Moja lista blogów

sobota, 19 października 2013

kiedy chłopaków nie ma w domu...

....mama przechodzi pełen relaks i odnowę biologiczną;)
Chłopaki (w sumie to mąż postanowił), że zabierze Młodego na mecz jednego z wujków. Pogoda piękna, dziecko wyleczone, tata zakochany w piłce (chce synowi wpoić ta miłość;))czemu mają siedzieć w domu, skoro razem, na takim męskim wypadzie skorzystają! Super!!!! Chłopaki zebrali się w try mig. Fajnie było patrzeć, jak mąż zbiera się ze wszystkimi tobołkami Miłosza do samochodu:) Widok po prostu bezcenny:) Przed odjazdem z uśmiechem na twarzy stwierdził, że dobrze, że dziecka nie zapomniał:)!!! Reszta to już drobnostka:) Taaa...(pieluchy, picie, smoczek, zabawki).

Dom ogarnięty w 20 minuta, potem.....ach....
Najpierw farba na włosy, potem manicure....:):)... pedicure......:):):)....maseczka na twarz...:):):)...przyjemna SPOKOJNA odnowa pod prysznicem..:):)..pełen relaks...:):):)

Boże, chwilo trwaj!!!

To nie wszystko. Ślubny powiedział, że jutro On gotuje obiad!!!! Ten dzisiejszy dzień, to dla mnie  jak drugi dzień Matki;)

Miłego weekendu dla Was:*

11 komentarzy:

  1. super !
    ja tylko dzisiaj nałożyłam maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to i tak niexle. Ja się bałam, że po tak długim czasie nie używania zejdzie z twarzą;) hi hi hi...

      Usuń
  2. Fantastico :) Trzeba korzystać póki można :) A potem wysyłać męża na mecze z dwójką :D
    Chyba widziałam Twoich mężczyzn jak jechali koło Planety - około 12-12:15 - mogło tak być?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hi hi hi, Ślubny sie smieje, że niezła inwigilacja;) tak, akurat wracał z zakupów i Was widział:)

      Usuń
  3. Jejku taki relaks to i mi by się przydał :)
    A ja dziś zamiast odpocząć jak chłopaki uzupełniali zapasy to ze szmatą biegałam :/

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)