Moja lista blogów

czwartek, 18 października 2012

za dwa dni

Już coraz blizej naszej przeprowadzki. W sobotę wreszcie zabieramy nasze klamoty i klamotki i przenosimy sie do siebie..w końcu!!!:) nie ma co, mamy niezłe wyczucie czasu... Mieliśmy mieszkać u brata tylko 3 tygodnie, a tak ni z gruszki, ni z  pietruszki jesteśmy tu 5 miesięcy:)!!!! Dobrze, ze brat ma remont zaplanowany na poniedziałek, bo pewnie gdyby nie taki motywator, to pewnie byśmy jeszcze byli na etapie wyboru szafy do wiatrołapu, a tak to szafa będzie, ale później;) A, że pralkę mam włożoną do pralni, która znajduje się na poddaszu ( a poddasze jest oddzielone od części dolnej, żeby ciepło nam na niewykończoną górę nie uciekało, odgrodziliśmy na czas wykończenia ścianą), więc zabrałam od nas ciepłe ubrania do odświeżenia i wyprania, na wypadek gdyby mój kochany małżonek nie zdążył jej podłączyć. Choć twierdzi, że w poniedziałek pralka będzie pięknie i prężnie działała, jakoś wolałam się zabezpieczyć..tak na wszelki wypadek;)

Od kiedy moi chłopcy zostali sami, zagustowali w jednej ciekawej piosence. Z wielką przyjemnością przedstawiam Wam utwór muzyczny, który od kilku dni gości nieustannie w naszym domu (znaczy w domu brata:)):
Miłego dnia:)

6 komentarzy:

  1. Ale super, fajnie tak na swoim ;) I wzajemnie , udanego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję! Ja już się doczekać nie mogę ale chyba będę musiała uzbroić się w cierpliwość.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale Wam zazdroszczę!! tak iść na swoje!

    OdpowiedzUsuń
  4. a mnie się marzy przeprowadzka... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To super, ze już na swoim lada dzień ;) z pioseneczki skorzystamy;)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)