Moja lista blogów

czwartek, 18 października 2012

coś optymistycznego

od jakiegoś czasu zaobserwowałam pewna niezwykle ciekawą rzecz. A mianowicie, kiedy przechodzę przez jezdnię, drogę jakąś lub wyjazd z wózkiem, każdy z miłym uśmiechem ustępuje mi pierwszeństwa. Ręką daje znak, aby śmiało przeszła razem z synem, że dana osoba poczeka. Co fajniejsze i przyjemne dla mnie, zawsze kiedy za kółkiem siedzi jakiś mężczyzna (nie ważne czy młody, starszy czy najstarszy), ale to zawsze przepuszczają mnie z sympatycznym uśmiechem. Czasem Ci Panowie są całkiem, całkiem i grzechem byłoby nie odwzajemnić takiej uprzejmości uśmiechem:) Nie tak kokieteryjnie jest, kiedy za kółkiem jest kobietka (to zrozumiałe), ale czasem mam wrażenie, że z min niektórych dam można by odczytać np.: " no rusz się!", albo "ojej, no przełaź" itp. Choć byłabym niesprawiedliwa wrzucając wszystkie Panie do jednego wora, bo i zdarzają się (przynajmniej mnie) panie uprzejme, z miłym gestem.
Dużo gorzej jest, kiedy nie mam ze sobą wózka....przeważnie większość ustąpi pieszemu pierwszeństwa, ale to raczej z musu, a nie życzliwości.....No cóż, tak bywa, choć fajnie, ze przynajmniej tu w krakowie co poniektórzy kierowcy i kierowczynie wiedza jak się zachować. Dzięki:).
źródło: sieć
Mile zaskoczona jestem również zachowaniem człowieków w środkach komunikacji miejskiej. Tak, chyba kiedyś dawno straciłam wiarę w ludzi i może niesłusznie. Za każdym razem kiedy korzystałam z mpk (nie jest to za często, bo przeważnie korzystałam z własnych nóg), ale zawsze każdy  robił miejsce dla wózka w miejscu na to przeznaczonym przez przewoźnika. Wczoraj jadąc do męża do pracy kilku młodych chłopaczków w wieku szkoły średniej jechało z nami tramwajem. Ledwo powstrzymałam się od parsknięcia głośnym śmiechem, kiedy kilku potężnych chłopa patrząc mi do wózka powiedziało: "oooo, jakie małe bobo!!!":) To było tak urocze i miłe, a im tyle radości sprawiało rozśmieszanie małego:) 
Jednak nie to jest najważniejsze. Już większa część środków komunikacji miejskiej jest niskopodłogowa. Super, bo umożliwia to swobodne i przyzwoite wchodzenie i wychodzenie do autobusu, czy tramwaju. Jednak spora część czeka na wymianę. Zwłaszcza ta, która jeździ na nową hutę. Jak zwykle u nas wymieniają na końcu, no ale ważne, że już rozpoczęli. Ostatnio puszczono do nas nówkę bombardiera. Naprawdę komfort jazdy chyba dla każdego jest widoczny i słyszalny.  I to się chwali:)  Tak się prezentują:
źródło: sieć
a te są jeszcze do wymiany:
źródło: sieć

Cały dzień, a raczej popołudnie chodzi mi ta piosenka po głowie i chcę ją Wam zadedykować, bo w większej mierze jest o Nas, dziewczynach:)






9 komentarzy:

  1. czasem taki usmiech potrafi poprawic zly nastroj ;0)

    OdpowiedzUsuń
  2. a u mnie z tym przepuszczaniem na pasach jest tragicznie, ludzie jakby zapomnieli o tym, że jest taki przepis.

    OdpowiedzUsuń
  3. Baby za kierownicą są okropne!!!! rzadko kiedy przepuszczają a zawsze przepuszczaja u mnie TIR-y

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie jakoś mało kto się zatrzyma, nie mówiąc o babach i to nic że idę z wózkiem.
    Natomiast środkiem lokomocji nie jeżdzę , skoczów jest taki mały że piszo wszędzie chodzę;))
    Zapraszam do mnie na Candy do wygrania bluzeczka z baskinką;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To racja z tym przepuszczaniem, niestety sama zaobserwowałam, że jak idę z małym to kierowca-facet, ustąpi, poczeka, zahamuje przed... a kierowca-kobieta? ona jedzie.. sama jeżdże, ale jak widzę, dziecko które frywolnie biega koło przejścia to naciskam hamulec, a niech tak wybiegnie ???? eh ..
    a co do remontów, to nawet nie wiedziałam, ze Nam Nowa Hutę tak modernizują ;-) to dobrze, wiele mi to ułatwi :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dziękuje za miły komentarzyk ;)

    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja tak w gruncie rzeczy nie lubię jak mnie przepuszczają kierowcy przez przejście dla pieszych, jeśli za nimi żadne inne auto nie jedzie - rozumiem jak kolumna aut i miałabym stać "godzinę", żeby się przedostać na drugą stronę - wtedy ok...

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)