Moja lista blogów

sobota, 25 sierpnia 2012

czy naprawdę nic nie możemy zrobić?!

To pytanie nurtuje mnie już którąś godzinę i chyba tym postem dam upust swoim emocjom i przemyśleniom. 
Sprawa jest prosta ( ale tylko z pozoru. a może jednak? ). Dotyczy naszej świadomości, a może raczej (nie) działania w temacie "naszej" ochrony środowiska i recyklingu. Tak, wiem prosty temat, prosta sprawa, nie ważna, tylko czy rzeczywiście?
 Mam czasem wrażenie, że tzw. szeroko rozumiana " ochrona środowiska", to tylko puste slogany, którym chyba każdy z nas,mógłby  się podpisać. No bo przecież, któż z nas nie jest przyjazny środowisku?! Przecież większośc z nas segreguje śmieci: plastiki, papier, szkło, stare leki itd.
źródło: sieć
źródło: sieć

 I BARDZO DOBRZE!!!:):) 
I tak się zastanawiam, czy to wystarcza? Czy to nie za mało?  Ktoś mógłby powiedzieć, że nie ma potrzeby robić więcej. Tylko czy naprawdę nie ma takiej potrzeby?!  Nasza świadomość w tej dziedzinie, chyba nie jest zbyt wysoka:(  
Sama siebie na tym bardzo często łapię. Niby segreguję śmieci i ganiam innych domowników, jeśli o tym zapominają, ale jak przykładowo nie jestem w domu, tylko na mieście, to zużyty bilet, opakowanie po napoju, czy inne wrzucam do kosza miejskiego z innymi śmieciami, który i tak wyląduje na wysypisku. A przecież mogłabym zabrać do domu i wyrzucić do właściwego kosza. Umówmy się, bilet czy butelka nie są jakoś specjalnie ciężkie;)
A jak jest z wodą? Wg większości raportów publikowanych przez wiele niezależnych organizacji, stan wody na świecie kurczy się. Za kilkadziesiąt lat, może jej nie mieć połowa populacji. Tylko czy zwracamy na to uwagę? Przecież jest w kranie i leci. Wiec co robi większość z nas? Puszczamy wodę, a niech leci. Tylko ja pytam a po co? Czy zęby będą mniej czyste, jeśli na czas szczotkowania wyłączymy wodę?.....
A prąd i jego zużycie? Już nie mówię o braku ekonomicznego wykorzystania tego media, ale o stale rosnącym efekcie cieplarnianym i dziurze ozonowej. A przecież można połączyć przyjemne z pożytecznym. Ja tam wolę oszczędzić kilkadziesiąt złotych miesięcznie, choćby: wyłączając ładowarki z kontaktu, kiedy nie są potrzebne lub gasić światło, jeśli wychodzę z jakiegoś pomieszczenia  lub wyłączać AGD na czas jego nie użytkowania ( poza lodówką); niż ładować ciężko zarobione pieniadze w rachunki.
Najbardziej irytuje mnie jednak ciągła kombinatoryka nas Polaków. Nie wiem, czy niektórzy mają klapki na oczach, czy ich chęć bycia cwanym jest aż tak duża? Mój przyszły sąsiad pali w piecu śmieciami!!! o zgrozo!!!! co gorsza, mówi o tym, jakby był normalnie jakimś bohaterem.... Tylko ja się pytam, co mu to daje? bo korzyści w tym nie widzę. Co on spali, to później się nawdycha ( i inni przy okazji też). I może nie zapłaci tak  rachunku za wywóz śmieci, ale zapłaci za parę lat za lekarstwa, które będzie musiał brać, bo nawabi się przez lata jakiegoś syfu ( a sąsiedzi razem z nim).
źródło: sieć

źródło: sieć

źródło: sieć

źródło: sieć

źródło: sieć

Ach.... gdybym chciała wszystkie tematy i problemy opisać w tym poście, to chyba zrobiłaby się z tego niezła powieść. Choć w moim przeświadczeniu pokazuje to skalę problemu...niestety:( 

Optymistyczne jest jednak to, że nasza świadomość potrzeby dbania o środowisko jest coraz wieksza i może za kilkanaście lat, to co teraz nie jest jeszcze tak powszechne, wtedy będzie normalna naturalną rzeczą. Oby:)

Własnie leciało w tv ogłoszenie społeczne odnośnie wywozu śmieci- ha:) cóż za precyzja:)- poniżej przesyłam linka do zmian, które mają nastąpić. Warto chyba wiedzieć? 

Pozdrawiam:)

8 komentarzy:

  1. Muszę Ci powiedzieć, że mój Jurek zwraca na to wszystko uwagę, zakręca wodę jak szczotkuje zęby, gasi światło, segreguje śmieci itp
    Ja nigdy tak nie robiłam ,ale on mnie tego nauczył, ale tak jak piszesz jest mało takich osób, i nie zwraca się na to uwagi, ludzie z braku laku nie myślą o zanieczyszczaniu powietrza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że razem z Twoim Jurkiem zwracacie na to uwagę i pewnie przekazujecie tę naukę Emilce i Natalce:) Jesteście wspaniali:)

      Usuń
  2. mój sąsiad też popala śmieciami,a najczęściej czuć plastik,była już u niego straż miejska i nic to nie dało:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję:/ szkoda, że nie którzy nie rozumieją, że sobie sami krzywdę robią...oby Twój sąsiad wreszcie zmadrzał. pozdrawiam:)

      Usuń
  3. temat ciężki do ogarnięcia ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale nie nie możliwy:) małymi kroczkami do celu:) pozdrawiam

      Usuń
  4. Ja mam świra na punkcie światła i nauczyłam tego świra mojego T. Oglądamy TV przy zgaszonym swietle bo niby po co ma byc jasno skoro tylko patrzymy na TV?... Woda nie umiem jej oszczędzać:( a co do smieci u nas nie ma kontenerów do segregowania jeśli chodzi o blokowiska. W omach prywatnych ludzie segregują. Ja tez bym segregowała, ale co z tego jak i tak wszystko do jednego kontenera trzeba ładować:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super Aniu:)Fajnie, że rodzinnie zwracacie na to uwagę i staracie się na tyle, na ile wam pozwala sytuacja. Jesteście wspaniali:)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)