Moja lista blogów

piątek, 17 maja 2013

Asystent

Przez dwa (wtorek- środa) miałam w pracy asystenta. Przystojny, ciągle uśmiechnięty, robiący wszystko aby skupić na swojej osobie uwagę innych. I udawało mu się to doskonale, bo we czwartek jak zobaczyłam zaległości w dokumentach, nie tylko swoich, ale i mamy, to obie myślałyśmy, że się do Bożego Narodzenia nie odrobimy ;) Całe szczęście uroczy asystent już w czwartek został z drugą babcią, która niestety nie mogła przyjechać zająć się Miłoszem od początku tygodnia. 
Choć z drugiej strony, czułam taką pustkę, brak małego pięknego uśmiechu...To jest niesamowity plus, kiedy można w kryzysowej sytuacji zabrać Małego do pracy. Bardzo jestem wdzięczna moim rodzicom, że mimo, iż dezorganizuje to prace całego oddziału, to z chęcią zapraszają wnusia do pracy. Najmilej zaskoczeni są klienci, a że Miłosz nie należy do nieśmiałych dzieci, kokietował uśmiechem każdego:) Nawet Panowie wymiękali przy Nim.

We środę rozłożyliśmy pierwszy prezent, jaki Młody otrzymał na urodziny. I choć impreza dopiero w niedziele, nasz salon powoli zamienia się w plac zabaw. Najpierw rozłożyliśmy huśtawkę ze zjeżdżalnią, aby sprawdzić, czy są wszystkie części. Wczoraj zajechała piękna piaskownica i dmuchany basen. Aż boję się wrócić dziś do domu, bo nie wiem co jeszcze tam zastanę;) Jutro więc wielkie koszenie i oficjalne przeniesienie placyku do "ogródka".

W niedzielę szykujemy na współę ze szwagierostwem urodziny Miłosza i Antosia (ponieważ między chłopakami jest tylko 4 dni różnicy) więc razem będzie i weselej i goście też się powielają ( w połowie), a że pogoda ma być piękna i słoneczna ( bo przecież nie może być inna;)) więc planujemy grilla. 
Ze względów estetycznych, imprezę organizujemy u szwagierki, ponieważ nasz "ogródek" do tego typu imprez nie jest jeszcze przystosowany, a Ich jest idealny pod tym kątem.
Od wczoraj pilnie przygotowujemy się już do tego dnia. Menu ustalone i podział obowiązków również. Balony oraz masa plastyczna na dekorację torta już zakupiona, dziś pozostałe większe zakupy, a jutro zakasamy rękawy i do pracy:)
Uwielbiam tego typu imprezy. Nie tylko planować , ale i organizować. Piec, gotować i potem patrzeć jak wsuwają ze smakiem:) 

Dziś rano w radiu leciał Black i jego "wonderfull world". Oh.. tak uwielbiam ta piosenkę. zawsze chciałam zatańczyć do niej Nasz pierwszy taniec. Tańczyliśmy do innej, ale zawsze kiedy ją słyszę mam w głowie poukładany schemat jak sobie nas wyobrażałam wywijających rumbę na parkiecie:)

I lato się robi i jest cudownie i dziś debiut w sandałkach:):) miłego i słonecznego dnia!!!!



13 komentarzy:

  1. Udanego imprezowania i przenoszenia sprzętu do ogródka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny taki asystent, od razu lepiej się pracuję!:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam za chęci,my swoje 1 urodziny co prawda obchodzimy w lipcu a sama myśl mnie przeraża.rodzina męża dość liczna a ja co tu dużo mówić oprócz papek i kanapek przez ten roczek nie rozwinęłam skrzydeł.Więc zapraszam z całego serca(do pomocy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo chętnie. pISZ TYLKO gdzie i kiedy mam być;) z drugiej strony, skoro goście na urodziny Szymonka przyjadą to papki możesz serwować z czystym sumieniem ;)

      Usuń
  4. Fajną masz pracę:)
    Impreza szykuje się całkiem udana skoro to podwójne urodziny.Miłego szykowania i imprezowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ano fajną, tylko czasem mnie wkurza, ale chyba nie ma czegoś takiego jak idealna praca;) dzięki:)

      Usuń
  5. Miłych i owocnych przygotowań, no i słońca i radości w czasie imprezy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) a Twój brzusio z tygodnia na tydzień piękniejszy:)

      Usuń
  6. ja bym chciała do Stinga :)udanej imprezy!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)