Moja lista blogów

wtorek, 12 czerwca 2012

a jednak to nie jest takie proste..

...wychowywać małego człowieka i jednocześnie zadbać o: siebie, dom, obiad, prani, prasowani, spacerki, spotkania, rozmowy telefoniczne ze znajomymi, a nawet sprawdzić e-mail, a co dopiero regularnie pisać bloga i czytać inne równie ciekawe. Jednym słowem, wszystko to, co było normalne i na co był czas, po porodzie ulega diametralnej zmianie. Przez pierwszy tydzień, jedyne o czym marzyłam, to odpocząć!!! Strasznie dobijał mnie brak czasu na wszystko, a przecież doszło jeszcze tyle nowych obowiązków.. nawet nie chciało mi się odbierać telefonów, czy maili od znajomych. Nawet celowo unikałam wchodzenia na fb, żeby tylko ktoś mnie nie zaczepił i nie rozpoczął rozmowy.... Aż mi głupio, że tak jest ale każdą wolna minutę wolę wykorzystać na coś innego...i podejrzewam, że ten stan utrzyma się jakiś tydzień (dzięki Bogu wracam już do poprzedniej formy życiowej:))

Kolejnym cudem jest moje menu:)
aż się sama dziwię, że jeszcze funkcjonuję ;) przez cały tydzień jadę praktycznie na gotowanej marchewce i piersi z kurczaka. nie przeszkadza mi to, wręcz baaardzo smakuje:):) ale z takim zasobem kulinarnym prowadzenie bloga o tej tematyce byłoby niezłym wyzwanie:)

Pomijając fakt, że ugrzęzłam w domu, a moje jedyne wyjścia to spacerki z M.- z których z resztą jestem straaasznie zadowolona- to hitem były moje wczorajsze zakupy na allegro. Ile czasu potrzebuje matka, aby na allegro kupić tusz, pomadkę, róż i cienie? Odpowiedz jest prosta: całe 4 godziny!!!! to mój rekord! a pragnę zaznaczyć, że jestem kobieta zdecydowaną i nie przeprowadzam wielkich analiz zakupowych. jak mi się coś podoba i tego potrzebuję to biorę...no, ale człowiek cały czas doświadcza czegoś nowego w życiu:)

Po zweryfikowaniu swojego pojęcia o macierzyństwie, tzn. na pewno znajdę czas dla siebie, na: czytanie książek, dużo spacerów w parkach w środku miasta, wyjściach z małym do kawiarenek przystosowanych dla matek z dziećmi, spotkania ze znajomymi, itp. tak cieszę się niezmiernie, że mam choć 3 min. na makijaż, żeby nie czuć się jak "mamuśka" i od czasu do czasu krótka drzemkę w środku dnia z moim maluszkiem oczywiście.

Także w mojej główce zrodziło się "nowe" praktyczne pojęcie na temat macierzyństwa, ale mimo, że jest to duże poświęcenie i ciężka praca TO JEST BEZCENNE DLA MNIE!!!!  I podejrzewam, że wiele matek akurat się w tym względzie ze mną zgodzi:)



1 komentarz:

  1. Oj coś wiem o trudzie ogarnięcia wszystkich domowych obowiązków i opiece nad dzieckiem.
    Wiem też jak smakuje gotowana narchewka z kurczaczkiem;-)
    Ale korzystaj zanim dzidzia leży spokojnie w łóżeczku, bo jak zacznie chodzić, to będziesz wyrywać sobie włosy, tak jak ja teraz to robię, choć przyznam że kocham patrzeć jak drepta niepewnie, ale ten brak czasu;-)
    Jeśli chodzi o zakupy na allegro też tak mam!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)