Moja lista blogów

czwartek, 27 września 2012

tea time Miłoszka

Kilka dni temu podczas ćwiczeń Milosz sam zapragnął napić się herbatki- bez mamy...I.... oto co mój malec potrafi:)



A to reakcja mojego syna na dzisiejszą marchewkę z ziemniaczkiem- obiadek zrobiony przez mamę

dzięki synu:)

9 komentarzy:

  1. cudasek z Miłosza, a mina na ostatnim zdjęciu mnie rozłożyła :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. gratulacje samodzielnego picia! A mina na ostatnim zdjęciu mówi jedno "co to jest?! gdzie moje ukochane mleczko?!" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gratulacje. Ale On juz duży!

    OdpowiedzUsuń
  4. poczekaj zaraz rosół będzie zajadał sam jak moja Ally ktora po takim obiedzie cała się świeci łącznie z włoskami tak zajada:) ale nakarmić się nie da :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahahah padłam po tej jego minie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Mina daje rade;) Miloszek nabywa nowe umiejetnosci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie ma śliczne oczka;)
    Minka też fajna, dzieci zawsze mówią prawdę, nawet jak nie mówią, pokazują mimiką co jest nie tak, lub tak;)
    Mały super jest!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny :))) Przynajmniej wiesz, że masz szczere dziecko a to się ceni ;)
    :*

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)