Moja lista blogów

wtorek, 19 listopada 2013

stało się!!

Herbata dojrzała do tego, aby powiedzieć w końcu nie cudownie pachnącemu, wyglądajacemu paczkowi z ulubionej cukierni!!! Jeszcze sama w to do końca nie wierzę, aż się śmiałam w duchu wracając do domu:) Jak sobie przypomnę własna minę, kiedy zobaczyłam g w tej jego pieknej okazałości, czułam każdym kubkiem smakowym....Ale obiecałam sobie, że nie kupię, że dosyć, ze trzeba pomyśleć nie tylko o swojej figurze, ale i zdrowi Olusia. I stało się!!!! Jejku, jakie to miłe uczucie:) I teraz całe 1,60zł ląduje w mojej skarbonce:):):)

W nocy dały nam popalić wychodzące nowe żeby Miłosza. Jemu bardziej, bo przecież jak zawsze wychodzą to po 2! teraz trójka i czwórka dolna. Od 5 rano można powiedzieć, że spaliśmy, bo wcześniej to była wegetacja. Ale nie ma co narzekać. Wyjdą, wypadną, znowu wyjdą, popsują się itd.

Korzystając z tak pięknej dzisiejszej pogodny poszliśmy rano na placyk zabaw. Miłosz wprost uwielbia to miejsce. Ostatni hit: konik na sprężynce jest Jego oczkiem w głowie. Już troszkę mniej huśtawka. Piaskownica powiedziałabym, że odchodzi w niepamięć. Coraz więcej frajdy koleżka ma z chodzenia za rączkę:) Tak bardzo lubię z nim spacerować, bo przeważnie jest bardzo grzeczny:)

Dumni jesteśmy niesłychanie z Miłosza, bo umie już sam ułożyć safari,
a do tego próbuje sam układać gąbkowe puzzle. Myślę, że już niedługo pojawią się pierwsze puzzle:) Tak się cieszę, że mogę obserwować i mieć swój udział w Jego rozwoju. Że to mnie nie omija..Że mam tą możliwość bycia z Nim każdego dnia. Nie przypuszczałam, że macierzyństwo jest aż tak piękne!!!
Jest dla mnie siłą, energia do działania. Nie czuję zmęczenia psychicznego, bo przecież jak można takowe czuć, kiedy ma się takie wspaniałe dziecko i niesamowite wsparcie w mężu- dziękuję Kochanie:*

Wczoraj czytając Pawlikowska natknęłam się na takie słowa autorki:
Jakże trudno jest się z nimi nie zgodzić....


24 komentarze:

  1. pozytywny wpis :)
    historią ominięcia pączka szerokim łukiem mnie ubawiłaś :)
    a zęby...hmm...bez komentarza ;)
    z maluchem coraz fajniejsze zabawy będą :) z każdym dniem cos nowego :)
    pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się uśmiałam z tego pączka; D gratuluję madrego i kochanego Synka, oraz nocek przespanych wiecej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myslę, że przed nami jeszcze wiele nieprzespanych, ale dziekuję za tak pozytywne życzenia:) myslę, że wszystkie nasze dzieci sa kochane i wspaniałe:)

      Usuń
  3. Te słowa, które napisała Pawlikowska to miałabym ochotę wydrukować kilku dorosłym osobom i dać na Mikołaja...może wtedy inaczej postrzegali by życie :) Sama też będę i nich pamiętać i może nawet wydrukuję...? Podziwiam Cię również za to, że oparłaś się pokusie zjedzenia pączka :) Naprawdę podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, to była dla mnie prawdziwa lekcja!!!! Ja nigdy nie odmówilam sobie pączka:( ale warto było:)

      Usuń
  4. ale optymizmem powiało! :-)

    u mnie też skarbonka w użyciu :D ale nie pomyślalam, żeby tam "ciastkowe" odkładać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak odkładam już dobre kilkanascie miesiecy:) dzięki temu mam na swoje własne przyjemnosci tj. sweterek, czy kolejne buty lub manicure:)

      Usuń
  5. Super słowa. Gratulacje zdolności synka.

    U nas również skarbonki w modzie - mamy jedną pt. "Wesele" Za rok mamy dwa, gdzie w styczniu powiększa się rodzina, może być ciężko dlatego chcemy część uzbierać już teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie mów! my mamy w przyszlym roku mamy 3 wesela i chrzciny:) i tak co roku od chyba 5ciu, czy 6-ciu lat. ale lubie chodzic na wesela więc trwaj zabawo;)

      Usuń
  6. Pogratulować silnej woli która wygrała z pączkiem! :) Sama muszę nam jakąś skarbonkę sobie sprawić, tylko taką do której nie będę się mogła łatwo włamać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnóstwo pozytywnej energii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak mnie dzisiaj ogarnęło takie pozytywne szaleństwo:) oby dłuuugo się utrzymało- pracuje nad tym:)

      Usuń
  8. Brawo dla Miłoszka! I faktycznie grzeczny z niego koleżka, bo przesiedział w wózku bez zająknięcia całe 20 min naszej rozmowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, grzeczniutki był:) choc pewnie gdyby na nóżkach stał, to latałabym za nim po całym placyku;)

      Usuń
  9. Oj te słowa Pawlikowskiej to święta prawda. Kiedys czytałam "Potęga podświadomości" -ta książka pomogła mi kiedyś w życiu ;) Zresztą nadal pomaga . Nasza podświadomość to moc, od niej zależy jak nasze życie będzie wyglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam takie samo myslenie po tej ksiązce. nie zdawalam sobie sprawy, że to wszystko to rola podswiadomosci. raczej uwazalam, że charakteru i doświadczeń życiowych. pomaga bardzo spojrzec na zycie tak na luzie:)

      Usuń
  10. Chyba też zacznę pączkowe oszczędzanie. Albo "zachciankowe oszczędzanie" - będzie więcej drobnych. Na automaty dla Wiktorka, który żadnemu autku w centrum handlowym nie przepuści...
    A ząbi też odchorowaliśmy albo raczej nie przespali...
    A do puzzli szybko dojrzeje. Wiktor też ostatnio mnei zadziwił, bo sam ułożył słonia. Oczywiscie opowiadając, która noga gdzie ma być...

    Zapraszam do siebie: http://drewnianymis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jak zaczęłam, to nie wierzyłam ze tyle mozna zaoszczędzić w ciągu miesiaca. niby odkladasz po troszku, a tu proszę. niezłą sumke mozna uzbierać:)

      Usuń
  11. hi hi fajna historia z tym pączkiem :D brawo !!

    zgadzam się macierzyństwo jest wspaniałe :)))) każde zmęczenie czy niewyspanie odchodzi w niepamięć gdy dziecko się przytuli , uśmiechnie , powie MAMA :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje. dziś akcji precz z paczkiem dzień drugi:)

      Usuń
  12. Ja też mam skarbonkę!! Mam słoik :) i zbieram na aparat wszystkie drobniaki!! ależ ja to lubię!!! :) Gratuluję Ci rezygnacji z pączka!! Brawo!! :)


    P.S. Prawda, że kolorowy puder powoduje uśmiech? :) jakim kolorem byś się posypała? ;D

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)