Moja lista blogów

czwartek, 23 sierpnia 2012

istne szaleństwo, czyli dom na głowie

właśnie zabieram się do pisania tego posta. Jest ogromny upał ( 32 ), malutki właśnie zasnął, więc chwilka czasu dla swoich małych przyjemności:) Nagle, słyszę stukanie w parapet, wyglądam...a tu ogromne krople deszczu spadają na ziemię, skąpane słońcem. Widok...wow...pobiegłam po aparat, bo widok przecudny. Niestety zanim doleciałam, znów prażyło tylko słonko:)

W poniedziałek wybrałam się po firanki do naszego domku (głęboko mamy nadzieję wprowadzić się na dół z pierwszym tygodniem września. Może być różnie, ale staram się myśleć pozytywnie:):)). Znalazłam zarówno do salonu, jak i kuchni i jadalni:) muszę jeszcze poszukać zasłon. Umówiliśmy się z mężem, że nie będziemy kupować w hipermarketach i sieciówkach, ale w małych Polskich sklepach. WSPIERAMY NASZYCH MAŁYCH HANDLOWCÓW !!!!! nie zawsze maja wszystko, co potrzebujemy, ale przynajmniej w tak nie wielkim stopniu pomożemy im przetrwać. A wybór i tak jest duży:) muszę jeszcze znaleźć czarne zasłony, ponieważ takie sobie umyślałam do salonu:)

Dziś mój kochany mąż będzie dokańczał układanie paneli na parterze, więc pewnie wróci baaardzo późno:( nie lubię spać bez Niego, zawsze tęsknię i się martwię:(  no, ale cóż, nie ma wyjścia. musimy to przetrwać, żeby już niebawem się wprowadzić. Wczoraj wybraliśmy sprzęt AGD- niby kilka najpotrzebniejszych rzeczy, a cena jak za złoto:/ Dziś baterię pod prysznic i krany....
a to tylko kropla w morzu.......ale myśl pozytywnie herbata!!! myśl pozytywnie!!!!

PS. wczoraj z tego myślenia o wykończeniu, zapomniałam o Weiderze, ale dziś już nie zapomnę...


16 komentarzy:

  1. No wiadomo, że przeprowadzka do nowego domu jest kosztowna, ale za to jaka radośc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tu się z Tobą zgadzam :) ileż sprawia to radości, a jak już górę wykończymy, to już będę mega szczęśliwa:)

      Usuń
  2. my teraz zbieramy na dach,w między czasie okazało się ,że trzeba zburzyć ścianę i postawić nową(uroki remontowania starego domu) :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze współczuję, ale trzeba myśleć pozytywnie:)

      Usuń
  3. no my po slubie kupulismy małe mieszkanko, ale teraz już nam ciasno i myślimy nad większym. Ale pamiętam ile radości sprawiało nam zakup nowych rzeczy do nowego mieszkanka. O cenach sie pozniej juz nie pamieta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że o cenach szybko zapomnimy:) pozdrawiam:)

      Usuń
  4. mam nadzieję, że o cenach szybko zapomnimy:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bym chciała meblować się od nowa:) Teraz jest tyle ślicznych rzeczy i dodatków i takie fajne pomysły na aranżację wnętrz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się, jest tak dużo aranżacji, że ciężko się zdecydować na coś konkretnego. dobrze, że już wczesniej była koncepcja:) pozdrawiam:)

      Usuń
  6. popieram wspieranie małych sklepików! to bardzo pozytywne :) fajnie, że macie takie postanowienie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. My kierujemy naszą podświadomością, jak chcesz żeby było dobrze będzie., pamiętaj :)
    Wszystko się ułoży :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie tak....mościć swoje własne gniazdko...:)

    OdpowiedzUsuń
  9. my mieszkamy w swoim mieszkanku dwa lata już, a w pokoju dziennym dopiero w tym roku zamontowaliśmy karnisze (a raczej nam zamontowano), firan i zasłon na razie brak - pomysłu na nie też :-(

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)