Moja lista blogów

piątek, 7 września 2012

idzie jesień

od dzisiaj chodzę na siłownię:) niestety, ze względu na maluszka mogę robić to tylko wcześnie rano, kiedy synkiem zajmuje się mąż. Rano po godz. 6:00, kiedy maluszek wstał po całej przespanej nocy na poranny posiłek, zebrałam swoje manatki i wyruszyłam. Siłownia znajduje się ok. 1,5km drogi od mieszkania brata w którym jeszcze obecnie mieszkamy. A, że ranek był przecudny i szkoda mi było 2zł na bilet autobusowy (3 przystanki do celu) zrobiłam sobie poranny spacer:) Bardzo lubię dużo spacerować, chodzić- to zostało mi jeszcze z przed ciąży:) Jak na pierwszy dzień moich zmagań na siłowni, wybrałam lżejszy poziom ćwiczeń, co by się nie zajechać od razu. Odpowiada mi ta godzina zajęć na siłowni, gdyż było nas raptem 20 osób, więc nie było tłoku.
W domu byłam ok. 8:30 i skorzystałam z faktu, że moi mężczyźni jeszcze w łóżku się wylegiwali i dołączyłam do nich. Jednak ze snu nici, bo Miłoszek chciał się bawić, a uwielbia kiedy skupia na sobie całą uwagę rodziców:)
Jutro też mam zamiar tak rano lecieć, mimo, że jest sobota, ale bardzo dobrze się czuję, kiedy nie wyleguję się w łóżku do 9:00.

 Przyjemni było pospacerować z samego rana już niestety w lekkim chłodku, ale za to przy pięknej słonecznej pogodzie. Niestety zima wita do nas coraz większymi krokami. Wczoraj podczas codziennego spacerku zauważyłam jak krajobraz się zmienia: żółkną drzewa, liście w barwach jesieni leżą na ziemi, ludzie nieco cieplej już ubrani....ach, jesień idzie:)
Do tego wszystkiego Miłosz zaskakuje mnie codziennie jakimiś nowymi umiejętnościami:) wczoraj mój syn złapał sobie stópki:)!!! robił to tak swobodnie i z taką frajdą, że ciekawa jestem co wymyśli dzisiaj:)
poniżej kilka fotek z naszego wczorajszego spacerku. 



Miłego dnia.....






19 komentarzy:

  1. Ja też czasem wolę się przespacerować ,niż wydawać na bilet. Zależy, ile kg w torbie niosę ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Siłownia super!Zazdroszczę :) Mój mąż przed nocną służbą właśnie powędrował poćwiczyć, ale tym razem beze mnie, bo i ja i młody jesteśmy chorzy.
    A u nas też jesiennie się zrobiło, zimno i wietrznie i bez słoneczka dziś!

    OdpowiedzUsuń
  3. To dobry pomysł z tą siłownią, a spacery ja również kocham;0
    Miłoszek jest uroczy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też dużo chodzę ,no i przeprosiłam rower:) p.s.ale śmieszek z Małego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rowery sa super, tez zastanawiam sie nad zakupem dla siebie:) pozdrawiam

      Usuń
  5. ja chcę na aerobik ale musiałabym chyba po nocach chodzić...zazdroszczę siłowni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem migrenowcem i niestety aerobic nie jest dla mnie:(

      Usuń
  6. jaki on słodziutki, a siłowni bardzo zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Serdecznie zapraszam do zabawy z okazji pierwszych urodzin naszego bloga :)

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/urodzinowe-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  8. też mam zamiar troszke odczekać po porodzie i iść na jakiś fitness/siłownie, bo coś czuje, że strasznie "zastana" już jestem.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)