Moja lista blogów

środa, 11 lipca 2012

gang osiedlowych mam

ha!! od wczoraj należę do "osiedlowego gangu mam" :) ponieważ jeszcze się nie przeprowadziliśmy do siebie i nadal pomieszkujemy u brata, który ma mnóstwo znajomych sąsiadów rodziców ( to nowe osiedle, więc ilość młodych par z dziećmi jest na prawdę duża:)). Jako ta zmotoryzowana mama na każdym spacerku mijam inne równie zmotoryzowane mamy i nie trudno o nowe kontakty między nami.   Ponieważ większość osób się tu zna, więc wszystkie mamy zawsze trzymają się razem. Każda przyprowadzi a to sąsiadkę, a to koleżankę z osiedla i tak nawiązują się miłe i sąsiedzkie znajomości.


Atmosfera, jaka odbywa się w trakcie naszych spacerowych seansów jest fenomenalna:) a każda z nas chętnie służy radą. Oczywiście nie zapominamy wymienić poglądów i doświadczeń, bo każda z nas jest inna i ma dzieciaczki w innym wieku. Taka wiedza nabyta od już doświadczonych mam jest (w moim mniemaniu) czasem bardzo przydatna...

To dla mnie nowe doświadczenie, a co najważniejsze dzięki takim spotkaniom osiedlowym nie czuję się zamknięta w 4-ch ścianach z maluszkiem, ale mam okazję nie tylko na spacer w miłym towarzystwie, ale również po prostu pogadać z innymi babami:)

8 komentarzy:

  1. u mnie to niby też rozmawiamy, ale duzo mam plotkuje miedzy sobą i ocenia inne mamy...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. a mi nie dane móc należeć do takiego gangu, bo takiego gangu u mnie na osiedlu nie ma. mam jak na lekarstwo, a większość i tak spędza czas z dziećmi w ogródkach niż na spacerach, więc spaceruję sama :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm u mnie jest gang osiedlowy ale ja nie mam czasu ani chęci do takowego należeć:-p. Podobnie jak u Madelein u mnie gang opiera się na obgadywaniu innych, z pomocą nie ma nic wspólnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przykro mi, na twoim miejscu, też nie chciałabym mieć nic wspólnego z taką szajką.

      Usuń
  4. Dawno nie byłam na babskich pogadóżkach ;-)
    Aż zazdroszczę;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety nie mam zaprzyjaźnionych mam z którymi mogłabym (i chciała) umawiać się na spacerki i pogaduchy. A szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  6. super jest gdy ma się z kim wyskoczyć na spacerek, pogadać o dzieciach i nie tylko... jest to bardzo ważne by nie zamykać się w 4 ścianach. Obok mnie właśnie wprowadziła się sąsiadka z bliźniakami i cieszę się jak małe dziecko, że nie zasuwam już sama z wóźkiem i z komórką przy uchu:)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)