Moja lista blogów

wtorek, 11 grudnia 2012

wtorkowo

to dziś miał miejsce ten dzień, kiedy to mąż i żona nie przyzwyczajeni do przebywania ze sobą pełne 24h dażyli siebie wzajemnie różnego rodzaju emocjami ( a to żarcik, a to pogaduszki, a to mała różnica zdań i znowu żarciki, uśmieszki itd.). Jednak z perspektywy całego dnia, to dla nas dzień bardzo udany:) Choć nie wiem tak do końca co na to ślubny, bo cały dzień jedzie na kleiku ryżowym. Właśnie przed chwilą zaliczyliśmy mały bunt na pokładzie, ponieważ powiedział kleikowi dość!!!Stwierdził, że może jeść już wszystko...i po tych słowach oboje parsknęliśmy śmiechem...no tak! zapomniałam, że jak na wypisie u faceta zanotowane jest trzymać dietę kilka dni, to dla mojego męża oznacza aż jeden dzień;) Choć będąc na jego miejscu, pewnie sama już dawno sama siebie bym przekonywała, że już kleiku ryżowego nie trzeba.....
Byliśmy dziś z małym u okulisty. Skierowali nas do placówki partnerskiej, gdzie leczą takie małe szkraby. Choć śmiać nam się chciało, kiedy okulistka z powagą w głosie otworzyła drzwi gabinetu i powiedziała: Pan Miłosz, proszę". Szybko się zreflektowała, że szanowny petent to 7- mio miesięczny Słodziak:) 
Dopóki mąż odpoczywa na L4, Milosz bardzo świadomie wykorzystuje fakt obojga rodziców w domu, co i nam samym sprawia niezwykłą frajdę bawiąc się razem z nim:) Ostatni hit sezonu, to książki- zwłaszcza te o zwierzątkach do naśladowania przez rodziców, kręgle, no i oczywiście jak na faceta przystało porządna bryka...

..zostały jeszcze tylko 3 sztuki:) 
przed każdą jazdą, należy sprawdzić sprzęt..
 
...na edukację zawsze mam czas...

Od kilku dni Młodzieniec opanował technikę przytulania się do mamusi i ukochania jej:):*:* Z tatusiem natomiast uwielbia maistrować przy klawiaturze komputera....




16 komentarzy:

  1. faceci... a jak zacznie znowu bolec to bedzie placz i zgrzytanie zebami ;)

    Milosz na 1 zdjeciu ma super minke :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to taka sztuczka: próbuje trafiac z zamknietymi oczami;)

      Usuń
  2. Wiadomo, ile można jeść kleik ;p A miłosz jak zawsze słodki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodziak:) Nasz ma dopiero 6 miesięcy a broi równo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. i ja bym chyba też na takich "papkach" długo niewytrzymała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. dawno nie pokazywałaś Miłoszka. urósł bardzo. śliczny młodzieniec :) jak przebiega wizyta u okulisty takiego małego brzdąca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo necika nie mielismy przez pewien czas. dziękuję:)wizyta jest przyjemna- przynajmniej z naszym brzdącem. Pani doktor wzieła taka latareczkę i w oczka mu swieciła a on na nią patrzyl z zaciekawieniem, bo lubi swiatełeczka:) potem stwierdziła, że jest za maly i skierowała nas do kliniki dla niemowlaków. tam mamy badanie dopiero 15 stycznia więc pewnie dam znać jak bylo:) a jak ty się czujesz?

      Usuń
  6. dlaczego byliście u okulisty? coś nie tak?
    z Miłoszka słodziak! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobra, już zaliczyłam zaległości z poprzedniego posta!

      Usuń
  7. ale ma już dużo włosków. Moja też już na etapie książeczek - tylko, że: idealne do małej buźki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo tak!! takie też lubi. czasem nawet próbuje tak samo włożyć do buzi te z twardą okładką i złości się jak mu nie idzie:)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)