Moja lista blogów

czwartek, 13 grudnia 2012

po drugiej stronie lustra stoję ja...

...Ja, czyli herbata. Młoda ciałem (jeszcze) i duchem (oby na zawsze). Matka, żona, córka, siostra, przyjaciółka, koleżanka. Wieczna optymistka, starająca się czasem patrzeć i brnąć przez życie realnie ( czasem, bo częściej realnie na świat patrzy mój mąż i dobrze, że go mam:)). Z sercem na dłoni, kocham ludzi...kocham im pomagać...muszę i potrzebuje czuć się pomocna, potrzebna.
źródło: sieć

  Nie umiem się długo złościć, raczej jestem typem albo od razu powiem co mi na sercu leży, albo godzinami dyskutuję w swojej głowie i myślach co powiem, lub co gorsza co mogłam powiedzieć. Bo choć czasem próbuję być opanowana, mądra (czasem aż mądralińska), nie zawsze mi to wychodzi....

Należę do osób bardzo sentymentalnych, wrażliwych, zwłaszcza na ludzką krzywdę. Nie mam zwyczaju przechodzić obok problemu obojętnie (choć jak twierdzi jeden z moich braci, luz by mi się przydał).
źródło: sieć

Nie jestem osoba raczej zdecydowaną, jeśli chodzi o swoje ja. Jestem bardzo zdecydowana, zaradna, konsekwentna i zapobiegliwa, jeśli w grę wchodzi życie....Mam swoje zdanie i zawsze muszę go bronić, choć czasem (nie za często, ale..) potrafię przyznać się do błędu, choć łatwo nie jest.....

Nie lubię zawiści, chamstwa, spóźnialstwa, braku organizacji i chaosu. Nie należę do ludzi, którzy posiadają podzielną uwagę. Czasem za szybko chce powiedzieć wiele rzeczy na raz i w rezultacie gubię wątek:(

Kocham szczęśliwe zakończenia, ckliwe opowieści romantyczne, filmy i książki. Lubię ciszę...lubię przebywać sama ze sobą, byleby nie za długo, bo bez człowieków też nie umiem....
źródło: sieć

Uwielbiam długie kąpiele w solach i olejkach, niestety mam obecnie prysznic i oprócz oszczędności wody innych zalet nie dostrzegam... Nie mam określonego stylu..Gdybym mogła, chodziłabym w znoszonym dresie po domu, spiętych w nieład artystyczny włosach (no ale przecież straszyć męża nie będę;)) ale czasem mam ochotę i robię się na bóstwo, na wampa, na kobietę w stylu glamoure....zależy od nastroju, okazji, przekonania, zachcianki....Choć bez bicia przyznaje się, że nie mam wyczucia modowego. Raczej hołduję zasadzie: w tym się dobrze czuję, w tym chodzę. Nie mam nowości w szafie, kupuję raczej racjonalnie, praktycznie. Lubię to w sobie:) Lubię patrzeć jak inni się ubierają, jak się noszą....i nie dlatego, żeby oceniać, bo tego nigdy nie robiłam i nie zamierzam czynić...

Wierzę w Boga, jestem praktykującą chrześcijankom. Wychowałam się na oazie i zawdzięczam jej najlepsze lata mojego młodzieńczego życia, zawdzięczam świadomość wiary i sensu modlitwy....

Kocham mojego męża od pierwszego wejrzenia i choć nie lubię być zazdrosna to jestem- czasem;) Uważam, że miłość to składowa: zaufania, szacunku, oddania, zrozumienia, pożądania, akceptacji, pociągu fizycznego  i motyli w brzuchu. Jednak najważniejsze w związku i miłości są zaufanie i szacunek....

Ubóstwiam mojego syna. Jest dla mnie niesamowitym darem, siłą....Kocham Go!!!!
Mam naprawdę za co dziękować Bogu każdego dnia....



17 komentarzy:

  1. Ja bym się nie odważyła w internecie na takie wyznania. Wolę pozostawić je w realu. A z drugiej strony w tym świecie coraz bardziej bez zasad, bez wiary - miło usłyszeć/zobaczyć, że są ludzie z zasadami i takimi wartościami.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i chyba zaskoczyłaś czytelników swojego bloga, bo taka cisza w komentarzach...:)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. ja piszę teraz bo dopiero teraz ma chwilę na nadrobienia blogów, nie uwazam, żeby ten wpis był szokujący, jest prawdziwy, szczery, życiowy, zupełnie normalny nie ma komentarzy bo nie jest to wpis dyskusyjny.

      Usuń
    4. Też nie uważam, żeby wpis był szokujący, tylko szczery, bardzo "otwarty".

      Usuń
  2. super, że o tym piszesz, brakuje mi takich szczerych wpisów na blogach. Chyba jesteśmy do siebie podobne ;)ja też jestem bardzo wrażliwa, wierząca, byłam przez wiele lat we wspólnocie akademickiej. Jakoś tak się wzruszyłam twoim postem, przytulam serdecznie i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za cieple i miłe słowo:) milego dnia:)

      Usuń
  3. Bardzo ładnie napisałaś o sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj. Czytam i myślę sobie, że nie jedną Herbatę nawet tą laktacyjną wypiję w Twoim towarzystwie.
    Mnie też irytują wpisy przelukrowane bo mam później wrażenie, że mój świat odbiega od norm ogólnie panujących. Że nie powinnam się złościć tylko uwielbiać wszystkich i wszystko pomimo zmęczenia, złego nastroju zmęczenia materiału.
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuję za mile slowo i zapraszam serdecznie na herbatkę:)

      Usuń
  5. Bo warto pomagać :)

    Zapraszam do dyskusji na temat porwań rodzicielskich w Polsce http://szukamy-was.blogspot.com/2012/12/kiedy-jedno-z-rodzicow-porywa-dziecko.html

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)