Moja lista blogów

poniedziałek, 17 czerwca 2013

dobre wróżki i czarodzieje

tak własnie myślę patrząc na nasz nareszcie ogród. Skoszona, okiełznana trawa, posiana nowa, wyplewiona...po budowlane posprzątane, dechy poucinane...po prostu ehhhh...serce się raduje, a uśmiech z ust nie chce odkleić. Z pomocą przyszły dobre wróżki (nasze mamy) oraz czarodzieje (tatowie i bracia). Od samego rana zasuwaliśmy wspólnie, aby wieczorem w pełni zasłużenie pod altanką wypić bursztynowy napój..echhhh...
I choć pracy zostało jeszcze sporo do wykonania, efekt jest bardzo przyjemny dla oka:)
Słów brakuje za serce i siły włożone w trud i pracę, jaka została wykonana w ciągu jednego upalnego dnia:) dziękujemy!:)

Miłosz nareszcie mógł w pełni cieszyć się swoja piaskownica, która dumnie zagościła w ogródku:)
I prawdę mówiąc nie mam zielonego pojęcia, co takiego jest w piasku smacznego, ale Młody zajadał go garściami, jak tylko nikt nie patrzył. 

Ponieważ użytkujemy już sypialnię, a prac przy wykończeniu coraz mniej, nareszcie znalazłam czas na nadrobienie zaległości literackich. Pochłonęłam dosłownie "50 twarzy Greya" i czytam kolejne części. Jak na razie po pierwszej części, uważam ją za jedna z lepszych jakie ostatnio czytałam. Zobaczymy jak pozostałe, ale jestem dobrej myśli:)

Kolejny plus, to koniec z problemem prolaktyny (na chwile obecna przynajmniej). Badania wyszły dobre, co bardzo nas cieszy i mam nadzieje, że tak zostanie:)

Aż mnie ciekawość zżera, co u Was:) - zaraz to sprawdzę;)

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. polecam wszystkie części. Mnie osobiście bardzo się podoba (i nie chodzi mi tylko o wątek erotyczny) :)

      Usuń
  2. Gray mnie nie zachwycił... A z prolaktyną zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy ma swoje gusta:) tez masz znią problem, masakra jakaś. ja sama się bałam, że po urodzeniu Miłosza znów wróci, ale puki co trzyma się normy:)

      Usuń
  3. Fajnie, że ogródek nabiera "normalnego" wyglądu:)
    U nas też jest coraz lepiej choć do zadawalającego wyglądu jeszcze daleko.
    Słyszałam różne opinie o tej książce, chyba muszę sama ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też słyszałam różne, dlatego właśnie czytam, aby mieć własną:) ja osobiście polecam:) fajnie, że u was ogrodowe prace też do przodu:) a jak sie czujesz?

      Usuń
  4. już kolejna osoba czyta tę książkę, co w niej jest takiego? :)
    to teraz Miłosz może szaleć do woli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba życie...uczucia...erotyzm...miłość...przynajmniej ja ją tak odbieram. czytam już druga część:) a Miłosz owszem, nareszcie ma placyk dla siebie:)

      Usuń
  5. a nasza piaskownica jeszcze na strychu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. macie czas, lato dopiero się zaczyna:)

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)