Moja lista blogów

czwartek, 24 października 2013

wieża z książek i dużo, dużo jeszcze...

Wspaniała akcja "wieża z książek" u Olgi tutaj zaintrygowała i mnie. I choć mój półtora roczny synek, nie posiada jeszcze tak znakomitej i dużej biblioteczki jak Jego mama;) to pomyślałam, że też weźmiemy udział w tej akcji. Tak prezentuje się aktualna biblioteczka Milosza:
Nie ma tu dwóch wyrzuconych w trakcie spaceru książek i dwóch rozłożonych na części, ale pozostałe są i prezentują się wspaniale. A, że Pan Milosz kocha książeczki, a zwłaszcza wiersze Pana Brzechwy, cieszy nas to z mężem bardzo:) 

Ja obecnie znowu (chyba już po raz enty w swoim życiu) wróciłam do Jane Austin i mojej ulubionej "Dumy i uprzedzenia". Bardzo lubię co jakiś czas wracać do tej pozycji. Uwielbiam czytać o Lizzy i Panu Darcy'm (to mój ulubiony duet). Zauważyłam nawet, że wracam do tej książki zawsze na jesień:) to chyba taka już moja mała tradycja:) W zeszłym tygodniu film z adaptacją tej książki oglądałam chyba 8 lub 9 razy:) 
Skończyłam czytać "spóźnionych kochanków" i mam tak dziwnie mieszane uczucia do tej książki. Na początku czułam niesamowity zachwyt, ale im bardziej zagłębiałam się w tę historię, tym bardziej nabierałam dystansu. Jest warta przeczytania, ale chyba emocjonalnie i życiowo nie dorosłam do tego typu miłości fizycznej, choć zawsze wydawało mi się to takie naturalne, ale tu to dla mnie takie nie było. Choć bardzo spodobało mi się spojrzenie na świat ludzi niewidomych, na nasz stosunek do nich, na ich emocje.
Od dzisiaj, aż do niedzieli odbywają się targi książki w krk, co mnie bardzo cieszy:) Zawsze chodzimy tam razem z mężem, a w tym roku planujemy w sobotę zabrać po raz pierwszy Miłoszka:) Kocham kupować książki!!! Lubię mieć swoją, nie wypożyczoną. Nigdy nie lubiłam książek z bibliotek, choć wiem, ze maja one swój klimat i charakter, ale jakoś nigdy nie było nam po drodze. Zawsze marzyła mi się moja własna biblioteczka (i powoli realizuję to marzenie:)).

Kończymy dziś 20 tydzień ciąży:) Wiemy, że będzie mały Oluś ( dziękuję raz jeszcze za wasze gratulacje i ciepłe słowa) i powoli spełnia się to drugie marzenie. Zawsze chciałam mieć synów. Być tą jedną jedyną królową w domu (tak egoistycznie, wiem), ale tak zawsze chciałam. Może dlatego, że zawsze lepiej dogadywałam się z chłopakami, że mam samych braci...

Ostatnio moja kuchnia przechodzi totalną rewolucję. Nie wiem, czy jest to spowodowane ciążą (pewnie tak), ale mam taka nieodparta ochotę gotować, wymyślać, robić rzeczy, których nigdy wcześniej nie przyrządzałam. Po raz pierwszy od bardzo dawna czuje silny przypływ weny do gotowania. W niedziele zrobiłam nawet na śniadanie rogaliki z czekoladą wg przepisu Nigelli!!! Wstałam specjalnie godzinę wcześniej, aby tego dokonać zanim chłopcy wstaną:)!!!!
 Mniej więcej prezentowały się one tj na zdjęciu (ale te pierwsze dwa raczej były nieco odmienne;)), ale wszystkie smaczne i z serca robione:)

Pogoda była tak cudowna ostatnimi dniami, że bardzo dużo spacerowaliśmy z Miłoszkiem. Korzystamy z pogody puki jest, bo później może być różnie, choć buzia mi się uśmiecha na sama myśl o wspólnym wypadzie w deszczu, w kaloszach, po kałużach:):):)

I bić się w piersi będę teraz mocno i przepraszać, bo jakiś czas temu nominowana zostałam przez Joasie P. w liebster blog. Niestety przez moje zawirowania hormonalne, ciągle o wszystkim zapominam i jak nie zapiszę to koniec! Wczoraj zapisałam i dziś z czysta przyjemnością odpowiadam na pytania i z całego serca dziękuję za wyróżnienie:)
Wzrusza mnie...ludzka krzywda i wszystkie piękne chwile, których doświadczam sama lub doświadczają moi bliscy
Odpoczywam przy...książce
Moje ulubione słowo, to...kocham
Pięć moich ulubionych filmów, to...duma i uprzedzenie; lejdis, rzeczpospolita babska, sissi, kochaj i tańcz,
W byciu kobietą najbardziej cenię/lubię...orginalność, kreatywność, pasję, umiejetność planowania.
Widok, który zrobił na mnie największe wrażenie...widok dziecka po masakrze w Syrii
Gdybym przez jeden dzień mogła być postacią literacką, byłabym...Elizabeth Bennet:)

6 komentarzy:

  1. heheheh ja kocham biblioteki, kiedyś spędzałam tam wiele czasu....;) teraz chodzę tam najczęściej z dziećmi ;) choć wyskoczyłabym tam znowu sama chociaż czasami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. :) jesień...
    książki i kulinarne eksperymenty :)
    SUPER :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam książki jak Ty :) na urodzinki dostałam czytnik ebook :) wiadomo to nie to samo co papier ale też fajne :)
    podziw,że wstałaś wcześniej i piekłaś :0
    szybko Ci mija ta ciąża? :)
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam tę chęć do pitraszenia. Ja w ciąży to miałam lenia niesamowitego - nawet obiadu nie chciało mi się gotować;D Właśnie mi przypominasz, że też czekają na mnie dwie nominacje do zrealizowania;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam książki czytać ale wypozyczam z biblioteki, do której lubie chodzić;) Mam nadzieję, że moj synek tez bedzie lubil ksiazki.
    Aneta D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już zapomniałam jak pachnie książka a doba pomimo przedłużenia nadal jest dla mnie za krótka.
    I ja uwielbiam wyszukiwać książeczki dla synka.Na niektóre jeszcze długo poczeka ale jak na razie książeczki z twardymi stronami u nas rządzą jako zakąska przed obiadem i kolacją. Niektóre są nie do odratowania bo ząbki dają w kość.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)