Moja lista blogów

wtorek, 26 listopada 2013

wyniki ciążowego eksperymentu.

Otóż jak wiecie w zeszłym tygodniu podjęłam mały ciążowy eksperyment :).
źródło: internet
W woli przypomnienia przez cały tydzień w wolnym czasie słuchałam muzyki klasycznej i relaksacyjnej, aby sprawdzić czy mieszkaniec mojego brzuszka Mały Aleksander troszkę przystopuje z buszowaniem i kopaniem.
Tak jak się spodziewałam, wynik mnie nie zaskoczył. Olek był w tym czasie bardzo spokojny (nawet jak buszował, to się uspokajał). Chyba mu się podobało:) Słuchałam głównie Jeziora łabędzi Czajkowskiego oraz Vivaldiego 4 pory roku.
Nie zawsze jednak Olek był spokojny, bo czasem nawet jak leciała muzyka to kopał w brzuszek, ale tak delikatnie..może wybijał melodię albo figlował w jej rytm:)

Na mnie też muzyka ta podziałała dość kojąco, relaksacyjnie i wyciszająco, kiedy Miłoszek spał. Wieczorem pozwalała nie myśleć, planować, po prostu odpoczywać.

Dziękuję również za wasze opinie i wspomnienia z tego czasu brzuszkowania, które umieszczałyscie pod postem o eksperymencie:) Jak widać każda ciąża jest inna, każda z nas ma inne odczucia, wspomnienia. To piękne:)

Tak więc u nas jedna rzecz wspólna łącząca ciąże moich synów (na razie) to muzyka klasyczna:)

11 komentarzy:

  1. Ja właśnie od kilku dni słucham Chilli Zet i też jakoś zauważyłam, że Zosiak się uciszył...ale czasem ma swoje zrywy - widocznie musi się wyszaleć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem. Nie wiedziałam, że to aż tak działa. Klara była spokojna tzn. nie dokuczała mi praktycznie wcale, ale warto zapamiętać na przyszłość. Może się jeszcze przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w obu ciążach królowała Florence and the Machine. Nawet przy porodzie Zosi jej słuchałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja słuchałam ostrego rocka :) Teraz jak włączam Arusiowi to szalejemy razem :) Muzyka poważna jakoś do mnie w ciąży nie trafiała :) Ale to dobrze, że Aleksander się uspokoił, przynajmniej masz na niego sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze wiedzieć, że to działa ;)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. już wiem jaki popełniłam błąd wychowawczy przy Czarku! Ja mu Michaela Jacksona i Queen puszczałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie jeszcze spokojnie, zaczne chyba jednak zapobiegawczo sluchac ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie,że oboje z Aleksandrem się relaksujecie :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy bylam w ciąży słuchalam muzyki klasycznej, potem czytałam magazyny ciążowe na głos :) Gabryś był wtedy niesamowicie spokojny :) Relaksujcie się ile wlezie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To ja teraz wiem czemu mój syn jest taki nerwowy, w ciazy raczyłam go rockiem...

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)