Moja lista blogów

niedziela, 29 września 2013

Moje zakupowe szaleństwo, czyli nareszcie weekend

Nareszcie sie Matka doczekała. Nastała sobota, pensja wpłynęła, więc z samego rana listę SWOICH zakupów do torebki wpakowałam i w try mig z Młodym na zakupy pojechałam. Najpierw odwiedziliśmy pepco. Oj obkupiliśmy się tam z Młodym oboje:) Synciu dostał spodnie dresowe, czapkę, szalik i rękawiczki oraz kilka par skarpet i rajstop. Ja za to nareszcie mam pantofle:)!!!!! milutkie, przyjemne, ach...pantofle..o takie:
Potem pojechaliśmy na ukochany mój bazarek. Co prawda tylko po buty, ale jak to bywa na bazarkach promocji i okazji bez liku:) I takim sposobem kupiłam dwie pary butów (te wiązane z obcasem po 49 zł)

oraz apaszke w panterkę za 15 zł. Potem już tylko uzupełnienie listy w kosmetycznym, po pysznym krakowskim precelku na puste brzuszki i wracamy do domu. Oczywiście do domu dotarłam już bez Miłosza, bo mąż wwiercał listwy w pokoju Fasolki, więc małego przechwyciła babcia z dziadkiem. Pracy w domu jest jeszcze masa. Wykończeniówkę to obstawiamy jeszcze tak na min. 3 lata, ale powoli powoli dajemy radę:) Ponieważ mąż  walczył z listwami obiad musiał nie tylko dodać sił, ale i zachęcić do dalszej pracy;) 
Niestety od rana wisiała w powietrzu małżeńska kłótnia, więc popołudniowa herbata zakończyła się małą awanturą..... 
No nic, tak bywa...rozprawiać nie ma o czym....już toporek zakopany:)

Wieczorem mąż przyłączył się do mojego czytania waszych wpisów na blogach. Post zaradnej: zaradna
o dowcipach o dzieciach doprowadził nas do śmiechowego płaczu. Dziś podczas spotkania z rodzeństwem męża te kawały były hitem:) Naprawdę polecam:)
A, że przepiękna pogoda dziś w krk, więc i dzień mimo planów baardzo intensywny w spotkania i spacer (co bardzo, ale to bardzo lubię:)).
Najpierw obiad (szybki) u mojej mamy, potem pędem na spotkanie na rynek (mmm...pyszna mrożona kawa i suflet czekoladowy z lodami- choć dla Fasolki za słodko, ale pysznie:)). Potem spacer plantami i ostatnia wizyta tego dnia u mojej przyjaciółki. Pojechaliśmy w końcu poznać Jej trzytygodniowego synka (bo od czasu porodu, jeszcze Go nie widzieliśmy, nie plotkowałyśmy o porodzie itd). Nie mogłam sie już doczekać, bo telefon to nie to samo, co babska wymiana poglądów, przeżyć itd.

Powrót do domu, to zimno!!!!! Kurde, mimo słonka dziś, w domu lodówka. A, że późno juz na przyniesienie drewna d pieca, więc zdecydowaliśmy, że śpimy dziś wszyscy w salonie (jak za czasów, kiedy się tu przeprowadziliśmy). Wszystko przez brak kaloryferów na pietrze, bo oczywiście jak się zamawia i mają być do dwóch tygodni, tzn., że będą ale za 7 tygodni i to tylko trzy, bo reszta to nie wiadomo kiedy dokładnie. A te trzy, to jeszcze dwa złe....wrrr.....no stres, zima nam nie groxna...po prostu znów będziemy koczować na dole...Można by powiedzieć, że góra wtedy dla nas, to jak domek letniskowy;)

Fasolka ma już 17 tygodni:) Z tego co czytaliśmy, to potrafi klaskać w dłonie i dotykać po buzi!!!:) (Moja słodka istotka)...i słyszy, bo słuch ma już dokształtowany, więc od wczoraj słuchamy spokojnej i relaksującej muzyki:) Jutro mam wizytę u ginekologa,  więc może zrobi nam usg (już można określić płeć, więc mam nadzieje, że się Groszek dobrze jutro ustawi, a Pani doktor zrobi to badanie).
Zobaczymy;)
Mam nadzieję, że i Wasze weekendy minęły rodzinnie i przyjemnie:)



23 komentarze:

  1. My dziś zakupowo spędziliśmy dzień. Oświetlenie do salonu trza w końcu było zakupić no i jakieś kurteczki na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my też do salonu oswietlenie ostatnio kupili i to na allegro i zadowoleni my są:) ale wy juz na półmetku, a my hen hen za wami;)

      Usuń
    2. Też na allegro oglądałam ale jakoś nie mogłam się zdecydować.

      Usuń
    3. ja nie znoszę szperać po allegro, ale te się same znalazły:) chyba były nam pisane:)

      Usuń
  2. Widze, ze w weekend kazdy szalal zakupowo. Ja dla naszej 27 tygodniowej niuni kupilam slodkie ciuszki i do pepco tez musze koniecznie wpasc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zajrzyj koniecznie, bo jest w czym wybierać. widziałam przepiekne płaszczyki dla małych dam:) zawsze w takich momentach mówie mężowi, że chce dziewczynkę;)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję udanych zakupów :)
    My też mieliśmy weekend mocno towarzyski - trzeba korzystać póki jeszcze można :)
    A kłótnie zdarzają się nawet najlepszym i czasem się przydają - dla oczyszczenia atmosfery :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, korzystajmy puki nam dane;)

      Usuń
  5. te botki na obcasie rewelacyjne. lubię takie okazje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, ja tez kocham wręcz takie okazje:) duże sklepy mnie męczą, a bazarek nie:)

      Usuń
  6. fajny weeend...i super zakupy:) daj znać jak tam u lekarza czy juz wiadomo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzidzia ok, dostalam tylko luteinę bo mnie często bóle w kroczu lapią, ale poza tym jest wszystko dobrze. niestety na poznanie plci muszę jeszcze poczekac:(

      Usuń
  7. Mam podobne buty te brązowe te wyższe ;) Mega wygodne, a ciekawa jestem płci dzieciątka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez jesten strasznie ciekawa..mam wrażenie, że to czekanie na poznanie płci to juz dekadę trwa. niestety jeszcze musze uzbroic sie w cierpliwość na ok. 3 tyg;(

      Usuń
  8. fajne zakupy bardzo udane gratuluję :) w pepco również zawsze obkupię moją małą mają fajny wybór i niskie ceny :):) też jesteś z krakowa? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, huta dokładnie:) ja tez lubię dzieciece zakupy w pepco:)

      Usuń
    2. no proszę, ja pochodzę z centrum dokł.kazimierz,ale mieszkam od kilku lat za parkiem wodnym te okolice :) zapraszam do mnie na bloga sissi1910.blogspot.com :):):)

      Usuń
    3. no to prawie po sasiedzku. wynajmowalam mieszkanie z mężem, zanim sie do domu wprowadzilismy w tamtych okolicach:)

      Usuń
    4. no proszę to teraz w domku niedaleko mnie? :)

      Usuń
  9. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, zapraszam :) http://matkabrowar.blogspot.com/2013/09/matka-nominowana.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Łupy pierwsza klasa!! Od miesięcy wybieram się na zakupy i ciągle coś...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem w 15 tygodniu i w piątek na usg było widać, ze synuś będzie:))))
    Starszy brat zadowolony:)

    Pozdrawiam Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)