Moja lista blogów

niedziela, 23 grudnia 2012

moi faceci w kuchni, czyli jak robią ciasteczka bez brudzenia rączek

W naszym domu od wczorajszego późnego wieczoru przepięknie unosi się zapach goździków, imbiru, cytryny, ciasteczek, suszonych grzybów...Tak cudownie jest czuć bliskość zbliżających się świąt, wigilii, wspólnego czasu...Ale powoli i od początku:
Mój mąż oznajmił w zeszłym tygodniu, że może by z Miloszem zrobił takie ciasteczka świąteczne, w choinki, gwiazdeczki...To wspaniały pomysł..Oczami wyobraźni oboje widzieliśmy małego bijącego w ciasto swoimi małymi rączkami foremki, już widziałam, te piękne zdjęcia, ich umorusanych w mące...po prostu jak w bajce...
Co więcej, nie zrobili w ogóle bałaganu, obaj raczki mieli czyściutkie, kuchnia wręcz błyszcząca...no po prostu lodzio miodzio. Otóż, moi dżentelmeni poprosili mnie o pomoc, a wyglądało to tak:
Ja cała w cieście, mace szykuję ciasteczka, a moi panowie jakoś tak nagle zatonęli w wierszach Pana Brzechwy:)
Finał ich pieczenia był taki, że o 23:45 ja jeszcze stałam przy ciastkach i piekarniku, a Oni obaj już dawno spali...Ale ten widok w blasku choinki był po prostu cudowny i wart takiego poświecenia:)
Choć następnym razem chyba się dobrze zastanowię, zanim im pomogę w pieczeniu;)

Korzystając z okazji, gdybym już dziś całkiem utknęła przy uszkach i pierogach, chcialam życzyć każdemu z Was:

Pełnych rodzinnego ciepła i radości Świąt Narodzenia Pańskiego,
Aby w tą szczególną noc, Mała Dziecina narodziła się i w waszych sercach i wlała w nie pokój i miłość,
Aby ten czas był dla każdego z nas magiczny i prawdziwie rodzinny.
źródło: sieć



18 komentarzy:

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)