Moja lista blogów

sobota, 10 sierpnia 2013

w ogródku, czyli moja huśtawka

O tym, że hustawka potrafi być najmilszym dziecięcym wspomnieniem wie chyba każda mama. Nareszcie i w naszym ogródku zawitała takowa. Piękna, wygodna, czerwona huśtaweczka.
 A, że Pan Miłosz uwielbia tego typu zabawę, nam jako rodzicom pozostaje tylko dumnie patrzeć na szczęście swojego maluszka:)



I pojawia się problem, kiedy trzeba opuścić śliczną huśtaweczkę. Niezadowolenie jest baaardzo manifestowane przez małego Łobuziaka:)

milego weekendu:*

6 komentarzy:

  1. mam 27 lat i do tej pory lubię się huśtać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też!!! planuję zakupić taka dużą do ogrodu po sezonie:):)

      Usuń
  2. Śliczna ta wasza huśtawka! Tylko ja nie należę do osób które nie lubią huśtawek, jakoś mam uraz z dzieciństwa i mój Oskar też nie koniecznie lubi "buju buju"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm w takim razie znów wyjatek potwierdza regułe;)

      Usuń
  3. cudny usmiech...u nas tez króluje huśtawka:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wie to nie tylko każda mama - ja na swojego maluszka wciąż czekam, a wiem to z własnego jeszcze dziecięcego doświadczenia ;) Do dziś uwielbiam huśtawki :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)