Moja lista blogów

czwartek, 2 maja 2013

bo planuję

Plan był prosty. Po kilku miesiącach od urodzenia Miłoszka planujemy drugą ciążę. Po dziewięciu pięknych miesiącach mamy kochającą się czteroosobową rodzinę.
Niestety łatwo powiedzieć. I od kilku miesięcy łudzę się, że to już, że może tym razem miesiączka się spóźni. Nie chciałam robić testów. Podczas pierwszych starań o Miłoszka każdy negatywny wbijał mi nóż w serce (a trwało to ponad 1,5 roku). Teraz postanowiłam, że zaczekam na znak z góry, aż fizjologia zadziała. I...i....dupa!!! Znaków na niebie co niemiara, więc polecieliśmy po test.Ślubny się nie nastawiał, ja niby też, ale...ale w sercu mały promyczek był, że może jest nareszcie....i dupa, tylko jeden głupi pasek!!! Czemu nie dwa?! Czemu znowu nie mogę?! Przecież...nie, bo znowu się nakręcam...a przecież to nie pomoże.....Kiedyś ten kolejny cudny dzień nastąpi....wierzę w to, wierzę, że niebawem się uda....


może to nie o planowanie chodzi? może za szybko wszystko chcę? Może potrzebuję więcej pokory do życia, dystansu...przecież po co planować, skoro zycie spontaniczne, jest ciekawsze, weselsze, szczęśliwsze?!


Melancholia znów się zakrada. Mam dziś taki dzień, że najchętniej zakopałabym się w łóżku pod stertą kołder i po prostu pospała, poleżała, bo od kilku dni Jestem niewyraźna...skoro to nie mała fasolka, to pewnie przemęczenie lub przesilenie....

A wczoraj było supcio! Byliśmy w ZOO. Tylko we troje:) i było wspaniale:) taka miła rodzinna wycieczka... Uwielbiam ten wspólny czas. Nie mamy go za wiele przy wszystkich obowiązkach, dlatego tak bardzo go celebruję....kocham życie, kocham moich bliskich, a czas...czas pokaże jak będzie dalej....

a najgorsze jest to, że mam ochotę na wielkiego i niezdrowego big maca;)

23 komentarze:

  1. przyjdzie czas i na Was. po prostu trzeba chwilę poczekac.
    a Big Maca i ja bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to może spotkamy sie w połowie drogi na big macu;) dzięki za mała otuchę:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. tak mi przykro, że i Ty przez to przechodzisz:/

      Usuń
  4. mnie lekarz kiedys powiedzial ze mam niedrozne jajowody czy cos... ze nigdy - nigdy nie bede miec dzieci... modlilam sie do jana Pawla II i Karol urozil sie 4 listopada w imieniny Wojtyly... trzeba wierzyc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, masz rację. ja wierzę i też codziennie modlę sie do JPII o kolejny cud rodzicielstwa. Podjęłam nawet (już 5 ty raz) duchową adopcję. tak, wierzyć trzeba...dziękuję:)

      Usuń
  5. bo to tak jest jak się chce to niestety od razu to "zajście" nie nadchodzi, u nas tak było chyba z 4 lata odkąd podjeliśmy decyzję o dziecku.. teraz też myślimy o 2 ale nie jest łatwo:) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach.. tak to juz chyba jest to życie skonstruowane, chcieć to nie zawsze móc. trzymam za was kciuki:)

      Usuń
  6. Spokojnie przyjdzie na ciebie czas, choć bardzo dobrze cię rozumię, ja też niecierpliwie patrzyłam na test. Ale moja historia to już co innego.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ciepłe słowo moja Ty ostojo spokoju:)

      Usuń
  7. przyjdzie czas...a co się zastanawiasz- zjadaj bułę jak masz ochotę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ochota była i to ogromna, ale biorąc pod uwagę fakt, że byłam juz w łózku pisząc posta. więc zjadać bułe było cięzko, a dzis już ochoty brak;)

      Usuń
  8. Na Oskara czekałam 2 lata i już byłam w ciężkim stanie psychicznym i odpuściłam sobie i się w końcu udało! Teraz też się nastawiłam, że przyjdzie długo czekać a tu proszę 3 miesiące i jest:)
    Kochana nie nakręcaj się (wiem, że łatwo powiedzieć)ale jak przestaniesz ciągle myśleć o drugim dziecku to zajdziesz w ciążę!
    Trzymam kciuki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobra, to biorąc pod uwagę Twoje doswiadczenie od dzis koniec z planowaniem powiekszenia rodziny!!! jak bedzie teraz to będzie, a jak za jakiś czas to też dobrze. dziękuję:)

      Usuń
  9. Kochana wszystko w swoim czasie, na pewno Wam się uda!:-)
    Wierze w Was!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cierpliwości, na pewno się uda:) Trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. problem w tym, że niestety do cierpliwych nie należę. ale bardzo dziękuję za kciuki. Trzymaj mocno:)

      Usuń
  11. będę trzymać za Was kciuki mocno! A teraz PRÓBUJCIE ile wlezie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego wszystkiego to próbowanie jest najprzyjemniejsze:)

      Usuń
  12. zycze przyjemnych i owocnych ;) nie ma co sie podlamywac ze to nie juz, roznie sie zycie uklada :)))

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)