Moja lista blogów

środa, 8 stycznia 2014

kto rano wstaje...

To się nazywa po prostu wykorzystywanie:)! Mój Król motywował się do wstania rano z łózka do pracy chęcią zjedzenia wspólnego śniadania z żoną:) No niby wszystko pięknie , ładnie, tylko mąż zjadł śniadanko sam, a żonka sama, bo ktoś musiał je przygotować, a ktoś inny w tym czasie musiał się szykować do wyjścia. Ale to nic. Herbata kiedy się już w duchu powściekała, postanowiła wyciągnąć z tego doświadczenia tylko pozytywy!! I udało się!!!:) Jest 07:20, a ja w spokoju mogłam wykonać:
poranna toaletę, makijaż, zjeść śniadanie, sporządzić listę prac na dzisiaj (jak nie zapisze, to zapomnę), 
wymalować paznokcie, usłyszeć jak Miłosz śmieje się przez sen (cudowne), wypić ciepła kawę, zrobić listę zakupów itd.

A, że staram się od dłuższego czasu nie poddawać losowi i nie marudzić ( w ramach pracy nad sobą;)), wyciągam z każdego przypadku pozytywy!! Motywuje się tym, co się zdarza. I taką siebie własnie lubię:) 

Od kilku dni Miłosz znowu ma fazę na gotowanie (chyba po świetach mu to zostało;)). Będę musiała to wykorzystać na Wielkanoc;) Mój kucharz gotuje, miesza, blenduje, piecze, dolewa wodę na niby do swoich zup, sosów z zabawek. Widok jak to robi z ogromna pasją cieszy nasze oczy. Mężowi tylko smutno troszkę, bo na chwilkę tor samochodowy poszedł w odstawkę, ale to pewnie znowu fazowe zajęcie;) Przez to cale Miłoszkowe gotowanie mam mały problem z garnkami. Wczoraj zrobił mi małą aferkę, bo postawiłam ziemniaki do gotowania w garnku (jak zwykle) tym samym. Ile było płaczu, że On chce ten garnek..Ale doszliśmy do kompromisu:) Wieczorem, kiedy wspomniałam Młodemu o tym, że chyba więcej garnków musimy zakupić , przytaknął i powiedział "ak" (czyt. tak). Więc pytam Go, kto nam to za sponsoruje, po czym Miłosz odwrócił się w stronę męża i uśmiechnął do taty:) Oj będzie z Niego mały dokazywacz:)

Dziś również zapowiada się piękna pogoda, więc nie mamy zamiaru jej zmarnować. Zwłaszcza, że przez ostatnie kilka tygodni siedzieliśmy w domu z katarem. Teraz, kiedy poczuliśmy zew wolności wychodzimy na polko zaraz po śniadaniu:) 
A na umilenie dnia polecam bardzo optymistyczny kawałek na dzień dobry:

Miłego dnia:)

28 komentarzy:

  1. U nas swego czasu też była walka o garnki hehe ;)) Ale się skończyła wraz z przybyciem kuchenki Martynki, bo się na niej moje garnki zwyczajnie nie mieszczą ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie tez powaznie się zastanawiam nad zakupem takiego sprzetu dla Milosza, bo jak tak dalej pójdzie, to niedługo nie bede miała w czym gotowac;)

      Usuń
    2. Monia u nas to samo...masakra z tymi garnkami! Pożyczę od siostry kuchnię i zobaczę czy się sprawdzi :) Dam znać :)

      Usuń
    3. czekam na wynik eksperymentu "facet w kuchni";)

      Usuń
  2. Miłego dnia, życzę aby pozytywny nastrój był z Tobą jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje i zyczę równiez i Tobie takiego dobrego nastroju:)

      Usuń
  3. Żeby tylko Mu to gotowanie do Wielkanocy nie przeszło ;)
    Fajnie jest rano wstać i mieć więcej czasu dla siebie, na swoje obowiązki i przyjemności.
    Miłego dnia !

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby nie, bedzie wtedy juz z nami olek, więc taki mały kucharz sie przyda:)

      Usuń
  4. Twój dzień zapowiada się fantastycznie. Makijaż zrobiony, paznokcie pomalowane i jest lista, czegoż chcieć więcej? :)...a synek rośnie na drugiego Pascala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, tak. nawet nie przypuszczałam, że bede wdzięczna męzowi za wybudzenie o 6-ej rano:)

      Usuń
  5. też czasem lubię wszystko zrobić na spokojnie bez pośpiechu :) czasem mi się udaje wstać wcześniej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od kiedy jestem w domu lubie poleniuchować- nauczyłam się tego od męża. wcześniej do pracy wstawałam o 5:40 więc była to dla mnie norma.

      Usuń
  6. Hi hi wy musicie kupić a tatuś musi zostać sponsorem zakupów. Przecież podział musi być:-p i do tego jaki sprawiedliwy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda:)! a jednak jest sprawiedliwośc;)

      Usuń
  7. no słonko takie, że grzechem byłoby siedziec w domu :)
    dzień zapowiada się u Ciebie i pracowicie i przyjemnie :)
    faza z gotowaniem u nas też już trwa i trwa ;) jednak nie na niby ;) bo woda do "ciap ciap" musi byc ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłosz nie wpadł jeszcze na to, że do garnka mozna wlać wodę. narazie wlewa taka udawaną i robi przy tym szszszyyy:)

      Usuń
    2. Haha! U nas Aruś "zaparza" herbatę prawdziwą ekspresówką :) Do wody też jeszcze nie doszedł :) Rozwaliło mnie to szyyyyyy :)

      Usuń
    3. my pokładamy się ze śmiechu. Żebys widziała jak dosypuje soli i pieprzu na niby:)

      Usuń
    4. Haha! O matko! Już to widzę! :))))))))))

      Usuń
  8. piosenka w sam raz na dzień dobry;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda?! mnie od razu kojarzy się z tańcem w kuchni przy owsiance:)

      Usuń
  9. Chciałabym wstać tak wcześnie i zrobić wszystko co mam w planach.
    A kończy się na tym, że budzimy się z synkiem o 10 ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. woo 10 to dla mnie już powoli środek dnia, a tak poważnie, to też bym tak pospała:)

      Usuń
  10. Ależ optymistycznie :D Cudownie się czyta takie fajne posty :)
    Ale ten Król coś mało łaskawy, ciężarnej Księżniczce nie da się wyspać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękować, dziękować. a król to tyran, nawet ciężarnej nie odpuscił, ale chyba sie nie spodziewał, że tak optymistycznie wyjdzie:)

      Usuń
  11. my też wstajemy dość wcześnie i za to dzień dłuższy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja może nie wstaję z kurami choć od pon do piątku o 7 od kiedy nie pracuję ale późno chodzę spać....:)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)