Moja lista blogów

wtorek, 8 października 2013

Mam, kupiłam!!!!

Kilka tygodni temu poprosiłam Was TU o polecenie jakiejś ciekawej książki. Bardzo dziękuję, za chęć pomocy wyboru dobrej pozycji:*
Długo myślałam, czytałam skróty opisów i mój wybór padł na Williama Whartona i Jego "Spóźnionych kochanków".
Na razie zapowiada się obiecująco, zobaczymy czy do końca tak będzie;)

Od kilku dni Miłosz przestawia się na chodzenie!!! Jestem z Niego taka dumna, bo ładnie trzyma pion, chodzi czasem za jedną rączkę, czasem staram się go puszczać samego, ale ciągle potrzebuje jednak pomocy...Ale to nic, bo nareszcie odkrył, jak wspaniale jest poruszać się o własnych nóżkach:):):) 
Umożliwiam Mu takie chodzenie ile tylko potrzebuje, choć czasem nie jest łatwo, bo i krocze zaboli, ale ważne, że chodzi, że chce...

Ja jestem już w 18 tygodniu ciąży i mimo widocznego (jak dla mnie) brzuszka, to nadal odczuwam taki wewnętrzny brak oczekiwania, niespodziewanego przy tej ciąży...przezywam ją zupełnie inaczej, tak jakby szybciej. Większość (no dobra, wszystkie) moje znajome, które przeszły lub przechodzą kolejną ciążę twierdzą, że to normalne...Zdaję sobie z tego sprawę: wychowywanie małego człowieka, dom i te wszystkie dodatki, które otaczają nasz dzień...Tak bardzo się cieszę, że Fasolka rośnie, jest na razie wszystko ok, ale brakuje mi takiego emocjonalnego przezywania ciąży, tak jak było to z Miłoszkiem.

No cóż, nie zagaduję Was dłużej, bo prasowanie od soboty czeka, a niestety nadal nie mamy Rosie, więc samo sie nie wyprasuje ( a szkoda;)).

Pozdrawiam:)

22 komentarze:

  1. O ja też kocham ta książkę i serdecznie polecam. A jeśli chcesz poczytac o basniowej historii to polecam Dziwne losy Jane Eyre :) wracalam do niej kilka razy i nigdy się nie zawiodlam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze jak widzę gołębie przypominają mi się Spóźnieni kochankowie. Zastanawiająca historia, choć miłości do gołębi chyba nigdy nie zrozumiem ;) Co do drugiego maleństwa, wydaję mi się, że w końcu i tak "przepadniesz" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka, którą naprawdę warto przeczytać! mnie zauroczyła :) fajnie,że wybrałaś tą pozycję :) no tak 1 ciąża masz czas na przemyślenia, odczucia a jednak za drugim razem już masz jednego brzdąca obok i czas biegnie razem z nim ;) mimo wszystko głębokiego przeżywania z fasolką życzę :*:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że synek już tak ładnie radzi sobie z chodzeniem. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez tak uważam, po prostu pekam z dumy z kazdym jego krokiem:)

      Usuń
  5. Ta książka to absolutny must have! jest przecudowna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Drugą ciążę faktycznie przezywa się zupełnie inaczej. Nie ma się już tyle czasu na rozmyślanie o tym bo ma się Małe dziecko w domu:) To normalne, wiele razy pisałam o tym jak byłam w ciąży z Julciem. Cieszę sie z małych kroczków Miłoszka. Już niebawem będziesz go goniła po domu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka jest genialna! Mam tą samą wersję na swojej półce i czytałam ją już chyba dwa razy :) za każdym razem odkrywając coś nowego, cudownego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a lada dzień bedziesz za nim ganiać po ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A nie mówiłam, że zaraz będziesz za Nim ganiać;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha mówiłas!!! i tak bardzo mnie to cieszy:)

      Usuń
  10. Syn wiedział kiedy wystartować:). Co do oczekiwania, może druga i kolejne ciąze juz nie zaskakują w takim stopniu jak te pierwsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba włąsnie tak jest. wie sie czego sie spodziewać. przybnajmniej porod nie jest juz tajemnica;)

      Usuń
  11. Jak tam książka?
    Gratuluję postępów Miłosza i tego, że z fasolką jest dobrze :) Pewno nie masz czasu na takie przeżywanie ciąży, jak tej pierwszej. Może jeszcze się wszystko zmieni, a może pojawienie się drugiej kruszynki będzie taką niespodzianką ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam tą książkę, czytałam ją parę lat temu, dobra, choć jedna z trudniejszych pozycji Whartona, bo to był kiedyś mój faworyt i prawie wszystkie jego książki przeczytałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)