Moja lista blogów

sobota, 24 sierpnia 2013

migrenowy zawrót głowy.

I znowu dopadła mnie ta cholera!!! To juz kolejny tydzień, gdzie funkcjonowanie mam nieco zaburzone. Te ciągłe bóle, aury, które im towarzyszą....mam wrażenie, że czasem zabierają mi ważny etap życia....Nie chcę, aby zabierały mojemu synowi mamę, a mężowi zonę. Nauczyłam sie z nią już tyle lat żyć....a teraz...teraz jest jeszcze ciężej...nic nie biorę, bo jest fasolka. Walka z migreną staje się dla mnie powoli walka z wiatrakami....Niestety, nie zawsze odpowiednie odżywianie i w miarę ułożony tryb życia pomagają. Choć napewno nieco łagodzą objawy.
Całe szczęście w tym nieszczęściu, że mam wsparcie z każdej strony....I bardzo, ale to bardzo jestem wdzięczna i szczęśliwa, że mimo tej niedyspozycji, mogę liczyć na najbliższych....
dziękuję Kochanie:*

7 komentarzy:

  1. Zdrówka życzę bo chorowanie w ciąży to straszna masakra! Ta świadomość, że w żaden farmakologiczny sposób nie można sobie pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też cierpię na migreny,moje są do tego skojarzone...Zaczyna się od upośledzenia mowy,poprzez niedowład lewej części ciała...Mam się zgłosić na badania do szpitala,ale przy dwójce maluchów czasu na to brak...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierzę, ale kurcze maya nie zaniedbaj tego proszę. zrob te badania przede wszytskim dla maluchow!!! szczerze wspolczuję. oby jak najmniej w miesiącu takich dni...

      Usuń
  3. nie wiem, co to migrena, ale szczerze współczuje.
    zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  4. oj wiem co to znaczy i nie zazdroszcze. co ciekawe w ciąży ani razu nawet mnie głowa nie bolała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale z Ciebie szczęściara byla. Ja przy obu mialam i mam;/

      Usuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)