Moja lista blogów

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

bunt na pokładzie

nie, o tak dalej być nie może i nie powinno!!!! Ja rozumiem, że obecnie jestem na macierzyńskim i zajmuje się wychowaniem synka i że faceci mogą myśleć, że jak jestem w domu to coś ugotuję, czy posprzątam lub poprasuję. Nie mam nic przeciwko, bo jak mam chwilkę czasu, to czemu miałabym tego nie zrobić.... Ale mój brat i mój mąż przechodzą samych siebie...Im chyba sie wydaje, że jak jestem to zrobię, więc mogą: nie chować naczyń po posiłku do zmywarki- więc jak widzę ten pełen zlew garów i pustą zmywarkę to mnie aż odrzuca! Oczywiście jak leżą wyprasowane rzeczy na taboreciku, to nie po to aby zaraz Panowie je schowali, to po co? niech leżą! Śmieci wynieść to jest problem, bo trzeba zejść z pierwszego piętra...wrrrrr.....wrrrrr!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Skończyło się!!! Ileż można prosić i mówić?! Normalnie, dziecko by szybciej za kumało (nie uwłaczając dzieciom oczywiście)! Więc zostawiłam cały bałagan Panów i kiedy wrócili z pracy to na proszę się nie skończyło...
Okazało się, że "chłopcy" są bardzo pojętni i w try mig zrobili istny porządek ze swoimi rzeczami i po sobie..... Czy faceci naprawdę potrzebują bata nad sobą, żeby coś zrobić?!

8 komentarzy:

  1. :D To ja wraz z Tobą robię wielkie Wrrrrrrrrr;) Czasami faceci są niestety mało pojętni albo raczej wręcz za bardzo ale dobrze, że nad sytuacją zapanowałaś bo niestety wygodnictwo lubi się zadomawiać na stałe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie, do tego dopuscic nie mogę, ale masz świętą rację:) pozdrawiam

      Usuń
  2. Mój niestety tak. Bez bata ani rusz :/

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe faceci. Burze im zrób to na 2 dni bedziesz miała spokój:)

    OdpowiedzUsuń
  4. 2 dni, to i tak długo. wczoraj była zadyma, a rano znów spodnie wisiały na krzesle...wrrr...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie wiem co to za gatunek, że jak nie rykniesz to nie działa...

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)