Moja lista blogów

sobota, 17 listopada 2012

mam wolne przedpołudnie i idę do kina

Dzisiaj miałam wolne przedpołudnie. Zaproponowałam moim facetom, aby pobyli dziś razem, tak beze mnie. Obaj (i mąż i synek) poparli moją propozycję i tak oto Oni mieli męskie wspólne przedpołudnie, a ja wychodne:) Nie mogłam nie wykorzystać okazji i nie wybrać się do kina na ostatnią część "Zmierzchu". Bardzo się cieszyłam na to wyjście, bo czytałam wszystkie części książki i obejrzałam oczywiście adaptację filmową i byłam strasznie ciekawa jak reżyser zakończy sagę. Nie ulega w ogóle dyskusji jak dla mnie, że książka jest dużo ciekawsza i lepsza od filmu, ale film też nie był zły:) Jak dla mnie filmy (wszystkie części) warte obejrzenia, ale książka obowiązkowa!!! I pomyśleć, że wzięłam ja do ręki tylko po to, aby sprawdzić czy jest tak dobra i fenomenalna jak mówią (chciałam mieć swoje zdanie). Bardzo szybko książka mnie wciągła, tak, że kolejno czytałam i kupowałam następne części, aby wiedzieć co będzie dalej... Nie żałuję, że ta pozycja znalazła się w moim księgo zbiorze:)
źródło: sieć

Jednak nic nie zaskoczyło mnie tak, jak moja mama, która nie lubi tego typu literatury i filmów. Zbierałam szczękę z podłogi, kiedy zaproponowała, że może pójdzie ze mną do kina na ten film. Skoro wszędzie o nim mówią, to może jest ok?! Totalny szok, ale było fajnie. Na seans wybrałyśmy się rano na 9:50, a, że dzikich tłumów tak rano nie było, to zdążyłyśmy na latte, a mama na ciasteczko:)

Po południu zawitali do nas z wizytą siostra męża z rodzinką. Było bardzo fajnie, jak zwykle z resztą. Pewnie pisałam już, że obie siostry Łukasza i ja urodziłyśmy w tym roku synków:) hahahah...wesoło mamy teraz:) W prezencie wprowadzeniowym dostaliśmy różnego rodzaju formy do pieczenia...Obojgu nam spodobał się prezent, a mąż już zaciera ręce na kolejne ciasta robione moimi rączkami;)

Niestety wieczór był okropny. Mały dostał takiego płaczu na te wychodzące ząbki, że przez dobra godzinę nie mogliśmy Go uspokoić:( biedulek...Teraz zmęczony śpi rozłożony w naszym łóżku jak księciunio;)

 Jeszcze nie wie, że za chwilę przeniesiemy Go do Jego łóżeczka....





16 komentarzy:

  1. Ja jutro wybieram się właśnie na ten film. Koleżanka mnie wyciąga. :) Zobaczymy czy będę tak samo zachwycona jak i Ty :)
    Współczuję ząbkowania, oby ząbki szybko wyszły!

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki czytałam - fajne i wciągające. Filmu na razie nie oglądałam.
    Bidulek! Szybkiego ząbkowania życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam wczoraj. Dla mnie kiepścizna... Wybuchłam ogromnym smiechem jak skończyła się wizja Alice, bo stawiałysmy oczy z koleżanką, że no przecież jak to? Tak nie było w kiążce! :D Według mojej oceny najlepsza była 1 część 4 części. Ech.. ta ich podróż poslubna ... ;) No i oczywiście książki wygrywają!!!
    Współczuję ząbkowania, ale też gratuluję decyzji o powiększeniu rodziny :o)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym chciała iść na ten film, ale jakoś albo nie mam czasu albo ochoty :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może na iiny film znajdziesz ochotę?:)

      Usuń
  5. Ech, te ząbki, u nas na razie łagodnie.
    Właśnie skończyłam oglądać pierwsze części "Zmierzchu" (przeczytane w wakacje, rzeczywiście wciąga) i chętnie bym obejrzała ostatnią, ale na razie nie mam możliwości:(
    Zapraszam do mnie po wyróżnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja przeczytałam pierwsze 2 części, obejrzałam wszystkie i muszę stwierdzić, że pierwszy film mnie zachęcił, a drugi wystarczająco mocno zniechęcił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obejrzyj trzecią. moim zdaniem najlepsza pod względem filmu, a książka najlepsza czwarta:)

      Usuń
  7. filmy rzeczywiście bardziej lub mniej udane. Książki czyta się o wiele lepiej. Chciałabym jednak przekonać się jak ta ostatnia część im wyszła. Przy okazji zapraszam do mnie na konkurs:)

    OdpowiedzUsuń
  8. im mniej wiesz tym lepiej spisz :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. jak dla mnie książka rewelacyjna, ale film średni, podobały mi się pierwsze dwie części, ale trzecia mnie zniechęciła

    OdpowiedzUsuń
  10. Jej ja tez bym chciała na to iść, kurcze może odzałuje kase i zaproszę mojego faceta, bo on to w życiu nie zaproponuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że Twój facet jest z tego samego wyznania co mój" do kinaaaa?!" żebyśmy poszli razem, muszę go urabiać przez kilka tygodni i jeszcze trafić na film, który w tytule mu sie spodoba;)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)