Moja lista blogów

poniedziałek, 9 lipca 2012

owocowe śniadanie i całodzienny galimatias

źródło: internet
 od takiego śniadania rozpoczęłam dzisiejszy dzień (niestety, dopiero po 10, gdyż wcześniej musiałam: nakarmić małego, odciągnąć to co zostało, wyprasować mężusiowi koszulę do pracy- dziś sam nie mógł, bo od rana załatwiał sprawy związane z wykończeniem domu- potem jeszcze się ubrać, umyć, uczesać, lekki makijaż, poranna gimnastyka rozciągająca (ok.5 min) i...gotowa do śniadania:) zapomniałam dodać, że jedząc mój przepyszny posiłek, pomagałam synkowi usnąć:):) ach....wspaniały początek dnia:) Potem jest już z górki: kolejne karmienie, spacerek, obiadek- z wczoraj ( zawsze gotuję, żeby było na 2 dni, choć wczoraj obiadek gotowała moja mama- dzięki mamuś za pyszne jedzonko:)), po powrocie znowu karmionko maluszka itd. Zawsze coś się dzieje, ale to chyba każda z nas mam ma jakiś swój schemat :)

 Najwięcej frajdy mam zawsze podczas "zabawy" z synkiem. Miłosz ma już 7 tygodni ( mały facet z niego już;) i zaczyna nie tylko trybić wszystko do okola, ale przede wszystkim rozpoczął już gaworzyć. To cudowne!!!! nie ma chyba lepszej muzyki dla uszu matki, kiedy słyszy jak jej malec gaworzy i śmieje się od ucha do ucha:)

Teraz mam chwilkę dla siebie, ponieważ zasnął, więc odwiedzam blogi które lubię czytywać, popijając zimną herbatkę z lodem:) Tak w krk jeszcze jest bardzo ciepła temperatura, ale przynajmniej jest przyjemny chłodzący wiaterek:) chyba zaszaleje i zanim Miłoszek wstanie zdążę pomalować paznokcie:)

miłego tygodnia drogie mamy:)

p.s.: codziennie udaje mi się zrobić min. 100 brzuszków:) miałam zamiar codziennie rano również uprawiać jogging, kiedy mały śpi, ale moja chęć wyspania się jest większa ;)


2 komentarze:

  1. Trzymam kciuki za wytrwałość, ćwicz dopóki mały śpi;-) Kiedy to było, 7 tygodni, zobaczysz jak ten czas przeleci;-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. wytrwałości kochana i fajnie, że tak szybko masz ochotę ćwiczyć. Mój młody ma prawie dwa lata a ja dopiero wziełam się za siebie.
    Pozdrawiam i zapowiadam się z częstrzymi wizytami na blogu :*

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)