Moja lista blogów

niedziela, 6 stycznia 2013

lazy sunday

Niedziela całkowicie łóżkowa. Prawie nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się paradować po domu w niedzielę w piżamie dłużej niż do 9-tej. Dziś zaszalałam i biegałam w niej do 13.....
A, że wreszcie był czas na błogie lenistwo koniecznie trzeba było to wykorzystać. Dodatkowo doczekałam się własnej sesji z synkiem, bo przeważnie to ja gonię za moimi chłopakami z aparatem.
Dziś aparat należał do męża, więc Miłosz nareszcie ma troszkę więcej zdjęć z mamusią:)






Mam nadzieję, że i wasza niedziela upłynęła równie błogo, rodzinnie i radośnie.

16 komentarzy:

  1. my ok 9 zwlekliśmy się z łóżka :)
    lubię ten stan, gdy możemy wszyscy razem we trójkę poleżeć razem w wyrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też t lubimy wszyscy we troje. najbardziej miłosz, bo jest w lekkim szoku, że o tej porze jeszcze jesteśmy oboje z mężem i czasem nie wie na kogo ma patrzeć:)

      Usuń
  2. Przyznam Ci się że zimą długo potrafię chodzić w szlafroku, jest taki cieplutki;))
    Dziś równie błogo upłynęła niedziela...az się chce więcej takich dni;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety ja nie mam szlafroka, choć jak masz jeszcze do tego taki cieplutki, to zazdroszczę. Też bym chciała więcj takich dni, tylko się zastanawiam, czy gdyby były częściej, czy byłyby dla nas takie wyjątkowe?

      Usuń
  3. lubie takie niedziele, ale teraz syn nas ściaga o 8 - trzeba wstać, nie ma wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8 to chyba jeszcze nie tak strasznie wczesnie? chyba gorzej miałabyś, gdyby budził się dużo wcześniej.może i wasz syn pokocha spanie dłużej, zwłaszcza w niedzielę:)

      Usuń
  4. uwielbiam takie rodzinne, leniuchowe niedziele;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja rownież, a że nie zdarza nam sie to za często to jest dodatkowo milej:)

      Usuń
  5. my też piżamowaliśmy:) Jaki Miłoszek jest już duży!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj jest, rosnie nam facecik jak na drożdżach:)

      Usuń
  6. my wstajemy o 9 raz nawet 10...ale tylko dlatego ze pol nocy nie spimy od grypy....marzy mi sie takie zdrowe lenistwo...:***

    OdpowiedzUsuń
  7. My wstajemy o 7:-p, ale ja musze miec dzien wypełniony, bo za duzo nic nierobienia działa na mnie destrukcyjnie:-p. Nudzie się gorzej niz mój trzylatek

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie dni! Weekendy! Nic nie goni! Uwielbiam po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie czasem spędzić taki dzień... o ile nie trwa to tydzień. ;-P

    Miło zobaczyć Ciebie i Twojego synka! Słodziak z niego! :-)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)