Moja lista blogów

piątek, 11 października 2013

to już prawie półmetek

Jak ten czas szybko ucieka. Wczoraj wieczorem rozmawialiśmy z mężem (m.in.) o tym, że to już 19 tydzień, kiedy Fasolka jest z nami, że czas tak szybko mija, że Milosz tak już dorasta, że już rok mieszkamy w naszym wspaniałym domu... Tak, niestety czas nie oszczędza nikogo, ale dzięki temu staramy się chłonąć z życia to co najcenniejsze (przynajmniej moim zdaniem)...

"Spóźnieni kochankowie" czytają się cudownie, lekko, tak optymistycznie. I choć czasu w tym tygodniu nie miałam za wiele, starałam się uczknąć choć po kawałeczku. Niektóre fragmenty tak bardzo trafiają do mojego serca, myśli...są życiową prawdą, która nie zawsze jest dostrzegana, np.:

"...Najgorsze w ślepocie jest uczucie, przekonanie, że nikt mnie nie widzi. Bardzo często czuje się niewidzialna. Monsier sprawił mi pan ogromną przyjemność, że znajdę się na pańskim obrazie, w świecie, którego nie widzę, że będę widoczna dla wszystkich".

Dopiero zaczynam przygodę z Jaques'em i Mirrabelle, ale czuje, że pokocham ta książkę, jak "Dumę i uprzedzenie", że będę do niej często wracać....choć może nie zapeszajmy?!;)

Miłoszek coraz chętniej chodzi za raczkę. Prawdę mówiąc prawie porusza się już tylko na dwóch nóżkach, ale czasem kiedy się zmęczy z gracją i delikatnością robi sobie BACH, po czym jak już zregeneruje siły chodzimy dalej. Dzięki temu i ja nie tracę formy;)
Od wtorku walczymy z katarem, więc mimo, iż pogoda jest wspaniała siedzimy sobie w domu, bo w poniedziałek czeka nas szczepienie. Jednak nie leniuchujemy i staramy się spędzać ten czas bardzo kreatywnie:)
Ta układanka z Biedronki, to ostatnio razem z książeczkami i kredkami numer jeden naszych zabaw.

Miłego dnia kochani:)






9 komentarzy:

  1. niestety czas leci bardzo szybko ;) mnie się wydaje,że moja mała rośnie jak na drożdżach ;) fajnie,że książka Cię pochłonęła przypomniałaś mi o niej kto wie czy znów do niej nie zajrzę ;) a z tym przestawieniem spania to co ten Twój synalek porabia wieczorami? nie jest śpiący? ;) pozdrawiam cieplutko ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hi hi hi, jest, ale jak zacznie wariować z mężem to obaj tracą rachubę czasu:)

      Usuń
  2. zdrowia dla Miłosza, oby do szcepienia katar przeszedł.
    to niedługo poznacie płeć, ciekawe kto mieszka u Ciebie w brzuchu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Samo życie czyli ;) Pięknego weekendu i słońca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj ani się obejrzysz, a Maluszek już z Wami będzie:D więc czytaj szybciutko kochana tą książkę, bo później może nie byc czas;) Co dwa MAluchy, to nie jeden hehe

    OdpowiedzUsuń
  5. zdrówka, zdrówka i dużo siły dla Wasz wszystkich! Ten czas tak szybko biegnie, że zaraz będziesz nam przedstawiała swoją już nie fasolkę a cudnego Maluszka;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo szybko, a dopioero co przeczytałam o dwóch kreseczkach. Gratulacje dla Miłosza, dzielny chłopak;]

    OdpowiedzUsuń
  7. jaki słodziak;) wszystkiego dobrego dla Was ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrówka dla Miłoszka! No i gratki - pięknie sobie chodzi z chodzeniem :) Za chwilkę tak ruszy, że go nie dogonisz :D
    Miłego czytania - książka na prawdę super! Mam ochotę do niej wrócić :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)