Moja lista blogów

niedziela, 13 maja 2012

weekendowo, czyli jak zwykle deszczowo

Po pięknym, słonecznym końcu tygodnia, przyszedł czas na deszczowy i mało przyjazny weekend- niestety:(
Miał być pieczony biszkopt z rabarbarem, spacer nad zalewem i kawka w Santorini z Basią, a jedyne co było to.....leniuchowanie i spanie w łóżku pod kocykiem. Cóż, może nie jest to wielka rekreacja, ale organizm wypoczęty. W niedzielę niestety aż za bardzo.... Marzył mi się spacer we dwoje ( no we troje) po pysznym obiadku u mamusi,a był tylko pyszny obiadek u mamusi. Niestety chęci na odejście ze stołu były znikome, a jak już się prawie wyzbieraliśmy, to zaczęło padać!

No cóż, jak pech to pech. Widocznie aktywny i słoneczny weekend nie był nam pisany. Choć z drugiej strony, leniwe weekendy też są potrzebne... a znając szczęście, jutro do pracy (co poniektórzy) więc słoneczko pewnie zawita;)


a w taką pogodę miło było wspólnie poleniuchować przy piosence Braci i E. Bartosiewicz

1 komentarz:

  1. Heh widzę, że nie tylko u nas pogoda nie dopisała. Ale podobno przyszły weekend ma byc ładny.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)