Moja lista blogów

środa, 3 kwietnia 2013

i znowu matka tęskniąca...

Tak, to musiało się wydarzyć! Po tygodniowym spędzaniu czasu z synem na tzw. opiece musiałam dziś wrócić do pracy. To katastrofa dla mnie. Wczoraj cały wieczór przeryczałam, że ja chcę z Miłoszkiem zostać. Teraz widzę jak wiele tracę, kiedy jestem w pracy. Mimo, że Mały borykał się z przeziębieniem było cudownie!!!!!!
Dziękuję Synku :*

Opaskę zakładamy Miłoszowi w domku na lekko kłapciate uszko, które jak na złość ciągle zawija;)


Wsuwamy nasz pierwszy twarożek z cynamonem:) mmmm.... 

:*


5 komentarzy:

  1. Oj Tulam cie mocno Matko Tęskniąca ;)
    masz bardzo przystojnego młodego mężczyznę ;)

    BUZI

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny jest Miłoszek.
    Nie płacz kochana, będzie dobrze.;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem co czujesz, mi za tydzień kończy sie macierzyński i już na samą myśl,że miałabym wrócić do pracy serce się kraje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłoszek uroczy :)ja mam synka na codzien w pracy wiec jestem ta szczesciarą .

    OdpowiedzUsuń
  5. i zrozum kobiety...ja ryczę że nie mogę do pracy wrócić.....

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)