Moja lista blogów

środa, 19 grudnia 2012

Gapciu

Od kilku dni wędrujemy z małym po lekarzach specjalistach. Jedno, co nas nieco rozbawiło, a zauważył każdy lekarz, to stwierdzenie: "..syn jest taki troszkę Gapciu, ale taki Jego urok"!!! Hmmm... my tam w Nim Gapcia nie widzimy, a zawsze uśmiechniętego, małego wesołka..najukochańszego bobaska na świecie:)!! No, ale to my rodzice:) Nie przeszkadza Nam to ani troszkę:)
Tak dzisiaj sobie spacerując z małym po polku uświadomiłam sobie, że w dzieciństwie Gapciu był moim ulubionym krasnoludkiem z Disneyowskiej bajki:)

źródło: sieć
To najbardziej uroczy i kochany krasnoludek w całej bajce!!!!!! A teraz ja mam takiego małego Gapcia- zupełnie jak Królewna Śnieżka;)

Wczorajszy dzień to kompletna klapa dla mnie: migrena, kobiece trudne dni i złośliwość losu. Wszystko wczoraj dla mnie było na nie:( Ponieważ jestem głównym piecowym w naszym domu, kiedy mąż jest w pracy, odpowiadam za ciepełko dla nas do jego powrotu. Ponieważ nie znoszę, gdy w domu jest gorąco (a tak jest jak mąż jest piecowym), to zaczynam grzanko dopiero ok. 15:) Do perfekcji opanowałam rozpalanie- przeważnie zajmuje mi to ok. 4-5min. i jest niezły ogień w piecu. Ale nie wczoraj. Rozpalałam go 3 razy!!! zajęło mi to ponad godzinę!!! Normalnie nie byłam zła, że się nie rozpalił, tylko że tak ślamazarnie mi to idzie...Dziś poszło dzięki Bogu raz dwa:)
Do tego wszystkiego kawa rozpuszczalna się nam w domku skończyła, a zakupy dopiero dziś, więc uznałam to za wielki znak, że już najwyższa pora zacząć działać naszym ekspresem, który otrzymaliśmy w prezencie ślubnym. Zapowiadało się dobrze- jest ekspres, jest krotka instrukcja to lubię!! Parzenie kawy tak podniosło mi ciśnienie, że kawa nie była już potrzebna!!!! Za chiny ludowe nie mogłam jej zaparzyć, bo już przy samym finiszu kawa zamiast do kubka bryzgała po kuchni!!! Co gorsza miałam mnóstwo sprzątania, bo kuchnia biała a na dodatek kawa musiała być fusiasta:(:(:(
I tak człowiek chce sobie choć troszku życie umilić, to czasem narobi sobie większego kłopotu...

18 komentarzy:

  1. Gapcio jest przecież taki słodki:)
    ja kocham ciepełko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gapcio jest superowy!
    A jeśli chodzi o ciepełko to też muszę sobie radzić jak męnż w pracy i czasami zajmuje to 5 min. a czasami pół godziny! I zawsze jest pół godziny jak się śpieszę ale wtedy rzucam łaciną!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie weszłam jeszcze w ten etap wtajemniczenia na szybkosci z lacina, ale pewnie wszystko przede mną:)

      Usuń
  3. I ja najbardziej lubiłam Gapcia!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gapcio fajny, choć już za bardzo go nie pamiętam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam obejrzenie bajki WD dla przypomnienia:)ach..i ten książe;)

      Usuń
  5. Ciepełko to coś co najbardziej Misiaczki lubią i coś słodkiego do kawusi, o tak coś słodkiego:-)
    Wspaniała kawa, super ciacho i fajny facet u boku- to recepta moja na zimniejsze dni.
    POLECAM
    Szkoda tylko,że oferta nie jest wiązana:-)
    Nie wszystko można mieć:-(

    OdpowiedzUsuń
  6. czasami bywają takie dni ale potem za to świeci piękne słońce!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, choc czasem nieźle czlowiek zmoknie;)

      Usuń
  7. Przy okazji znalazłaś sposób na ograniczenie spożycia kawy ;)
    Nie mogę się doczekać, aż przeprowadzimy się do naszego domu, gdzie będzie kominek - pewnie niejednokrotnie rozpalanie w nim podniesie mi ciśnienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez nie mogłam i doskonale znam to uczucie. Cale życie mieszkałam w bloku i nie byłam do końca przekonana do domu, ale teraz nie zamienilabym go na żadne mieszkanie..powodzenia:)

      Usuń
  8. zlosliwosc losu:(( te ekspresy czasem wiecej balaganu narobia niz przyjemnosci- wiem cos o tym, mam nadzieje ze dzis juz lepjej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, już lepeij a ekspres omijam szerokim łukiem;)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)