Moja lista blogów

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

cracovia maraton 2013- Naszym okiem

Wczoraj w Krakowie zakończył się 12 cracovia maraton. Jak już zapewne wiecie, w tym roku wśród biegaczy mieliśmy swojego człowieka:) Jeden z moich braci postanowił spontanicznie, że w tym roku spróbuje swoich sił!!!
Ponieważ mój mąż bardzo, ale to bardzo lubi bieganie i to wszystko co jest z nim związane, postanowił przygotować śniadanie maratończyka dla "Naszego Mistrza".
Brat stawił się u Nas pkt. siódma rano:) Najpierw Ślubny zaserwował kanapki z miodem, potem owsianka na mleku, a ja zrobiłam pyszną poranną kawę. W między czasie Milosz pomagał się wujkowi po gimnastykować;)
Po godzinie ósmej wyruszyliśmy na stadion przy Rejmonta, aby dostarczyć "Mistrza" na start. ( Nie było to łatwe, gdyż możecie sobie tylko wyobrazić korki w Krakowie, z powodu organizacji maratonu). Maraton rozpoczął się o godz. 9:30. "Nasz Człowiek" pewnym i wesołym krokiem kroczył na start:)
I wyruszyli, najdzielniejsi z dzielnych. Najpierw niepełnosprawni, a potem sprawni. Wspaniały widok, każdy dopingował każdemu:) My też oczywiście



I spartanie biegli, dla małego Stasia charytatywnie:) dotarli do mety po 5 godzinach!!!:)

Oczywiście dzielnie kibicowaliśmy bratu:)
 
Na mecie "Nasz Człowiek" Wielki Shuu ;) zdobył czas 4:30:15 (choć biegł żeby dobiec, czas był nieważny. A nie dość, że dotarł, to miał dobry czas:)).

Ledwo trzymając się na nogach dumnie prezentował medal:)!!!

Jestem naprawdę wzruszona Jego dokonaniem i bardzo dumna:) Gratuluję!!!!

Wspaniała impreza, dobra organizacja, odpowiedni klimat i ludzie z pasją:) Brawo Maratończycy!!!









7 komentarzy:

  1. Wielkie brawa dla Twojego brata!

    OdpowiedzUsuń
  2. gratulacje dla brata!
    mega wyczyn, biec tyle km i tyle godzin...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak mysle, biorac pod uwagę, że przygotowywał się tylko 6 miesiecy

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. myślę, że jak to czyta to jest mu milo:)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)