Moja lista blogów

niedziela, 24 marca 2013

pierwsze mama!!!!!

Nareszcie!!! Tak wyczekiwane pierwsze MAMA:) wspaniałe, pięknie brzmiące, choć całkowicie nieświadome (chyba). Ale jest i to tak pięknie brzmi:)...
Choć mała bestyjka droczy się ze mną:)! Zawsze na każde moje "ma-ma" słyszę tylko "ta-ta" i to z szyderczym uśmiechem na małej buziuni:)
źródło: sieć

Dziś mieliśmy imprezować na 11-tych urodzinach mojej chrześnicy. Niestety i ja i Miłosz się nie dokurowaliśmy, Ślubny od rana z bolącym gardłem, więc szpital na peryferiach jak znalazł.
Musieliśmy przeorganizować cały dzień. Na szczęście mama mogła przyjść do Miłoszka na chwilkę, więc z rana udaliśmy się na mszę, a potem (aż wstyd pisać) na zakupy, bo przecież na tygodniu jak zwykle czasu brak.
A, że należę do osób, które po sklepach łazić nie lubią, więc poszło szybko. Już po 10 minutach miałam zakupione jeansy:)  Potem już tylko chodziliśmy za rzeczami Ślubnego. Niestety mój mąż jak nie ma dnia na kupowanie, to choćby była sterta ekstra rzeczy na Niego, to i tak nie kupi- Jego prawo. Więc poszło naprawdę bardzo szybko.
Wychodząc z m1 skusiliśmy się (to znaczy ja się skusiłam, bo ślubny uważał za niepotrzebne, choć na koniec i tak sam się angażował;)) wypełnić ankietę dla jednego biura podróży,gdzie wśród wszystkich ankiet losowany będzie voucher na kwotę 3000 zł na zakup wakacji. Oczywiście ja wierzę, że wygramy (jak zawsze;)). Ślubny zabrał za to ze sobą kilka katalogów wycieczkowych. Jejku w domu jak zatonęliśmy na ofertach i myślach o tych plażach, wodach, basenach, atrakcjach...Ja od razu bym rezerwowała. Tak się nakręciłam, że gotując obiad widziałam oczami wyobraźni naszą rodzinę przy tych wszystkich atrakcjach. Całe szczęście mój mąż realista powoli sprowadzał mnie na ziemię. Ale nie powiedział nie...hi hi hi...jemu też się marzyło;) Kto wie, może będzie nam pisane Rodos, albo Malta....
Choć jak na "taką wiosnę", jaką mamy pogoda mimo dużego mrozu była pełna ciepła i słońca:) Choć troszkę wiosny mamy tej zimy;)
źródło: sieć
Po powrocie do domu miła przyjemność. Mama przygotowała nam obiad. Nie ugotowała, bo moją kuchnię traktuję jako własne, intymne miejsce. MOJE!!! I nikomu nie pozwalam się tam rządzić!! nO TAK MAM I NIC NA TO NIE PORADZĘ:)!!

Ta niedziela była dla nas takim wspaniale dniem rodzinnym. Lubie takie dni, choć żałowałam, że byliśmy jeszcze pochorowani. Było wspólne leżakowanie, zabawa, śpiewanie i czytanie bajek. Bajki rewelacyjne. Zakupiliśmy w biedronce za grosze, wchodząc oczywiście tylko po olej;) Co prawda pisze zbiór bajek dla dziewczynek (dla chłopców już nie było), ale po przeanalizowaniu zawartości książki, stwierdziliśmy, że podział jest zupełnie nie zrozumiały i wzięliśmy te bajki. Czyta się je wspaniale. Ja zatonęłam w tych bajkach. Od razu przypominałam sobie swoje dzieciństwo, bo większość tych bajek kiedyś czytała mi mama:)

W ciągu popołudnia zabawom i wygłupom towarzyszył nam Justin Timberlake i jego piosenka "Mirror". Oboje ze ślubnym mamy bardzo różne gusta muzyczne, ale jeśli chodzi o tego wykonawcę, zawsze się zgadzamy:) Nawet Miłosz podczas słuchania tej piosenki słodko kręcił główką za każdym razem, kiedy była puszczana:)
Polecam:

13 komentarzy:

  1. o mi też się marzą ciepłe kraje, tylko zobaczymy jak to będzie z funduszami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że unia nie dofinansowuje takich wyjazdów rodzinnych do ciepłych krajów w ramach integracji;)

      Usuń
  2. Ale super :) Brawa dla Małego !

    OdpowiedzUsuń
  3. Super!
    Mamusia na pewno jest baaaardzo dumna ze swojegp syneczka!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od samego urodzenia dumna jestem z synka, a ta duma rosnie razem z nim:)

      Usuń
  4. Suuuuuppperrr, gratuluje i sie ciesze Z tOBA

    OdpowiedzUsuń
  5. Natalka szybko zaczęła mówić "mama'. Ale tak też mówiła do taty;)
    Zakupy robię przez internet, tez nie lubię łazić po sklepach, nawet mimo posiadania bloga modowego.
    Może kiedy miałabym czas i spokój, polubiłabym kupowanie w sklepach, a tak więcej się denerwuję że do dzieci trzeba ;))!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, gratuluję mamusiu! :-))))

    A Justina UWIELBIAM! Byłam kiedyś na jego koncercie i było cudnie!
    Dopiero poznaję tą jego nową piosenkę ale już bardzo mi się podoba! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie takim miejsce jest sypialnia i łazienka a w kuchni...niech kazdy sobie robi co chce, moze gotowac, przestawiac, sprzatac, cokolwiek ;) będę wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. u nas zamiast mama jest albo tata albo dziadzia :) powodzenia w losowaniu

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)