Moja lista blogów

wtorek, 28 maja 2013

kiedy mężczyzna kocha kobietę...

robi dwie rzeczy: albo ją mocno wkurzy, albo kupi jakiś przyjemny prezent. Mój mąż postanowił w dniu dzisiejszym okazać mi swoją OGROMNĄ miłość i tym i tym zachowaniem:)
 Najpierw uświadomił mi, że z obietnicy wieszania karniszy (już drugi tydzień) nici, a potem przyjechał po mnie do pracy z małym drobiazgiem:)Sami zobaczcie:

w pierwszej kolejności moje oczy ujrzały piękne opakowanie (elegancka czerń)
 potem z zachwytem otwierałam środek, aby zobaczyć kuszący bilecik
aby na koniec delektować się tą słodką zawartością:)
...i jak tu nie kochać takiego Urwisa?!;)

Sam widok tak pięknego opakowania i ta zawartość..mmm.... wierzcie mi, sama słodycz. Niestety jak dla mnie za słodka, bo te praliny są wyjątkowo grzesznie słodkie. Ale to nic, bo Teściowa lubi, ba kocha słodkie najsłodsze, więc do kawki będzie miała jak znalazł:)

Młody dziś już lepiej, choć aplikowanie Mu syropków, jest trudniejsze, niż to można by sobie wyobrazić. Miłosz opanował do perfekcji zamykanie ust, kiedy czegoś nie chce, a jak tu mama sobie poradzi, to ma jeszcze język, którym z zawrotna prędkością blokuje dostęp. 
Mąż obserwując Jego zachowania, stwierdził dziś na bazie doświadczeń, obserwacji rocznej oraz szeregu szkoleń sprzedażowych, iż rośnie Nam mały indywidualista, który ma swoje zdanie i nic mu się nie da narzucić (po czym dodał z czarującym uśmiechem "po mamie"). :)
ehhh...i kurczę, chyba ma rację, choć ja chyba jestem bardziej kompromisowa;)




8 komentarzy:

  1. milych niespodzianek nigdy za duzo ;-)

    dzieci sa niesamowite w wymyslaniu przeszkod dla rodzicow eh..

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, fajnie,że mąż robi Ci takie niespodzianki;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmm jadłabym takie słodkości :)

    Dobrze, że z Małym już lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę, ależ masz mężusia! Takie słodkości dostać. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. jejuuuu jakie słodkości-cudowności!!!!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)