Moja lista blogów

czwartek, 21 lutego 2013

wspomnienia babskiego Paryża

Ostatnio napisała do mnie moja bliska przyjaciółka Aga...Ona jest tak daleko!!!!:(
Zawsze kiedy przypomnę sobie nasze wspólne weekendowe wyjścia, w czasach kiedy dopiero rozpoczynałyśmy nasze -dzieścia lat, robi mi się tak ciepło na sercu, usta same się uśmiechają, a obrazy wspomnień same nasuwają się przed oczy....ach......
Mam wrażenie, że to było dopiero wczoraj, niedawno...a tu...już tyle lat...czasem brakuje mi tej naszej niezależności, swobody, zabawy....tamtych spraw, problemów...
:):):)

Jak dziś pamiętam nasz wspólny wypad do Paryża...Co dzień Aga odbierała mnie ok. 10:00 na Gare de lyon ( Ona lepiej znała Paryż, a nie mieszkałyśmy tam razem)...szłyśmy najpierw do sklepu po pyszną świeżą bagietkę i czerwonego merlota, a potem do Agi na "drugie śniadanie":)
źródło: sieć
Na zwiedzanie miasta wychodziłyśmy w godzinach południowych....Do dziś pamiętam, zapach szykowanych na obiad dla Jej chłopaka (obecnie męża)...pulpetów winiary :););)...a potem, miasto już tylko nasze.....
sacre care katedra- przepiękna, a jaki widok Paryża...wow!!!

 
(po dzień dzisiejszy nie mam pojęcia, jakim cudem w stanie takim, jakim byłyśmy w tym dniu dotarłyśmy do Notre Dame?!)

 łuk triumfalny

 (widziałam wieżę i w dzień i w nocy i ten drugi widok...po prostu trzeba przeżyć)
(żałowałam, że niedane było mi wtedy zwiedzić louvre..no cóż 4 dni na Paryż to za mało)

(tu siedziałyśmy w jakimś parku na ławeczce w tak pięknej scenerii, a był dopiero początek marca:))

Oj, Aguś ależ mi Ciebie tu brak!!!!!:( Liczę, że niebawem spotkamy się....Pisz do mnie duuużo!!!!:*



9 komentarzy:

  1. Zawsze chciałam zwiedzić Paryż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam...na początku uważałam, ze to miasto jest przereklamowane, ale jak pojechałam i zobaczyłam, to sie w nim zakochałam:) mam nadzieję, że kiedys uda mi się tam z mężem polecieć

      Usuń
    2. ah ja rowniez byłam w Paryżu 4 dni i uważam ze to stanowczo za mało ..by poczuć i ujrzeć jego cale piękno....

      a tęsknotę rozumiem świetnie i tulam wirtualnie ;)

      Usuń
  2. ojej Paryż, zazdroszczę wycieczki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, Paryż... nigdy nie byłam a od zawsze chcę jechać. Mam nadzieje, że w końcu się uda.
    Widać, że warto! :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Matko......jak się rozmarzyłam!!!!! cudownie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale Ci zazdroszczę tego Paryża!
    Cudownie, mi się marzy zobaczyć Paryż, ale marzenia się spełniają;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ech... teraz to i mi wzięło się na wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)