Moja lista blogów

czwartek, 12 grudnia 2013

miłość do szminki

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu powiedziałbym, że szminki są przestarzałe, bez wyrazu i w zupełności nie dla mnie. Pewnie wtedy jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, że za jakiś czas zawładną moim kobiecym sercem na dobre. Dziś na samą myśl o tym uśmiecham się do siebie i powtarzam..po raz pierwszy myliłaś się Kochana;)

źródło: internet

  Dziś już wiem, że ta szminkowa "miłość" to już na stałe, na całe życie... Piękno tej drobnej kobiecej przyjemności pokazałam mi Szminka z kurnika, młoda kobieta i matka w jednej osobie, piękna, subtelna, szalona, wrażliwa....Ona własnie w tak naturalny, normalny kobiecy sposób pokazuje siłę kobiecości. Siłę, którą reprezentuje szminka:)

I chyba coś w tym jest, że ze szminką na ustach kobieta mknie przez  codzienność z podniesionym czołem! Z siłą, która potrafi subtelnie określić jej kobiecość i seksapil....
Z resztą, chyba nie ma na świecie drugiej, bardziej przekonującej o tym kobiety tak jak Ona..
        
źróło: internet  
 ...wielka, niezapomniana, ciągle żywa i uwodzicielska....


37 komentarzy:

  1. Ja bez szminki nie rozstaję się NIGDY!!! Chyba, że błyszczyk- ale to jest ostateczność...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. błyszczyk u mnie to też ostateczność:) szminka rulez!:)

      Usuń
  2. Moją pierwszą szminkę dostałam od Siostry pod choinkę w zeszłym roku. Jest piękna i często się nią teraz maluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kupilam sama na chrzciny Milosza i mam do niej ogromny sentyment, bo byla ta pierwszą:)

      Usuń
  3. Mnie szminka kojarzyła się zawsze z bardzo dojrzałą kobietą, ale również zmieniłam zdanie i sama od czasu do czasu maluję usta szminką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie tez sie zawsze kojarzyła z dojrzałymi paniami, ale teraz jak zasmakowałam, to uważam, że wiek nie gra roli:)

      Usuń
  4. Kocham, kocham, kocham szminki, pomadki, błyszczyki - całą kolorówkę do ust - jestem maniakiem szminek:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię tylko czerwonokrwiste odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam trzy: koralową, ciemno różowa oraz w odcieniu nude na co dzien:) podobnie jak ty lubie mocne, znaczące kolory:)

      Usuń
  6. Do szminki trzeba dorosnąć. Ja dorosłam obecnie do bezbarwnych, ochronnych. Raz sobie kupiłam jasną różową, która okazała się strasznie ciemna i wylądowała w koszu. Źle się w takich czuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj trzeba, a dobór odpowiedniej dla siebie jest czasem trudniejszy, niz zakup sukienki;)

      Usuń
  7. Ja uwielbiam szminki, ale... u innych kobiet. Pięknie to wygląda, ale jakoś dziwnie u mnie... ;-P
    Generalnie ostatnio używam tylko wazeliny albo błyszczyków...
    Ale nadal o szminkach marzę... Może kiedyś? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś nie lubiłam szminki nawet u innych kobiet, a teraz sama w niej paraduję hi hi hi:) tez lubię wazelinę i pomadki ochronne, ale na wyjście gdziekolwiek nie umiem wyjść bez szminki na ustach..Boże, to brzmi jak uzaleznienie;)

      Usuń
    2. Nawet jeśli to uzależnienie, to taki rodzaj jest wskazany! Zapomniałam dodać, że osobiście mam szminkę w kolorze oberżyny (jak się lekko pomaluje to daje super efekt!) i krwisto-czerwoną :) mmmm ulubiona :)))))))

      Usuń
    3. ja mam trzy (bo jak mam za duzo to nie dobrze;)) ciemno różową, koralowa i nude. Każda idealna, moja, wyjatkowa...

      Usuń
    4. aaa...to przy następnym spotkaniu po prosze o prezentację:)

      Usuń
  8. bardzo lubię szminki u innych kobiet podobnie jak Julita :)
    u siebie muszę się przestawić i zacząć eksperymentować ;)
    raz miałam szminkę perłową ale takie mocne nasycone kolory to dla mnie wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem to nie jest proste wyzwanie, ale jakze przyjemne:)

      Usuń
  9. o matko wydrukuję to sobie chyba!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! aż mnie zatkało, dziękuję za taki wpis, zaczerwienilam się....:))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale naprawdę nie ma za co:) ja po prostu pisze jak jest. Bardzo mnie zainspirowałaś w tej materii, bo uważam Cię za osobę z niezwykłym smakiem i gustem, a w dodatku niezwykle kobiecą:) ten opis szminka w kurniku pasuje do Ciebie jak do nikogo innego:)

      Usuń
  10. Ja wolę błyszczyki. Ostatnio kupiłam sobie szminkę. Czerwoną. Piękna, ale ja się nie umiem nią malować! Usta nie takie, no i jakoś wydaje mi się, że dziwnie wyglądam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. początki sa trudne. dla mnie najgorsze bylo pierwsze, drugie wyjście w szmince. A teraz jest to norma:) trzeba chyba rzywyknąc, choć najgorzej jest robić coś na siłę. Dlatego nie polecam jeśli źle się w niej czujesz. Ważne, aby byc sobą:)

      Usuń
  11. Tak, szminki mają moc! Są bardzo kobiece, niezależnie od koloru ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja jakoś nie przepadam za kolorowymi szminkami chyba, że w naturalnych kolorach z jakimś brokatem itp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy lubi swoje odcienie. ważne, aby czuć się w nich dobrze:)

      Usuń
  13. herbatko, ktory tydz. masz juz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 28 zaczęłam w piatek. jak ten czas leci. gdyby nie to, że mam spory brzusio, a maly kliczko ładuje po brzuchu pewnie bym nie zauważyła;) ale jeszcze tylko kilka tygodni i Olek będzie z nami:)!!!! a jak Ty sie czujesz?

      Usuń
    2. wow ale zleciało, mam nadzieje że i mi tak poleci eh...
      U mnie lepiej, nie mam już niekontrolowanych mdłości, ale wciąż jestem senna i idę z kurką (Maja) o 20:30 spac, gorzej jak mam druga zmianę... szkoda że dzieci nie rodzą się w kapuscie ;-) ile trosk z glowy by było :D
      a Ty jak się czujesz? trzymam za WAs mocno kciuki :*

      Usuń
    3. hi hi hi z ta kapusta to nie jest taki głupi pomysł. ileż bym nocy nie cierpiała;) my czujemy się wspaniale. mogłabym góry przenosić, choc nie powiem czasem jestem tak zmeczona, że nie jestem w stanie sama do sypialni dojść. Ale wtedy mąż superman wkracza do akcji;) ja równiez trzymam za was kciuki:* oby senność minęła:)

      Usuń
  14. Ja mimo wszystko wolę błyszczyki. Choć u innych mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sporo dziewczyn tak ma, że wola u kogoś. grunt aby czuc się dobrze ze soba. szminka nie na siłe:)

      Usuń
  15. Jak się ma szminkę na ustach to jakoś poczucie własnej wartości wzrasta jest się bardziej pewną :)
    Pozdrawiam i informuje że masz nową czytelniczkę, chętnie będę tu zaglądać na twój blog :)
    Zapraszam do mnie http://wiolka44.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)