Moja lista blogów

poniedziałek, 12 listopada 2012

okno na świat

jakbym sobie przepowiedziała, że ta stłuczona filiżanka rano to dopiero początek moich dzisiejszych dokonań. I jak to bywa: "mówisz i masz"! Miałam się dziś spotkać z przyjaciółką na ploteczkach, tak, tak miałam bo komiks sytuacyjny, który się rano wydarzył był na prawdę złośliwą przewrotnością losu. okazało się, że mają przyjść panowie układać kostkę brukowa na podjeździe i może im to zająć dość długo... ale nie przyszli. Więc uhahana biorę telefon, że spotkanie aktualne. Już w myślach kombinuję, czym pojedziemy autem, czy autobusem?! OK, nagle olśnienie...samochód ma brat, bo męża rano na dworzec wywiózł i będzie dopiero ok. 19....Więc zadowolona wykręcam numer do przyjaciółki po wcześniejszym sprawdzeniu rozkładu jazdy i nagle...szybko odkładam....o f..k!!!! czy wyciągnęliśmy wczoraj wózek z bagażnika?!?!?!?! Myślę sobie" Boże, to nie dzieje się na prawdę?!"...a jednak, wózek pojechał z chłopakami...klawo!;/ Przyjaciółka jak to prawdziwa przyjaciółka zrozumiała...umówiłyśmy się na za tydzień....
Więc bez wózka i bez bryki ugrzęźliśmy z Miłoszem w domu na dobre....pomyślałam przez chwilkę, że nic więcej już chyba stać się nie może.....no cóż, chociaż do ogrodu na chwilę wyjdziemy pomyślałam....i masz ci los...w tym dokładnie momencie zaczął padać deszcz (dobrze, że bez piorunów, gradu, nawałnic i huraganów, bo nie wiem jakby się ten dzień dalej toczył). Tak, jedyne co się nasuwa to: ha ha ha:)nie możliwe, a jednak....Perspektywa dnia zapowiedziała się ekstra. Cóż więcej mogliśmy, jak tylko popatrzeć sobie na świat prze nasze salonowe okno.

Uwielbiam przez nie patrzeć (choć myć nie znoszę) na ogród, ptaki (dziś mieliśmy na drzewie dzięcioła:)) i krajobraz. Mały był zachwycony więc jak tylko nie spał ( a spał dziś sporo) buszował na macie własnie ustawionej przy oknie:)

Ogólnie zastanawiamy się nad zakupem huśtawki z siodełkiem takiej do domu lub stolika do jedzenia dla małego, bo czasem byłoby mi łatwiej jeśli mogłabym Go posadzić np. w kuchni i mógłby sobie patrzeć na to co robię. Mam wrażenie, że na macie czasem się nudzi. Widzieliśmy kilka fajnych na necie (producenci Polscy), także musimy to jeszcze oszacować z naszym budżetem i oczywiście zastanowić się, czy na prawdę tego potrzebujemy. Kupiłam dziś  do przetestowania pieluszki dada z biedronki. Tyle pochlebnych opinii o nich na blogach, więc pomyślałam, że może i my spróbujemy. Zaskoczyła mnie cena. Na prawdę nie duża:) 

Zmykam spać, bo dziś łóżko dzielę zamiast ukochanego męża, z małym bąbelkiem:) Dobranoc:)

25 komentarzy:

  1. Okno na świat jednak macie cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też dzielę łóżko z Antosiem:) Współczuję tych nerwów :( A Dady mamy, używamy i też polecamy-dla mnie pieluchy idealne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja Dada używam od kiedy Maciejko skończył pół roku i podobają mi się najbardziej. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie urzekły tak duże rysunki na pieluszkach:)

      Usuń
  4. ja dada uzywam już od baaardzo dawna jeszcze Jasko był mały, sa dla mnie najlepsze poprawiły sie tez teraz te z rossmanna :) kiedy tak ja popatrze przez okno w salonie....

    OdpowiedzUsuń
  5. czasem i takie dni sie trafiają, ale dzis bedzie lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. skąd ja to nam, czasem jak diabeł miesza to na całego;-) huśtawka nasza dziś do nas przybędzie to mogę dać znaka czy się sprawuje jak trzeba;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo chetnie poznam Twoja opinię:)

      Usuń
  7. No to pobiłaś mnie! Ja przez jeden dzień musiałam chodzić z ułamanymi jedynkami (córka się na matkę rzuciła!), ale już naprawione:)
    Twierdzę jednak że te dni ostatnie, ponure i brzydkie nie wpływają na dobre samopoczucie!
    Okno duże, takie jak lubię bardzo!
    Pieluszki używamy i tez zadowolone jesteśmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łoj, to dobrze, bo bez jedynek, to cięzko by chyba było;) ja puki co z pieluszek też jestem zadowolona. Najbardziej kreca mnie te duże obrazki na pieluchach:)

      Usuń
  8. Mama Miłosza, wita mamę Miłosza :))) My mamy krzesełko do karmienia z Ikei.. lekkie łatwe w obsłudze.. mały lubi w nim siedzieć i patrzeć jak robię obiad np.. :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam, witam:) z ikei? nie sprawdzalam tam wogóle krzeselek. Jak bedziemy nastepnym razem, to muszę sprawdzić. Dzięki za info:)

      Usuń
  9. widoki Miłoszek ma rewelacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  10. No jak coś na złe to wszystko po kolei, znam to :P
    Jak przetestujecie te pieluszki to daj znać. Może i ja się skuszę :) Póki co my tylko na Pampkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my też byliśmy tylko na pampersach. Ja na razie jestem zadowolona, mały zdaje sie też:) nie widzę różnicy między pamp. a dada..

      Usuń
  11. my własnie po testach dad, ale na razie wracamy do pampersów, bo nakupiłam na promocjach i nawet wyszły taniej niz dady

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)