Moja lista blogów

piątek, 12 października 2012

faceci w czerni, czyli z życia wzięte

Nie mogę oprzeć się pokusie opisania Wam, w jakich strojach zapracowani mężczyźni ( mój mąż i nasz wspólny znajomy) po 8 godzinach pracy wpadli do naszego domu, aby zrobić wykończenia remontowe. Kiedy ich zobaczyłam, ubrana tylko w zwykłe stare jeansy i ciepły sweter, przez chwilkę myślałam, że chyba pomyliłam lokale, albo zapomniałam o jakimś ważnym wyjściu i nie mam przy sobie małej czarnej i szpilek:)!!! Jednak zaraz przypomniałam sobie, że tak..jestem w domu...tak sprzątam po remoncie...tak, chłopaki mają skończyć osadzać szybę prysznicową, włożyć futryny itp. Ku mojemu lekkiemu zaskoczeniu, ich gotowości do pracy i ogólnemu wspólnemu rozbawieniu sytuacją, chłopaki mniej więcej wyglądali tak:
źródło; sieć
A, żeby zabawnie było, to na prawdę do późnych godzin nocnych tak właśnie pracowali:) 

Wykańczanie domu doprowadza mnie do ciągłej frustracji, bo cały czas coś robimy, a i tak ciągnie się to jak krew z nosa!  Co gorsza, przestaje mnie to już cieszyć. I to mnie wkurza bardzo, bo człowiek w końcu chce być u siebie, a to wszystko trwa i trwa i trwa i ciągle jeszcze tak, aż góry nie skończymy:(
Jednak to jeszcze przeżyję (chyba), ale najbardziej wkurza mnie, kiedy mój mąż mówi mi co i jak i kiedy mam robić, żebym przypadkiem nie zepsuła, nie zniszczyła itp. Doprowadza mnie tym do takiego szału, że wczoraj miałam ochotę po raz pierwszy w życiu kazać mu spadać!!! Cale szczęście wykazałam się ogromną dyplomacją, a raczej fizycznym zmęczeniem, że skończyło się tylko na dłuuugiej kłótni ( i chyba dobrze, że nie mamy jeszcze kupionych noży do kuchni, bo pewnie poszły by w ruch). Na tyle dobrze się skończyło, że każde wzięło się za swoją robotę (znaczy się mąż wrócił do swojej), a dziś rano w poprawnych stosunkach zjedliśmy wspólne śniadanie...wrrrr...ale jak się szybko nie przeniesiemy to obawiam się, że nastąpi dla nas armagedon!!!

Całe szczęście mam w domu drugiego faceta, który jest tak uroczy, zabawny, zaskakująco spokojny i bezkonfliktowy. Który uwielbia się przytulać, uśmiechać i bawić:) mój synek kochany:*:*:*:* Maluszek rośnie jak na drożdżach. Ma obecnie 69 cm wzrostu i waży 7,4 kg. Jak na pięciomiesięcznego szkraba, pani doktor stwierdziła, że mam musi o niego dbać;) No cóż, narzekać nie mogę. Dziś był tak rozkoszny i kochany przy jedzeniu deserku (krem z jabłek i dzikiej róży), ze po każdej łyżeczce, która lądowała w jego ustach, robił mmmmnmmmm...... do było takie urocze:) Widocznie traktował to jako niezłą zabawę:) Normalnie deserki i warzywka robię mu sama, ale przez całe to zamieszanie przeprowadzkowe nie mam za wiele czasu na robienie takich posiłeczków, więc wspomagam się  słoiczkami. Ale już niedługo mam nadzieję. 

Bardzo chciałam podziękować za cieple komentarze, ktore znalazły się pod ostatnim postem. Czytałam wszystkie, jednak na chwilowy brak czasu nie byłam w stanie odpisać, ale wszystkie przeczytałam i na prawdę dodały otuchy. DZIĘKUJĘ:)





17 komentarzy:

  1. Ja mojego Męża ganiam żeby się przebierał w tzw. ciuchy robocze, ale słuchać się nie chce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety mam z Nim ten sam problem...ach Ci faceci...

      Usuń
  2. Mmm, jakie ciacha ;D No tak, jak coś się przeciąga, to też nie dobrze, ale jeszcze chwila i zamieszkacie na swoim ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mój na budowe zawsze jezdzi ubrany po roboczemu:) czasami jedzie prosto z pracy ale wtedy się szybko przebiera a wykończenie....wykańcza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też myślałam, że się przebiera, ale prawda okazała się zaskakująca:) zgadzam się z Tobą, wykończenie wykańcza..

      Usuń
  4. ha! faceta nie zrozumiesz! a roboty budowlane, no cóż też mnie to czeka w niedalekiej przyszłości:) dużo wytrwałosci życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, w takim razie cierpliwosci i wytrwałości rownież życzę

      Usuń
  5. Nie ma to jak odpowiedni strój do pracy:P
    Najważniejsze, że Synek tak świetnie rośnie i się rozwija:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj jak ja to wszystko dobrze znam z autopsji, u nas jest podobnie i to czwarty rok, ciągle coś trzeba robić. Życzę Wam wytrwałości i cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dziękuje ;*

    Pozdrawiam cieplutko ;)



    Zapraszam na konkurs Kochana:
    szczegóły na mim fanpage na facebook
    http://www.facebook.com/photo.php?fbid=540364419324163&set=a.481095115251094.129308.476534652373807&type=1&theater

    OdpowiedzUsuń
  8. Men in black - do zadań specjalnych :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)