Moja lista blogów

wtorek, 19 marca 2013

dwa dni do wiosny

miała być piękna wiosna. Kalosze zakupiłam już miesiąc temu z nadzieją, że będę sobie pomykać po marcowych kałużach w kolorowych bucikach. A tu masz ci los, śniegu u nas po pachy, zimno jak diabli i do tego wszystkiego jakieś cholerne chorubsko mnie dopadło. I kicham i kaszlę i kości mnie bolą i płuca od kaszlu i dusza i serce, ehhh...
We czwartek ma być kalendarzowa wiosna, czyli ćwierkające ptaszki, słonecznie, zielono, kwitnąco, pachnąco, optymistycznie i wspaniale. A klientka mnie dziś dobiła, że do świąt tak pociągniemy na śniegu (podobno). A ja chciałam ubrać kremowy płaszczyk i szpileczki do legginsów na święta...A tu jak tak dalej będzie, to pewnie za pługiem śnieżnym, opatulona w gruby płaszcz, szalik, czapkę i rękawiczki ze święconką pójdę. No właśnie, przecież święta za niedługo!!! A gdzie są ja się pytam żółciutkie żonkile, narcyzy, tulipany i inne cudeńka?!:(
źródło: sieć

Chce mi się wiosny, jak dziecku płakać.  A pączuszek taki za mną od wczoraj chodzi. Taki tłuściutki, lukrowany, pachnący, a w pobliżu brak cukierni:( Tak marudzę za tym pączkiem od rana, że mama była pewna, że to ciążowe smaki..ale też nie:(...ehhh...
źródło: sieć

Taka jestem ostatnio zagubiona w świecie. Zarówno tym realnym, jak i duchowym i psychicznym. Czuję jakieś zawieszenie, totalne przemęczenie..Choć jak wracam do domu i widzę uśmiech mojego Miłoszka, Jego radość, że już jestem. Kiedy biorę Go w ramiona, a On się tak wtula i patrzy na mnie i wtula i patrzy i wtula...(moja żabka kochana mała:)), to znowu mi się wszystkiego chce. Dla Niego mogłabym góry przenosić!!!! Dziś kurier dostarczył nam fotelik do jedzenia dla Bączka małego. Teraz Miłosz ma już swoje oficjalne miejsce przy stole. Nie mogę się doczekać powrotu, aby rozpakować fotelik i patrzeć jak Mały Facet wsuwa popołudniowe jabłuszko:) 

I tęsknię za mężem. Ostatnie dwa tygodnie, to praktycznie na telefonie ustalamy więcej niż w domu. Mamy troszkę inne godziny pracy, więc przeważnie widujemy się wieczorkiem w domu, ale teraz chcemy szybko wykończyć ta nieszczęsną górę (choć pewnie jak skończymy to będę ją kochać do szaleństwa), więc każda wolną chwilę coś tam się dłubie, dowozi....ale jeszcze tylko troszkę....już tak niedużo zostało....

Wiosno gdzie jesteś???? 


13 komentarzy:

  1. Oj mnie też dobija ta pogoda! Mam dość zimy i tyle!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też chcę już wiosny!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie też ta pogoda dobija, miała być wiosna a tu więcej śniegu niż na Boże Narodzenie.

    kurcze a ja sobie już piękne półbuciki kupiłam

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy na pewno marzy już o wiośnie.
    Szkoda, że w ogóle się na nią nie zanosi.
    Pozdrawiam.;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja także marzę o wiosnie, ciepłym słońcu, powiewem ciepłego wiatru..oj chcialoby sie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja także marzę o wiosnie, ciepłym słońcu, powiewem ciepłego wiatru..oj chcialoby sie

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja także marzę o wiosnie, ciepłym słońcu, powiewem ciepłego wiatru..oj chcialoby sie

    OdpowiedzUsuń
  8. oj wiosno przybywaj i to szybko bo mi się marzy kubek ciepłej"herbatki" wypić na ganeczku albo na huśtawce.

    Zimie już dziękujemy:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak dzisiaj zobaczyłam tę śnieżycę za oknem to chiało się naprawdę wyć....załamałam się....

    OdpowiedzUsuń
  10. na zagubienie duchowe proponuję świetne rekolekcje w internecie:
    http://www.langustanapalmie.pl/rut

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja słyszałam, że do połowy kwietnia tak ma być;(
    Mam dość tej pogody, jest szaro, brudno i paskudnie i zimno, mroczno i mogłabym tak wymieniać w nieskończoność!
    Gdzie te kwiatki, słonko;(

    OdpowiedzUsuń
  12. topimy marzannę w czwartek, żeby przegonić zimę i powitać wiosne!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)