Moja lista blogów

wtorek, 27 sierpnia 2013

końcówka

zawsze wydawało mi się, że końcówka wakacji to czas, kiedy słońce praży z nieba, a pogoda przyjemnie umila kończący się czas laby. Tak przynajmniej ja wspominam swoje końcówki wakacji. Niestety od kilku dni pogoda nas nie rozpieszcza. Coraz bardziej daje do zrozumienia, że nadchodzi wrzesień....I podoba mi się to:) Poranki nieco chłodne, czuć już  lekki chłodek w drodze do pracy, dzień już coraz krótszy....W takich momentach zawsze myślę o ciepłym swetrze i kubku gorącej czekolady lub herbaty pitym w objęciach jesiennego wieczoru pod kocem na tarasie, kiedy dzieciaki będą już spały:):):) To dopiero pierwsza jesień w domu, a drugie dziecko w drodze, ale takie mam marzenie i wyobrażenie o jesiennych domowych wieczorach- hi hi hi za marzenia się nie płaci, więc
korzystam ile mogę;)

Jesień w domu jest inna, różna od tej  w bloku. Dziś zauważyłam to czytając pod jednym z postów Madeleine z kurnika, że Ola ma rację. W domu zawsze jest chłodniej. Dziś nie byłam wstanie siedzieć bez ogromnej bluzy mojego męża. Wieczorem poraz pierwszy pomyślałam, że najwyższa pora montować kaloryfery na poddaszu (obyśmy zdążyli przed mrozem).
Teraz delektuję się ciszą i blaskiem waniliowych świec w naszej sypialni, których blask rozgrzewa mnie wewnętrznie swoim ciepłem:)
źródło: sieć
I wszystko byłoby ok, gdyby nie początki rodzinnego przeziębienia:( Ale to chyba nieodzowny jesienny duet....

Dobrej nocy:* 


12 komentarzy:

  1. Ja jeszcze chciałabym lato, żeby trwało jak najdłużej. Zawsze nachodzi mnie nostalgia, kiedy idzie jesień.
    Tak, w domku jest chłodniej, wręcz zimno, kiedy za oknem robi się szaro-buro. Trudno mi było się do tego stanu przyzwyczaić, tym bardziej, że ogrzewanie w domu jest flotem, węglem praktycznie wszystkim i stary piec, który sama nie potrafię włączyć;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my mamy na gaz i na wegiel. umiem zapalić tylko ten drugi, ale latanie do kotłowni co jakiś czas jest bardzo niefajne, przy małym dziecku. no, ale cóż...żyć trzeba i grzać się też:) mnie też, bo całe życie w bloku mieszkałam. całe szczęście do dobra jakim jest dom szybko można się przyzwyczaić:)

      Usuń
  2. Ja bardzo lubię wrzesień i początki jesieni. Dzień jest jeszcze cieplutki a wieczory chłodniejsze, można schować się pod koc i odpocząć po lecie i ciągłym bieganiu za chłopakami ;)
    W domu jesień jest super, tylko zaczyna się okres grzewczy, trzeba kupić opał a później palić w piecu. Ale coś za coś .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my mamy jeszcze drewno z budowy, bo jeszcze zostało mimo zeszłorocznego palenia zimą. przynajmniej jeden koszt odpada jeszcze w tym roku:) a jak się czujesz?

      Usuń
  3. Ja wolę lato, niż jesień. Chociaż zimę też lubię, ale taką śnieżną, a nie chlapowatą;)

    A na kiedy masz termin, bo zawsze zapomnę? Jakoś późną zimą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczesną wiosną 10 marzec:) też lubię śnieżną zimę:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. ja też, choć przyznaje bez bicia, że tylko raz na jakis czas, bo co za dużo, to niezdrowo;) ale w naszym stanie to chyba wszystko nam wolno?!;)pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Witam,

    my tez mieszkamy w domku od 3 lat (po 6 latach wynajmowania 32m mieszkania w bloku)i to fakt, że w domu chłodniej, zwłaszcza u nas w tych pokojach od zachodu jak wieje mocno wiatr to wtedy temperatura spada o 2-3 stopnie w porównaniu do pozostałych pomieszczeń. Ale nie zmienia to faktu, ze mieszkanie w domku ma zdecydowanie więcej zalet niż mieszkanie. My też oczekujemy drugiego dzidziusia na wiosnę :)

    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, to może mamy podobny czas na termin porodu?;) wspaniale- serdecznie gratuluję:)jednocześnie zgadzam się z Tobą, że dom, to cos wspaniałego. pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Doczytałam, że masz na 10 a ja mam na 21 marca:)

    Bede zaglądać regularnie do Ciebie:)))

    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  7. W domu zawsze chłodniej i więcej sprzątania, ale własne podwórko to jest coś :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)