Moja lista blogów

piątek, 3 maja 2013

powrót do figury po mojemu

Jak każda kobieta, ja również zwracam uwagę na swoje ciałko. Jedne z nas narzekają, że mają za mało, drugie, że za dużo. Ale to chyba wpisane jest już w naszą kobiecą naturę;) Niby wszystkie kochamy swoje ciałka, ale większość z nas i tak twierdzi "że jest na diecie".
źródło: sieć
Wiele z nas ma swoje sposoby i założenia oraz cele, które praktykuje. Ja również chciałam wam zaprezentować mój sposób na zdrowe odżywianie oraz powrót do formy i co ważniejsze utrzymanie jej na zawsze;)
 Oto moje zasady, którymi się kieruję:

  • czego nie włożysz do koszyka, tego nie zjesz w domu. Nie kupuje produktów, które powszechnie dietetycy uważają za kaloryczne i nie sprzyjające odpowiedniej diecie i zdrowiu.
  • jadam 5 posiłków w ciągu dnia, o tych samych porach (+/- 30 min). To da się zrobić, jeśli tylko się chce!!! (Pracuję, zajmuje się wychowaniem dziecka i domem. Staram się mieć też czas dla siebie i choć nie jest łatwo, daję rade). To tylko kwestia organizacji i chęci.
  • jadam posiłki średniej wielkości ( uważam, że nie chodzi o to aby, zjadać kopę jedzenia na każdym z 5 posiłków, ale aby nie zapchać się ani czuć głód). Np. jeśli jem zupę, to zawsze tyle samo- 1,5 nalewki lub jogurt mały ok. 150- 200g), a nie zawsze wielki. Jeśli mam duży, to dziele na dwa posiłki lub jem kanapkę, ale bez masła (margaryny). 
  • nie jem oczami. Uważam, że to bardzo zdradliwe. Długo nad tym pracowałam, ale teraz zawsze spróbuję wszystkiego, ale po troszku:)
  • nie słodzę- ani kawy, ani herbaty oraz nie pijam napojów kolorowych. Preferuję soki oraz wodę niegazowana, ale w niedużych ilościach. Woda gazowana napełnia nasz brzuszek bąbelkami, przez co brzuch jest wzdęty. Mój patent na nie jedzenie słodyczy, to kwota, jaka miałabym wydać na tą słodycz, wrzucam do świnki skarbonki. Ostatnio kupiłam z uzbieranych środków sweterek na wiosne dla siebie.Też przyjemność, a jaka praktyczna;)
  • nie jadam słodyczy, ani ciastek (nie tylko ze względu na dużą ilość cukru, ale również na ogromną ilość niebezpiecznych tłuszczy trans, które niwelują każda dietę).
  • nie trzeba chodzić na siłownię lub fitness, aby się nieco poruszać. (choć jak ktoś lubi, to zazdroszczę czasu).Ja nie mam czasu na uprawianie sportu, ale staram się dużo spacerować (pomaga mi w tym mój synek). Fajna formą na małą domową gimnastykę jest np. jeśli chce pozbierać zabawkę lub coś podnieść z podłogi, to nie schylam się tylko robię przysiad:). Próbowałam kiedyś A6Weidera, ale doznałam małej kontuzji przy 13 dniu i ćwiczenia przepadły.
  • Nie jadać na min. trzy godziny przed snem.( staram się;)) Tą informacje znalazłam kiedyś na jednym z blogów i utkwiła mi w głowie i staram się stosować. Tu pomaga mi utrzymywanie stałych godzin posiłków:)
  • nie stosuje w gotowaniu soli, wegety i kostki razem. Zawsze jeden z nich. Jeśli już użyję np. soli, to pozostałymi dwoma już nie doprawiam. Nie stosuje też różnych fixów, sosów i innych produktów smakowo- proszkowych. 
  • od czasu do czasu pozwalam sobie na małe co nie co, np. lody z bitą śmietaną lub moją ukochana pepsi:)
Moim zdaniem najważniejszy jest po prostu zdrowy rozsadek i umiarkowanie. Nie trzeba kombinować z dietetycznym menu. Trzeba patrzeć na to co się je. To żadna filozofia i nic kosztownego.

Mi pomogło wprowadzenie w życie i do menu mojej rodziny tych prostych punktów i udało mi się po ciąży (po 8 miesiącach) wrócić do lepszej figury niż miałam przed ciążą:)
z rozmiaru 42 po ciąży mam teraz 36 i ważę 55 kg (czyli o 3 kg mniej niż przed ciążą).

Efekty widziałam stopniowo. Nie ma nic w try mig. U mnie podziałało i nadal stosuje ten schemat, bo nie tylko chcę utrzymać figurę, ale przede wszystkim czuje się zdrowo. I to jest mój mały sukcesik;)

Moja mama od miesiąca prowadzi ten schemat i widzi już pierwsze "małe" pozytywne zmiany. 
Myślę, że i Ona za jakiś czas odnotuje swój mały sukces. 

Jeśli jesteście akurat na jakiejś diecie, to życzę wytrwałości i oczekiwanych efektów:*

18 komentarzy:

  1. Ja na razie o diecie nie myślę ale po porodzie to chciałabym wrócić do wagi z przed ciąży albo zgubić trochę więcej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, Ty teraz tylko witaminki w owockach i warzywkach wsuwaj:)

      Usuń
  2. wszystko wiem, co mam zrobić, ale nie jestem w tym systematyczna
    chyba nie zrzucę tych kg po ciąży....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. głowa do góry. musisz być konsekwentna- jak w wychowaniu dziecka:)!! trzymam kciuki:)

      Usuń
  3. u mnie najgorzej sprawdza się "nie jadam słodyczy", po ciąży już mi nic do zrzucenia nie zostało, teraz pracuję nad wcześniejszymi nadgabarytami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kochałam twix'y. dzień bez niego był dniem straconym. potem to co miałam wydać na słodkości wrzucałam do skarbonki, a teraz slodyczy nie lubię. sa dla mnie za słodkie. wyjatek to pączek z lukrem:)

      Usuń
  4. to są zmiany an całe życie, to nie dieta to sposób odżywiania, które powinien każdy z nas wprowadzić, ale ciężko jest. za dużo pokus na około.
    gratuluję Ci efektów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuję. teraz jest już duuzo latwiej. to dla mnie normalność, ale pierwsze 2 miesiace były naprawde ciężkie;)pozdrawiam

      Usuń
  5. Fajnie, że Twoje metody są takie racjonalne.
    Bardzo mi się to podoba no i uważam, że jeśli już organizm się przestawił na takie a nie inne metody to wielki sukces:)
    Oby tak dalej!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuję, ja również uważam to za mały sukces, bo czuję, że jem zdrowo (moja rodzina rowniez).pozdrawiam

      Usuń
  6. mam za slaba wole i zbyt duzo slabosci a do tego troche problemow i waga nie spada :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz silną słaba wolę- napewno:) a problemy kiedyś się skończą, głowa do góry, bedzie dobrze

      Usuń
  7. Mądre zasady. Ja łamię większość. Dotąd moja sylwetka na tym nie cierpiała, ale chyba po ciąży będzie się trzeba wziąć za siebie ;)

    Przy okazji zapraszam Cię do mnie na wyróżnienie Liebster Award :)

    http://ziarenkoimy.blogspot.fr/2013/05/staram-sie-nadrabiac-nominacja-do.html

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze raz bardzo dziekuję za nominacje i witam serdecznie w moich skromnych progach:)

      Usuń
  8. Wielkie brawa dla Ciebie!
    Na temat jedzenia mogę dużo pisać:)
    Zasady które tu wymieniłaś, bardzo mądre!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja to na diecie nigdy nie byłam i pewnie nie będę, ale staram się stosaować niektóre z Twoich zasad, z różnymi skutkami. ;-)
    Ale ogólnie uważam, że są bardzo mądre! :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)