Moja lista blogów

wtorek, 30 kwietnia 2013

Małego aktualne figle migle

Od kilku dni obserwuję, jak Mały zmienia swoje zamiłowania do zabawy. Stare zabawki z bardzo młodych lat już Go prawie w ogóle nie interesują. Oprócz książeczek rzecz jasna (te kocha najbardziej- i to nie tylko rozrywać). Ostatnio zamiłowanie mojego Syna, to wyciąganie i selekcja zabawek z pudła, jeżdżenie ciężąrówą (czasem wozi tam miśka) i oczywiście klocki. Jednak do tych ostatnich ciężko Mu zatrybić, że nakłada się je na siebie (ale ma na to czas), więc ma świetna zabawę tłukąc się klockami o panele:)




Do tego wszystkiego umie pokazać, gdzie mis ma oko i gdzie Miłoszek ma kolanko, a robi to przesłodko. Aby pokazać, gdzie ma kolanko, podwija sobie obie nogawki w spodniach pod same uda prawie:)
Ma też swoje gusta muzyczne! Obecnie kocha soundtrack z Akademii Pana Kleksa:)

Codziennie zaskakuje czymś nowym:) ach, wspaniale patrzeć jak mały człowiek się rozwija:)

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

cracovia maraton 2013- Naszym okiem

Wczoraj w Krakowie zakończył się 12 cracovia maraton. Jak już zapewne wiecie, w tym roku wśród biegaczy mieliśmy swojego człowieka:) Jeden z moich braci postanowił spontanicznie, że w tym roku spróbuje swoich sił!!!
Ponieważ mój mąż bardzo, ale to bardzo lubi bieganie i to wszystko co jest z nim związane, postanowił przygotować śniadanie maratończyka dla "Naszego Mistrza".
Brat stawił się u Nas pkt. siódma rano:) Najpierw Ślubny zaserwował kanapki z miodem, potem owsianka na mleku, a ja zrobiłam pyszną poranną kawę. W między czasie Milosz pomagał się wujkowi po gimnastykować;)
Po godzinie ósmej wyruszyliśmy na stadion przy Rejmonta, aby dostarczyć "Mistrza" na start. ( Nie było to łatwe, gdyż możecie sobie tylko wyobrazić korki w Krakowie, z powodu organizacji maratonu). Maraton rozpoczął się o godz. 9:30. "Nasz Człowiek" pewnym i wesołym krokiem kroczył na start:)
I wyruszyli, najdzielniejsi z dzielnych. Najpierw niepełnosprawni, a potem sprawni. Wspaniały widok, każdy dopingował każdemu:) My też oczywiście



I spartanie biegli, dla małego Stasia charytatywnie:) dotarli do mety po 5 godzinach!!!:)

Oczywiście dzielnie kibicowaliśmy bratu:)
 
Na mecie "Nasz Człowiek" Wielki Shuu ;) zdobył czas 4:30:15 (choć biegł żeby dobiec, czas był nieważny. A nie dość, że dotarł, to miał dobry czas:)).

Ledwo trzymając się na nogach dumnie prezentował medal:)!!!

Jestem naprawdę wzruszona Jego dokonaniem i bardzo dumna:) Gratuluję!!!!

Wspaniała impreza, dobra organizacja, odpowiedni klimat i ludzie z pasją:) Brawo Maratończycy!!!









sobota, 27 kwietnia 2013

świeży, czerwony, pachnący...

..pomidor!!!! Uwielbiam zapach pomidorów, ale tych prawdziwych, nie plastikowych.
 Uwielbiam ich smak, soczystość...ach...mniami:)
tak dziś prezentował się mój zestaw tygodnia zakupiony na bazarku!!!:)
Co prawda smak truskawek, nie przypominał tego smaku dzieciństwa naszych polskich, ale...chłodny koktajl był pyszny, jak na tak upalny dzień;)

A jutro idziemy dopingować brata, który startuje w Cracovia maraton. Trzymamy mocno kciuki Sławciu:)!!! Brat wpada jutro o 7:00 na śniadanie, które specjalnie dla Niego przygotowuje mój małżonek (jest zapaleńcem jeśli chodzi o bieganie) i postanowił wspomóc szwagra:)

Upojnej nocy i miłej niedzieli:)

piątek, 26 kwietnia 2013

Mały nerwus

Od kilku dni obserwuję, jak nasz Mały Skarbek przechodzi swój pierwszy okres buntu.
Jestem tym troszkę zaniepokojona, ponieważ jak Mu coś nie pasuje, nie może sobie poradzić z jakąś zabawką, to zaczyna się złościć, rzucać zabawkami, płacze, a raczej wymusza płacz, ciągnie za włosy i macha rączkami tak energicznie, aby uderzyć.

Czytałam kiedyś, że należy dziecku pozwolić się wykrzyczeń, nie reagować, ale jakoś tego nie widzę. Na razie przytulamy Go, szeptamy do uszka "ciiiiii", ale nie zawsze pomaga.

Bardzo mnie to niepokoi, ponieważ nigdy tak się nie zachowywał. My nigdy nawet nie podnosimy głosu w domu, więc nie wiem skąd u Niego takie nerwy? Wiem, że w okresie dorastania, dzieci sprawdzają na ile mogą sobie pozwolić z rodzicami, ale kurde Miłosz ma dopiero 12 miesięcy. Czy jest to możliwe. że dziecko już w tym wieku tak się złości? ma taki okres?

Moja mama, kiedy z Nią o tym rozmawiałam, zwróciła moją uwagę na fakt, że Młody może być ambitnym chłopczykiem i kiedy coś mu nie wychodzi to się po prostu denerwuje.
 Hmm....nie wiem kompletnie jak mam ugryźć ten problem, a bardzo mi Go szkoda kiedy tak się złości.
Czy mieliście podobne problemy wychowawcze ze swoimi pociechami? Może macie jakieś sugestie, swoje sposoby?

PS najaktualniejsze zdjęcie mojego małego Nerwuska.





środa, 24 kwietnia 2013

madame Butterfly


Witajcie kochane:)
W tym tygodniu postanowiłam przygotować w ramach cyklu coś kulturalnego, a mianowicie chcę Was zaprosić na spotkanie z operą. A dokładniej z "Madame Butterfly".
Tytuł opery dość znany (niestety nie miałam jeszcze okazji obejrzeć, ale może kiedyś).

To warto wiedzieć:
Opera składa się obecnie z trzech aktów,
Muzykę napisał Giacomo Puccini do libretta  Luiggi Illica i Giuseppe Giacosa.


Premiera pierwszej wersji opery miała miejsce 17 lutego 1904 w mediolańskiej La Scali.

źródło: sieć
Madame Butterfly składała się wtedy z dwóch aktów i została bardzo chłodno przyjęta.
Puccini wprowadził w utworze szereg istotnych zmian, m.in. dzieląc nieproporcjonalnie długi akt na dwa, i w tej wersji cztery miesiące później wystawiono Madame Butterfly ponownie w Brescii. ( za jedną z przyczyn niepowodzenia prapremiery uznawano nietrafną obsadę, do partii Cio-Cio-San (głównej bohaterki) zaangażowano specjalnie w tym celu sprowadzoną ukraińską śpiewaczkę operową Salomeę Kruszelnicką). Tym razem dzieło odniosło olbrzymi sukces, przenosząc się na deski Metropolitan Opera w 1907. 

W La Scali wystawiono Madame Butterfly ponownie dopiero po śmierci Pucciniego, ponieważ dotknięty niepowodzeniem prawykonania za życia nie wyrażał zgody na inscenizowanie opery na tej scenie.
Obecnie we Włoszech wystawia się najczęściej wersję dwuaktową, w USA bardziej popularna jest wersja trzyaktowa. 
Bohaterowie opery:

Madame Butterfly (Cio-cio-san) – SOPRAN
B.F. Pinkerton – TENOR
Sharpless, konsul amerykański w Nagasaki – BARYTON

Drugoplanowe 

Suzuki, służąca Cio-cio-san – MEZZOSOPRAN
Kate Pinkerton – mezzosopran
Goro, japoński swat – tenor
Książę Yamadori – tenor
Bonzo, wuj Cio-cio-san – BAS
Komisarz – bas
Urzędnik cesarski – baryton
Matka Cio-cio-san – mezzosopran
Ciotka Cio-cio-san – mezzosopran
Kuzynka Cio-cio-san – sopran
Yakuside – bas
Dziecko Cio-cio-san – rola nieśpiewana
Krewni Cio-cio-san i marynarze

Streszczenie libretta
Akt pierwszy 

Na wzgórzu, w pobliżu japońskiego portu Nagasaki ma odbyć się ślub młodego porucznika marynarki amerykańskiej, Pinkertona z gejszą Cho-Cho-San nazwaną przez niego Butterfly. Pośrednik Goro wprowadza porucznika do domku kupionego dla młodej pary, w którym odbędzie się uroczystość weselna. Pierwszym z gości jest konsul Stanów Zjednoczonych w Nagasaki Sharpless, któremu Pinkerton zwierza się, że ujęty urodą i wdziękiem młodej Japonki, postanowił poślubić ją na sposób japoński: na dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć lat. Wznosi przy tym toast za pomyślność dnia, w którym odbędzie się jego rzeczywisty ślub z Amerykanką. Sharpless ostrzega porucznika przed lekkomyślnym traktowaniem ceremonii ślubu, lecz Pinkerton zbywa przestrogi konsula. Nadchodzi Butterfly w otoczeniu krewnych i przyjaciół. Młoda gejsza przedstawia Pinkertonowi swych gości, a gdy zostają sami, w sposób pełen naiwności i prostoty opowiada historię swego życia. Wyznaje również narzeczonemu, że z miłości dla niego wyrzekła się nawet wiary swych przodków. Następuje ceremonia podpisania kontraktu ślubnego. Uroczystość weselną mąci nagłe przybycie kapłana buddyjskiego-bonzy wuja Butterfly, który przeklina Cho-Cho-San za porzucenie wiary i nakłania krewnych i przyjaciół, by się jej wyrzekli. Przerażeni goście opuszczają dom Pinkertona. Porucznik pociesza zrozpaczoną Cho-Cho-San. Piękny duet miłosny obojga kończy akt I.


Akt drugi

Minęły trzy lata. Opuszczona przez wszystkich Butterfly, żyje w biedzie ze swym małym synkiem i wierną służącą Suzuki. Pełna ufności i wiary w powrót męża, wypatruje pojawienia się upragnionego okrętu. Niespodziewanie nadchodzi konsul Sharpless z listem Pinkertona, by oznajmić smutną wiadomość o jego wiarołomstwie. Nie znajduje jednak w sobie dość siły aby wyznać całą prawdę. Ich rozmowę przerywa nadejście pośrednika Goro, który uprzedza wizytę bogatego księcia Yamadori od dawna zalecającego się do młodej Japonki. Butterfly jednak stanowczo odrzuca jego konkury. Niespodziewanie wystrzał z działa obwieszcza wpłynięcie do portu od dawna oczekiwanego okrętu. Szczęśliwa Butterfly przystraja wraz z Suzuki cały dom kwiatami i oczekuje na. przybycie upragnionego gościa.


Akt trzeci

Minęła noc. Zmęczona oczekiwaniem Butterfly, udaje się na spoczynek. Po chwili nadchodzi Pinkerton z Sharplessem i nieznajomą młodą damą. Suzuki dowiaduje się, że jest to żona Pinkertona, która przybyła wraz z mężem, by zabrać dziecko Butterfly. Zjawia się Cho-Cho-San. Gdy spostrzega młodą Amerykankę - rozumie swoją tragedię. Odprawia wszystkich obecnych, a wiernej Suzuki każe przesłonić okna i odejść z dzieckiem do ogrodu. Gdy zostaje sama, wydobywa ze skrytki stary rodowy sztylet, którym odbiera sobie życie.

Na youtube znalazłam kilka fragmentów z opery do posłuchania. Oto niektóre z nich:







Powstała również wersja filmowa opery. W 1995 roku w rolę bohaterów wcielili się Ying Huang oraz Richard Troxell.


Jak już pisałam nie miałam okazji posłuchać na żywo tej opery, ale może któraś z Was ma jakieś doświadczenie na tym polu?


Polecam również poprzedni wpis z cyklu Kobiet cafe, który znajdziecie TU
 i już dziś zapraszam oczywiście na kolejny:)

wtorek, 23 kwietnia 2013

schemat żywienia niemowlaka, czyli co małemu człowiekowi na talerzyk

Chyba każda Mama przyzna, że prawidłowe żywienie jest bardzo ważne. Wprowadzanie nowych produktów do posiłków, liczba dań, jakość produktów, na to z pewnością każda z nas zwraca uwagę.
żródło: sieć
Ja osobiście staram się jak najlepiej dobierać produkty do dań i deserków, dlatego robię je sama. Nie kosztuj mnie to wcale dużo czasu, a przynajmniej wiem co podaję (choć teoretycznie, bo korzystam z warzywniaczków osiedlowych). Ale lubię wiedzieć co wkładam do miseczki, przecierku, zupki czy jogurtu. 
żródło: sieć
Jest bardzo wiele poradników, które mówią o tym co, kiedy i po co ?. Ja osobiście korzystałam z porad, które poleciła mi koleżanka znajdujących się tu. Jeśli chodzi o mojego synka, to produkty wprowadzałam zgodnie z rozpiską i nie miałam żadnych problemów z ich przyswajalnością. Jedynym problemem, jaki zaobserwowałam była wysypka po cynamonie.

Poniżej przygotowałam zbiorczą tabelę w oparciu o schemat żywienia z jakiego korzystałam. Mam nadzieję, że Wam się przyda.
Rodzaj produkt/ wiek
warzywa
owoce
tłuszcze
Mięso i wędliny
zboża
przyprawy
Po 4 miesiącu
marchewka, dynia, ziemniak
jabłka
oliwa z oliwek, masło
-
ryż biały i brązowy, kaszka i mąka ryżowa, kaszka i mąka kukurydziana

Po 5 miesiącu
marchewka, dynia, ziemniak, cukinia, brokuł, brukselka, fasolka szparagowa, kabaczek, groszek, kukurydza, seler, patison, pietruszka, czerwona soczewica, kapusta biała, czerwona i włoska
jabłka, jagody, dzika róża
oliwa z oliwek, masło, bezerukowy olej rzepakowy
królik, indyk, kurczak
ryż biały i brązowy, kaszka i mąka ryżowa, kaszka i mąka kukurydziana

Po 6 miesiącu
marchewka, dynia, ziemniak, cukinia, brokuł, brukselka, fasolka szparagowa, kabaczek, groszek, kukurydza, seler, patison, pietruszka, czerwona soczewica, kapusta biała, czerwona i włoska, buraki, kalarepa, kalafior, zielona soczewica, por, szpinak
jabłka, jagody, dzika róża, maliny, morele, gruszki
oliwa z oliwek, masło, bezerukowy olej rzepakowy
królik, indyk, kurczak, jagnięcina
ryż biały i brązowy, kaszka i mąka ryżowa, kaszka i mąka kukurydziana

Po 7 miesiącu
marchewka, dynia, ziemniak, cukinia, brokuł, brukselka, fasolka szparagowa, kabaczek, groszek, kukurydza, seler, patison, pietruszka, czerwona soczewica, kapusta biała, czerwona i włoska, buraki, kalarepa, kalafior, zielona soczewica, por, szpinak, szparagi białe i zielone
jabłka, jagody, dzika róża, maliny, morele, gruszki, banany, winogrona, brzoskwinie, śliwki, czereśnie, kiwi, mango, melon, rodzynki
oliwa z oliwek, masło, bezerukowy olej rzepakowy
królik, indyk, kurczak, jagnięcina, ryby
ryż biały i brązowy, kaszka i mąka ryżowa, kaszka i mąka kukurydziana, kasza krakowska, kasza gryczana biała niepalona, mąka sojowa
suszony koper, majeranek, kminek, sezam
Po 8 miesiącu
marchewka, dynia, ziemniak, cukinia, brokuł, brukselka, fasolka szparagowa, kabaczek, groszek, kukurydza, seler, patison, pietruszka, czerwona soczewica, kapusta biała, czerwona i włoska, buraki, kalarepa, kalafior, zielona soczewica, por, szpinak, szparagi białe i zielone, fasola, groch, szczaw
jabłka, jagody, dzika róża, maliny, morele, gruszki, banany, winogrona, brzoskwinie, śliwki, czereśnie, kiwi, mango, melon, rodzynki, arbuz, wiśnie, borówki, jeżyny, porzeczki, aronia
oliwa z oliwek, masło, bezerukowy olej rzepakowy
królik, indyk, kurczak, jagniecina, ryby
ryż biały i brązowy, kaszka i mąka ryżowa, kaszka i mąka kukurydziana, kasza krakowska, kasza gryczana biała niepalona, mąka sojowa, kasza jaglana, kasza jęczmienna, ziarno i mąka amarantusa
suszony koper, majeranek, kminek, sezam, bazylia, cząber, oregano, estragon, tymianek, rozmaryn
Po 9 miesiącu
marchewka, dynia, ziemniak, cukinia, brokuł, brukselka, fasolka szparagowa, kabaczek, groszek, kukurydza, seler, patison, pietruszka, czerwona soczewica, kapusta biała, czerwona i włoska, buraki, kalarepa, kalafior, zielona soczewica, por, szpinak, szparagi białe i zielone, fasola, groch, szczaw, bób, baklażan, cieciorka, ogórek, pomidor, papryka, soja, rzodkiew
jabłka, jagody, dzika róża, maliny, morele, gruszki, banany, winogrona, brzoskwinie, śliwki, czereśnie, kiwi, mango, melon, rodzynki, arbuz, wiśnie, borówki, jeżyny, porzeczki, aronia, pozionki, truskawki, żurawina, ananas, awokado
oliwa z oliwek, masło, bezerukowy olej rzepakowy
królik, indyk, kurczak, jagnięcina, ryby
ryż biały i brązowy, kaszka i mąka ryżowa, kaszka i mąka kukurydziana, kasza krakowska, kasza gryczana biała niepalona, mąka sojowa, kasza jaglana, kasza jęczmienna, ziarno i mąka amarantusa, kasza manna, kuskus, płatki owsiane
suszony koper, majeranek, kminek, sezam, bazylia, cząber, oregano, estragon, tymianek, rozmaryn, cynamon, szczypior, sól, pieprz, słodka papryka, natka pietruszki, koperek, kolendra, czosnek
Po 10 miesiącu
marchewka, dynia, ziemniak, cukinia, brokuł, brukselka, fasolka szparagowa, kabaczek, groszek, kukurydza, seler, patison, pietruszka, czerwona soczewica, kapusta biała, czerwona i włoska, buraki, kalarepa, kalafior, zielona soczewica, por, szpinak, szparagi białe i zielone, fasola, groch, szczaw, bób, baklażan, cieciorka, ogórek, pomidor, papryka, soja, rzodkiew, rzepa
jabłka, jagody, dzika róża, maliny, morele, gruszki, banany, winogrona, brzoskwinie, śliwki, czereśnie, kiwi, mango, melon, rodzynki, arbuz, wiśnie, borówki, jeżyny, porzeczki, aronia, pozionki, truskawki, żurawina, ananas, awokado, figi
oliwa z oliwek, masło, bezerukowy olej rzepakowy
królik, indyk, kurczak, jagnięcina, ryby, cielęcina, wołowina
ryż biały i brązowy, kaszka i mąka ryżowa, kaszka i mąka kukurydziana, kasza krakowska, kasza gryczana biała niepalona, mąka sojowa, kasza jaglana, kasza jęczmienna, ziarno i mąka amarantusa, kasza manna, kuskus, płatki owsiane, pieczywo
uszony koper, majeranek, kminek, sezam, bazylia, cząber, oregano, estragon, tymianek, rozmaryn, cynamon, szczypior, sól, pieprz, słodka papryka, natka pietruszki, koperek, kolendra, czosnek
Po 11 miesiącu
marchewka, dynia, ziemniak, cukinia, brokuł, brukselka, fasolka szparagowa, kabaczek, groszek, kukurydza, seler, patison, pietruszka, czerwona soczewica, kapusta biała, czerwona i włoska, buraki, kalarepa, kalafior, zielona soczewica, por, szpinak, szparagi białe i zielone, fasola, groch, szczaw, bób, baklażan, cieciorka, ogórek, pomidor, papryka, soja, rzodkiew, rzepa, sałata, rzodkiewka
jabłka, jagody, dzika róża, maliny, morele, gruszki, banany, winogrona, brzoskwinie, śliwki, czereśnie, kiwi, mango, melon, rodzynki, arbuz, wiśnie, borówki, jeżyny, porzeczki, aronia, pozionki, truskawki, żurawina, ananas, awokado, figi, pomarańcze, cytryny, mandarynki, grejpfruty, limonki
oliwa z oliwek, masło, bezerukowy olej rzepakowy
królik, indyk, kurczak, jagnięcina, ryby, cielęcina, wołowina, wędliny
ryż biały i brązowy, kaszka i mąka ryżowa, kaszka i mąka kukurydziana, kasza krakowska, kasza gryczana biała niepalona, mąka sojowa, kasza jaglana, kasza jęczmienna, ziarno i mąka amarantusa, kasza manna, kuskus, płatki owsiane, pieczywo, makaron
suszony koper, majeranek, kminek, sezam, bazylia, cząber, oregano, estragon, tymianek, rozmaryn, cynamon, szczypior, sól, pieprz, słodka papryka, natka pietruszki, koperek, kolendra, czosnek
Po 12 miesiącu



królik, indyk, kurczak, jagnięcina, ryby, cielęcina, wołowina, wędliny
ryż biały i brązowy, kaszka i mąka ryżowa, kaszka i mąka kukurydziana, kasza krakowska, kasza gryczana biała niepalona, mąka sojowa, kasza jaglana, kasza jęczmienna, ziarno i mąka amarantusa, kasza manna, kuskus, płatki owsiane, pieczywo, makaron
suszony koper, majeranek, kminek, sezam, bazylia, cząber, oregano, estragon, tymianek, rozmaryn, cynamon, szczypior, sól, pieprz, słodka papryka, natka pietruszki, koperek, kolendra, czosnek


Miłosz niedawno rozpoczął swój 12 miesiąc i powoli zaczyna jadać posiłki w formie nie zblendowanej.
To wspaniałe doświadczenie rodzicielskie, zobaczyć Małego Bączka wsuwającego obiadek w normalnej postaci:)

Ach, te dzieci....tak szybko rosną!!!:)

A Wy drodzy rodzice, w jaki sposob planujecie menu dla swoich pociech?




powoli, powoli wychodzimy na górę

Nareszcie!!!! Panele na pięterku ułożone i pokój Miłoszka odsprzątany. O 23:15 jeszcze okno myłam w Jego pokoiku:) Wspaniale, bo nigdy nie myślałam, że sprzątanie tak mnie pochłonie.
Gdyby nie fakt, że musiałam o 6:00 do pracy wstać, pewnie bym całą noc na mopie jeździła;)

źrodło: sieć
Dziś planujemy kolejne prace końcowe, a co za tym idzie już w bardzo niedalekiej przyszłości zawisną firanki i będzie wreszcie jak w domu:) Potem już tylko poskładać łóżko i szafeczki nocne, kupić materac do sypialni, regał do biblioteczki i komodę i łóżko Małemu i .... mieszkać!!!

Byliśmy wczoraj na zakupach z Miłoszem, bo przecież wiosna pełną parą, a chłopczyk nie ma lekkich ubranek. Obkupiłam Go w Pepco jak taliba;) Uwielbiam tam kupować ubranka, bo są dobrej jakości i w cenie groszowej. A to lubię, bo nie jestem typem człowieka rozrzutnego (mój Mąż się śmieje, że taki krakowski centuś ze mnie;)). Oczywiście w ramach spaceru do domu zdecydowałam się wracać pieszo (to do nas 8 km) i daliśmy radę. Choć nóg dzisiaj nie czuję:) Ale ja kocham chodzić, spacerować...samochód mnie męczy...
Ale dziś zostajemy we własnym ogródku, bo obawiam się, że na huśtawki nie dotrzemy;) ale to po pracy....

A jutro zapraszam na kolejny post z cyklu Kobieta cafe...

Miłego dnia:)



niedziela, 21 kwietnia 2013

teatr, spacer i weekendzik

Od 6:30 jestem na nogach, biorąc pod uwagę, że położyłam się grubo po pierwszej, bo przecież do ładu i składu nie mogłam dojść ze "stronami- etykietami" na blogu. I choć nie mam pojęcia nadal jak zrobić ten ostatni elemencik (ale się dowiem) jestem zadowolona z nowego wyglądu bloga:)
Pomyślałam, że odrobina świeżości i powiewu wiosny przyda się i mnie:)
Ale po kolei:
Teatr, cudowny spektakl. Dawno tak się nie uśmiałam, a tytuł "wszystko o kobietach" dokładnie zgadza się z treścią spektaklu. Scenarzysta w sposób zabawny, sympatyczny i niesamowicie obiektywny stworzył wspaniałe dzieło, które (choć nie we wszystkich przypadkach kobiet) jest prawdziwe.
I ten klimat miejsca, Sceny pod Ratuszem, po prostu wspaniały:)
Jeśli będziecie mieć okazję obejrzeć spektakl gorąco polecam (jest świetny tez na wypad typowo babski;)
Po spektaklu udaliśmy się z mężem do pijalni czekolady Wedla na Rynku Głównym w Krakowie. Wspaniałe miejsce (lubię tam chodzić), przytulne, a czekolady do picia..mmmmmm...niebo w gębie!!! Ja uwielbiam białą czekoladę, choć za wiele nie mogę, ale raz na ruski rok, to nie zaszkodzi;)
Tak Nam było błogo w tym czekoladowym niebie, że musieliśmy nieźle się nagimnastykować, aby zdążyć na ostatni autobus z ronda do domu. Oczywiście zwiał nam z przed nosa, ale i z tym daliśmy radę i spacerem dotarliśmy do połowy drogi. Drugą połowę, już nasze wygodne pupki wiozła taryfa;)

Ponieważ zaprosiliśmy nasze rodzinki dziś na ciastko z kawką (choć nie jest zdrowe łączenie wspólne tych delicji, no ale cóż) ponieważ Ślubny miał niedawno urodziny utknęłam wczoraj w kuchni na dobre.
do późnego popołudnia wyglądało to dość nieciekawie, bo nic nie mogłam znaleźć.
No, ale jak się robi trzy ciasta i obiad, to choćbym na rzęsach stanęła, lepiej i tak by nie było. Już teraz oczywiście w mojej kuchni panuje ład, skład i harmonia;)
Ciasta czekają już tylko na wykończenie i podanie:) choć Ślubny już zjadł jedną szarlotkę w foremce...

Wczoraj był ważny dzień dla moich facetów:) Otóż Panowie (Miłosz i tata) wybrali się we dwóch na prawdziwie męskie zakupy do sklepu po jakieś kleje do podłogi. Ależ mąż był dumny, a Młody nie posiadał się ze szczęścia, że pojedzie nie dość, że z tatą to jeszcze samochodem:) Gdybyście widzieli ich rozpromienione buzie jak wrócili, jakby obaj po 50 milionów w totka wygrali:) Kocham Was chłopaki:*

No cóż, pora już taka, że śniadanko by się zjadło, więc życzę miłej niedzieli.

Aaaaa zapomniałam się pochwalić. Mamy wreszcie nasze schody!!!!
Są takie jak sobie to zaplanowaliśmy. Musze przyznać, że Pana mieliśmy wspaniałego i wesołego (w końcu to góral, więc kawałów o babach mam już po dziurki, ale rzetelny, godny polecenia). No teraz już tylko drobna kosmetyka i możemy powoli przenosić się do góry:):)



pomocy technicznej na blogu!!!

Właśnie dokonuję małej renowacji mojego bloga. Wrzuciłam kilka gadżetów, ale mam problem z jednym. Otóż nie mogę sobie poradzić ze stronami, a właściwie strony mam tylko nie mogę podpiąć pod nie postów już istniejących i nie  mam bladego pojęcia jak to zrobić:(
Na blogerze znalazłam tylko tyle informacji (http://support.google.com/blogger/bin/answer.py?hl=pl&answer=165955&topic=1708421&ctx=topic )
Czy ktoś wie może jak mam to zrobić i zechciałby się podzielić tą wiedzą?
źródło: sieć

piątek, 19 kwietnia 2013

wiosennie, kwitnąco, randkowo

Ach, kocham takie piękne ciepłe dni (mimo, iż od 2-ch dni męczyła mnie migrena). Dużo uśmiechów na twarzach ludzi, masa klientów, ręce pełne pracy. Dużo spacerów z Miłoszem, dużo prac wykończeniowych w domu (jutro wam pokażę). A dziś, co dla mnie najprzyjemniejsze, to wyjście ze Ślubnym wieczorem do teatru:)! A potem podobno w planie mężulek zaplanował kolację i spacer plantami.
 Już się doczekać nie mogę!!!
Idziemy do "sceny pod ratuszem" na spektakl "wszystko o kobietach". Nie widziałam, ale recenzje ma dobre, więc wieczór zapowiada się wspaniale (jak za starych "panieńskich" hi hi hi czasów;))

Nie mogę się już doczekać, jestem taka podekscytowana:)
Wracam do pracy, a Wam kochani życzę miłego i słonecznego i pełnego uśmiechu piąteczku:)
żródło: sieć




środa, 17 kwietnia 2013

3 lata jako małżonkowie

Dziś świętujemy ze Ślubnym trzecią rocznicę ślubu:)

 Pięknie :)

 to w sumie 6 i pół roku razem:)







 Szmat czasu, jak dla mnie...


...a to zagrała orkiestra na pierwszy taniec...




I jeszcze piękne wyróżnienie od Gosi z bloga http://male-tete-a-tete.blogspot.com (gorąco polecam) i Jej 11 pytań, na które już odpowiadam:)

1. którą część dnia/doby lubisz najbardziej i dlaczego?
Nie zastanawiałam się nad tym, ale chyba każda chwila w ciągu dnia jest moja ulubioną, bo nie da sie jej już powtórzyć, Jest wyjątkowa.
2. jaki kolor przeważa w Twojej szafie?
Hmmm...chyba najwięcej mam czarnych rzeczy, ale jest też troszkę w popielu i ciemnym różu
3. co ostatnio kupiłaś tylko dla siebie?
Akurat dość sporo: trampki, tusz, sporo kosmetyków pielęgnacyjnych do ciała i jeansy:)
4. czym zajmowałaś/zajmujesz/chciałabyś zajmować się zawodowo?
Pracowałam w banku, a obecnie od 3-ch lat pracuję, jako specjalista ds. handlowych
5. gdzie najczęściej robisz zakupy?
na bazarku i na allegro
6.ile lat lub miesięcy ma Twoje dziecko i co jest jego najbardziej ulubioną zabawą lub zabawką?
Miłosz ma obecnie 11 miesięcy, a uwielbia książeczki:)
7.jakie jest Twoje popisowe danie? czy możesz sprzedać przepis? :)
Pieczeń ze śliwką, ale przepisu podać nie mogę, bo zawsze jest to czysty spontan;)
8. jakiej czynności związanej z utrzymaniem porządku nie lubisz?
zmywać, dlatego mam zmywarkę:)
9. czego poszukujesz w sieci?
hmmm..trudno powiedzieć, chyba wszystkiego po troszeczku
10. jaka jest Twoja ulubiona bajka?
Śpiąca Królewna
11.na co masz ochotę w tej chwili?
na seks z mężem, niestety dziś jest to niemożliwe;( 

Dziękuję Kochana, za zaproszenie do zabawy:)

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

wiosenne weekendowanie

Nareszcie, do Krakowa zawitała piękna wiosna. Weekend był cudowny, słoneczny i bardzo rodzinny.
To niesamowite, jak pogoda wpływa na relacje miedzy ludzkie i na chęci spacerowe. Tak w fotograficznym skrócie wyglądał nasz weekend:)

Do almy weszliśmy tylko po chleb, żeby było z czym kanapki na kolacje zjeść, a wyszliśmy z kawą tchibo i małym drzewkiem kawy arabiki. Ślubny ma fiola na punkcie egzotycznych drzewek. Także myślę, że za jakiś czas założymy własną plantację;) acha, kupiona kawa też jest ok:)

Rodzinny obiad smakował wyśmienicie, choć mój biedny Ślubny jeszcze nie do końca przekonał się do tarty po zatruciu, ale bardzo chciał zrobić mi przyjemność i zjadł niewielki kawałek:) Ponieważ była duża jak na nas dwoje, miałam obiad na dwa dni:)


Nareszcie!!!!! mogłam zmienić zimowe kozaki na super wygodne i leciutkie trampki:):)!!!!!! Mój ostatni zakup bazarkowy :) kupiłam jeszcze jeansy, ale że do wysokich nie należę, bo mam tylko 166 cm, więc grzecznie czekają u pani krawcowej na odbiór.
Pan Miłosz w całej swojej okazałości podbijał kobiece serca na placu zabaw. Tu akurat obok na huśtawce siedziała Nadia (nowa koleżanka Małego).



Kilka minek dla mamy robiącej zdjęcia, na ukochanej huśtawce.


A KU KU, czyli spacerkowo z rodzicami:)


Nowość odkryta na placyku- zjeżdżalnia!!! jupppiiii:)


Ta droga prowadzi już tylko do domu, ale to nie znaczy, że to koniec zabawy:)


Własnie zmierzam do Was poczytać jak Wam Kochani minął weekend.

Gorąco zapraszam na poprzedni post, pierwszy z cyklu kobieta cafe:) http://pamietnikkobietki.blogspot.com/2013/04/kobieta-cafe-spotkanie-pierwszeprzy.html