Moja lista blogów

wtorek, 16 lipca 2013

Pomoc dla małych oczek Szymka!!!!

Kochani Madeleine poprosiła mnie o pomoc i rozgłoszenienie akcji pomocy dla małego Szymka. Oczywiście nie odmawiam i z miłą chęcią się przyłączamy (ja i mój mąż). Sprawa jest prosta: zbieramy na oczka małego Chłopczyka, który ma jeszcze przed sobą całe życie...Każda złotóweczka, pomysł pomocy się przydaje, jest ważny i nieoceniony!!!
Historia Szymka:

'' Szymek traci wzrok. Ma prawie 2 latka i nic wcześniej nie wskazywało na to, 
że może nie widzieć. Jest jeszcze za mały, żeby o tym powiedzieć. 
Od urodzenia miał problem z ropiejącymi oczkami, ale lekarze zalecili 
antybiotyki i płukanie kanalików łzowych.
Rodzice czuli, że nie wszystko jest w porządu. Szymek był niespokojny. 
Któregoś dnia zauważyli odblask w prawym oczku synka

Wyglądało to jak zbocze góry lodowej. Od razu udali się do lekarza.
Nie byli gotowi na to, co usłyszeli. 

USG i badanie dna oka wykazały guza na siatkówce.
Zaczęły się chemioterapie - Szymuś ma ich już za sobą 6. 
Pół roku spędził na parapecie, obserwując to, co jest za oknem.
Być może dlatego tak bardzo lubi samochody - najczęściej je widział za oknem.
Lekarze chcieli wykonać zabieg brachyterapii,
podczas którego jest uszkadzany nerw wzrokowy.
Wtedy Szymek byłby skazany na protezę oka, bez szans na jego uratowanie.
Rodzice pojechali na konsultację w Londynie.
Tam okazało się, że guz Szymka jest bardzo duży, 
ale jest 80% szans na uratowanie oka.
Przy takim leczeniu chemia (melphalan) jest podawana
przez tętnicę udową bezpośrednio do oka.
Niestety, w Polsce takiej metody się nie stosuje.
Rodzice za wszelką cenę chcą uratować oczko Szymka. 
W kwietniu guz był nieaktywny, jednak po wielkiej radości
przyszedł podwójny smutek - podczas czerwcowych badań
okazało się, że jest nowe aktywne ognisko guza.

Czas nie jest sprzymierzeńcem, guz potrafi szybko zniszczyć oko.
Wczoraj rodzice otrzymali pismo z Londynu, że czekają na Szymka 3 lipca. 
Zostało niewiele czasu, żeby zebrać pieniądze na pierwszą dawkę chemii.
Jeśli tylko uda się zebrać pieniądze, Szymek nie straci oka. 
Dzięki osobom, które go wesprą, będzie widział kolory i otaczający świat. 
I przede wszystkim nie będzie się bał. 
Bo brak wzroku to przede wszystkim strach i ciemność. 
Biała laska jej nie rozjaśni, operacja oka - tak. ''

O Szymku więcej możecie poczytać i pomóc TU.
Nie bądźmy obojętni, proszę pomóżmy!!!!


4 komentarze:

  1. zAPOMNIAŁAM DODAĆ, ŻE NA BLOGU mADELEINE są wszystkie aukcjie biorace udzial w pomocy. goraco zachecam do licytacji!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie pomogę - nigdzie nie mogę znaleźć inf o nr konta bankowego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcelinko tu masz linka do strony http://www.siepomaga.pl/f/mamserce/c/902
      wystarczy wcisnąć wesprzyj i za pomocą payu wpłacic ile ci serduszko pozwala:)
      dzięki:*

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)