Moja lista blogów

sobota, 26 stycznia 2013

Candy part. 3 Last minute

OK, Wasze  zakończenia rzuciły mnie na kolana!!! Tak wspaniale czytając się już dawno nie bawiłam:) Az mi szkoda, że to już ostatnia część zabawy:(
A zatem do dzieła:)
pytanie 3:
Wygrałaś/ -eś podróż za jeden uśmiech!!!! Sam /-a wybierasz miejsce do którego zabierze Cię prywatny odrzutowiec. Masz 3 godziny na spakowanie tylko jednej walizki, co zabierasz i gdzie jedziesz?
źróło; sieć


Do zabawy można się przyłączyć do 28.01.2013r. włącznie.
 Trzeba tylko spełnić warunki opisane tutaj:
http://pamietnikkobietki.blogspot.com/2013/01/candy-part-1. i tutaj:http://pamietnikkobietki.blogspot.com/2013/01/candy-part2-welcome-to-miami.html

Losowanie już we wtorek!!!.

19 komentarzy:

  1. Bez zastanowienia wiem, że lecę do Nowego Jorku! A do walizki pakuję: paszport, wizę, tusz do rzęs, podkład, ulubione perfumy, szczoteczkę do zębów, kalendarz, telefon, 3 sukienki, jeansy rurki, ukochane podkoszulki, kardigan, portfel (matko zapomniałam o kasie!), kolorowe kolczyki i koniecznie koniecznie lustrzankę! I oczywiście męża pod pachę, bo bez niego nigdzie nie lecę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lecę oczywiście do Japonii. Zabieram ze sobą szczoteczkę do zębów. Całą resztę można dokupić na miejscu. Szczoteczka musi być jednak własna, domowa:) Nie wiem dlaczego, ale tak i już :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja oczywiście zabieram bieliznę na zmianę, szczoteczkę do zębów, zapasowe jeansy i t-shert i lecę do Chin! Jestem amatorką kuchni pięciu przemian i medycyny chińskiej dlatego muszę tam być!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm..lecę na Wyspy Kanaryjskie- jak szaleć to szaleć ..a do walizki spakuję szczoteczkę do zębów, żel pod prysznic, ręcznik,maszynki do golenia- no przecież włochami nie będe straszyć:P, bikini, sukienki, sandałki i mojego faceta, tylko czy uda się Go przemycić w walizce i uznać przez Obsługę Lotniska jako niezbędny "sprzęt" do celów wypoczynkowych;P

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja lece na Karaiby i pakuje tylko zlota karte kredytowa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czas mija,...nerwowo zastanawiam się co mam zabrać.....przecież nawet nie wiem gdzie jade...ZAMYKAM OCZY, GŁĘBOKI ODDECH, wdech i wydech.....wiem.......Bezludna Wyspa na turskusowym morzu..cudowne słońce,ciepło..tak,tak...!!! to jest to..to będzie fantastyczne miejsce. A gdzie ono jest....wiem tylko ja..... i pilot,który dowie się tego ode mnie ..za parę chwil.Powiem mu na ucho.A teraz walizka....... a w niej...dobra książka i mój wspaniały humor....reszta się nie liczy......o resztę zadbam potem.:)) No może szczoteczka do zębów, pasta do zębów, depilator i ....żyć nie umierać...:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja Paryż oczywiście....biorę szpilki, szminkę, jadę w tym co mam na sobie, przecież jadę do stolicy mody ;) szczoteczkę kupię na lotnisku ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Meksyk.
    Paszport, tablet, karta kredytowa - jak szaleć to szaleć, wszystko kupię na miejscu :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Chwila marzeń: Skoro lecimy prywatnym odrzutowcem (i miejsca mamy dużo)to chętnie zabrałabym pół szafy ze sobą, ale skoro czas nas goni to chętnie zrezygnuję z nawet małej walizeczki jeśli w zamian dostanę to dyspozycji przystojnego wysokiego bruneta (właściciele odrzutowca) i jego karty do wykorzystania na miejscu podróży. Wtedy cel podróży staje się nie istotny. ;)

    A spadając już na ziemię - czyli mając do dyspozycji tylko darmowy przelot - chętnie wybrałam się np do Londynu, a do walizeczki spakowałabym: buty, ubranie i bieliznę na zmianę, a do torebki: lustereczko z cieniami, tusz do rzęs i szminkę, komórkę (czyli: kalendarz, telefon, aparat, kamerę i nawigację w jednym) z ładowarką, portfel i chusteczki. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brazylia, żeby leniuchować na plaży Copacabana!
    Biorę strój kąpielowy, mini, szpileczki i klapeczki i oczywiście aparat żeby pstrykać dużo zdjęć, a potem się nimi pochwalić Jurkowi, żeby mu żal nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moskwa, żeby pooglądać cerkwie ;)
    Biorę nakrycie głowy, długi rękaw, długie spodnie i jazda ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wybieram się do Australii, pakuję aparat, dobry humor i taka ja nietypowa kobieta bo więcej mi nie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Majorka;) biorę strój kąpielowy, olejek ochronny, okulary, telefon :) reszta bedzie na miejscu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Republika Południowej Afryki!
    Zabieram aparat, pieniądze, telefon parę ubrań, kosmetyków i słownik.
    I najlepiej przyjaciółkę bo ona już tam była:)))
    Pozdrawiam!
    Zabawa była super!!

    OdpowiedzUsuń
  15. W jakiejś bajce/filmie dla dzieci widziałam taką magiczną torebkę (chyba to był Harry Potter - Hermiona taką miała). Była wielkości woreczka, jaki mają dziewczynki idąc do pierwszej komunii. Magia tej torebki polegała na tym, że można było w niej schować mnóóóóstwo rzeczy, a jej gabaryty się nie zmieniały.
    No, to ja zabrałabym taką torebkę, a do niej wrzuciła WSZYSTKO ;p i obrałabym kurs na Daleki Wschód, bardzo daleki.

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja skromnie:-)
    W nasze polskie góry.Marzy mi się kilka dni wytchnienia.Relaksu.Już oczami wyobraźni widzę siebie w fajnym salonie Spa gdzie jakiś pan masażysta robiłby profesjonalny masaż obolałego ciała.Fajna muzyka w tle.Śniadanie do łózka.Wspaniale by było odpocząć nabrać energii.A co wzięłabym ze sobą w walizce?Telefon,zdjęcie synka i męża,kartę kredytową i ogromne pokłady humoru.
    Już mi się marzy kubek dobrej herbatki na balkonie z którego widać widok na góry.
    a najfajniejsze jest to ze w kilka godzin byłabym z powrotem u siebie,z moimi mężczyznami:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. trzy godziny? ładuję książki na kindla, aparat i buty trekkingowe - a gdzie lecę? zabieram córaska i tatę i wybieramy się w Bieszczady, ja się w nich zakochałam szmat czasu temu a córasek i tato muszą je poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. oczywiście moich chlopaków, a poza tym laptopa ;) i cała walizke Adasiowych książek he he a lecimy na bezludną tropikalna wyspę i bedziemy mieszkac w domu na drzewie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja oczywiście zabieram Tygrysa (jeśli zmieści się w walizce), kartę kredytową, kilka ciuchów, okulary słoneczne no i moją lustrzankę - i lecę do Ameryki Południowej!
    Aż się rozmarzyłam.... ;-)))

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)