Moja lista blogów

czwartek, 24 stycznia 2013

Candy part.2 Welcome to Miami

Witajcie kochani w drugim etapie zabawy:):)
Bardzo się cieszę, że tyle Was bierze udział w candy o magiczny kubek niespodziankę.
Zwracam się z prośbą do Bee, Kruszynki, Galopka, Bellove, MiszelinyO oraz Mojej Przestrzeni, aby potwierdziły swój udział w candy pod postem:
http://pamietnikkobietki.blogspot.com/2013/01/candy-part-1.html#comment-form ,
 ponieważ sama odpowiedz na pytanie nie oznacza udziału zabawie...

pytanie 2:
Jest piękny, słoneczny, gorący dzień w Miami. Żar leje się z nieba, fale uderzają o brzeg, w powietrzu czuć morską bryzę, lekki wiatr. Przystojny, dobrze zbudowany i czarujący kelner podaje Ci ulubionego drinka:) Antonio smaruje Twoje boskie ciało olejkiem z masła kakaowego delikatnymi ruchami. Budzisz pożądanie kobiet i mężczyzn znajdujących się plaży. Zazdrość w oczach pań i podziw w męskim spojrzeniu. Spragniona udajesz się po drinka do słomkowego baru plażowego. Twoje kocie ruchy zwracają uwagę. Przechodzisz właśnie obok pięknego basenu w swoich niebotycznie wysokich szpilkach klapeczkach. Nagle na oczach wszystkich łamiesz obcas i wpadasz do basenu...Co robisz, ? -proszę dokończ historyjkę:) 


Do zabawy można się przyłączyć do 28.01.2013r. Trzeba tylko spełnić warunki opisane tutaj:
http://pamietnikkobietki.blogspot.com/2013/01/candy-part-1.



Z niecierpliwością czekam na waszą wersję w komentarzach:)

22 komentarze:

  1. Zdejmuje górę od bikini, rzucam w grupkę panów stojących obok z rozdziawionymi buziami i pytam czy mają ochotę popływać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, że chętnych by nie brakowało:)!! cóż za odwaga. Prawdziwa z Ciebie Nasty Girl;)

      Usuń
  2. Udaję, że nie umiem pływać i czekam na ratunek:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ...zamykam oczy..zaczynam krzyczeć po to aby zwrócić uwagę pewnego bruneta, do którego już od dłuższego czasu wzdycham....Tak jest!!-udało się...Nagle on podchodzi w moją stronę... i........:))



    Świetny blog, bardzo mi się podoba. Pozwalam sobie go dodać do obserwowanych. Serdecznie zapraszam na moje strony.
    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja też udaje ,ze się topie czekam na ratunek umiesnionego ratownika,który w blasku promieni słonecznych robi mi.sztuczne oddychanie metoda usta-usta a później rzucam mu się w ramiona z wdzięczności i idziemy do hotelu na drinka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie będe oryginalna ale topie się bo nie umiem pływać i krzyczę o ratunek. Mój wybawiciel okazuje sie być moim wymarzonym mężczyzną i po 2 dniach oświadcza mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. robię wszystko aby nie rozmazał mi się makijaż :)i udaję, że tak to miało być plynę dalej żabką cały basen a potem wychodzę i pewnym siebie krokiem idę po drinka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. hm..zaczynam się śmiać, po czym odwracam się w strone mężczyzn iseksownym głosem pytam czy ma ktoś ochote się do mnie dołączyć:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehehe! Ponieważ uwielbiam pływać, robię pokaz pływacki a na koniec z radosnym uśmiechem wychodzę z basenu i spragniona udaję się po swojego drinka do baru:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. No to mamy problem-nie umiem pływać!!!!!!
    Topię się w niezbyt oryginalny sposób. Ale jeśli jestem piękna,zgrabna i przyciągam uwagę płci męskiej na pewno znajdzie się chętny by mi pomóc. A jeśli znajdę się już na twardej, stabilnej ziemi poproszę barmana o "coś mocnego, z kopem", wdam się w spontaniczny, gorący romans z wybawicielem a później kto wie?
    Zależy to od pytania nr.3?

    OdpowiedzUsuń
  10. Nurkuję, podpływam do najbliższych schodów i wychodzę jeszcze bardziej sexy niż szłam do baru. Po czym na ostatnim schodzie zatrzymuję się i krzyczę do wszystkich: It's party time! Who wants to jump? i wskakuję spowrotem do basenu - mając nadzieję, że choc kilka osób przyłączy się do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro Wpadłam do basenu to w pierwszym odruchu łapię oddech, potem równowagę w wodzie i podpływam do drabinki. Po wyjściu odnajduję szpileczki - odrywam od nich oba obcasy i idę po jeszcze większego drinka do baru ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pływam sobie przez chwilkę, po czym podpływam do grupki mężczyzn i pytam czy chcieliby się dołączyć... I chyba zapominam o drinku... Przynajmniej na moment. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. No skoro już wpadłam do basenu a jest niebotycznie gorąco to w nim pływam:) Szpilki zdejmuję z nóg i wyrzucam w krzaki. Upewniam się, że mój hiperwodoodporny tusz się nie rozmazał. Po 15 min wychodzę z basenu a po moim jędrnym ciele (;))spływają kropelki wody. Nie wycieram się ręcznikiem, pozwalam,żeby krople spływały po moich ramionach, brzuchu i nogach a panowie patrzą na mnie jeszcze bardziej pożądliwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Najgorsze że nie umie pływać ;(
    Topię się ale z gracją, z klasą, jak prawdziwa kobieta!
    Mrugam oczkami do mężczyzn, niby zapraszając ich do wspólnej kąpieli, z nadzieję że mnie uratują;))Wybawiciel dostanie nagrodę, jaką sam zdecyduje ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Staram sie trzymac włosy na powierzchni:-p, przeciez układałam je tyle czasu. pal lich o strój... Wazne żeby przystojny kelner nadal uwazał mnie za piekna i idealna a jak dokonac tego bez super fryzury?

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę sobie: "czy ten tusz na pewno jest wodoodporny? Przecież ja nie umiem pływać"
    Krzyczę: "Ratunku, na pomoc"
    Dotykam stopą dna, wody po pas.
    Miny przystojniaków mówią do mnie: "Co za idiotka"
    Moja mina - zapewne: bezcenna

    OdpowiedzUsuń
  17. coż...jak już wpadałm, do sobie nurkuję tak, aby zapomnieli o tym złamanym obcasie, a zinteresowali się mną :) Kilku przystojniakow wskakuje do basenu żeby sprawdzić co ze mną :) Następnie wszyscy idziemy na drinka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. budzę się... bo nie umiem pływać ;)

    jak to mówią takie rzeczy tylko w erze ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. zaczynam nurkować wyłaniając się po drugiej stronie basenu, ociekająca wodą, pytając czy ktoś poda mi ręcznik ;)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)