Moja lista blogów

czwartek, 30 stycznia 2014

środa 34-go tygodnia pańskiego ciąży mej

Jest pięknie....jem sobie placki ziemniaczano- buraczane, popijam pysznym earl greyem z cytryną,  syn spi niczym aniołek w swoim łóżeczku, drugi syn chyba też śpi, bo w końcu mój brzuch przestał tańczyć lambadę. W salonie unosi się zapach świeżych owoców ze świeczki zapachowej...po prostu sielanka:) Dookoła cisza, spokój. W sercu radość i optymizm...ach....
Powoli, powoli zbliża się czas, kiedy na świat zawita Olek. Powoli Matka zaczyna panikować, ale tak spokojnie, optymistycznie. Już połowa 34-go tygodnia za mną. Nagle mój brzusio stał się jeszcze bardziej zauważalny, większy. Moje stopy powoli puchną, pęcherz coraz mocniej uciskany...Tak, poród już blisko;)
 
I wszystko byłoby ok, gdyby Miłoszek już wyzdrowiał. Biedaczka tak bardzo kaszel męczy, że czasem mamy wrażenie, że traktor potrafi ciszej pracować. Przechodzi mu, to wiemy, ale ile ten malec musi się namęczyć. A mimo to ciągle się uśmiecha, cieszy, powtarza swoje "a ku- ku" po czym zmyka do zabawy. Bardzo chciałabym Mu tego oszczędzić:(
Ostatnio wiele się przytula, a ja to uwielbiam:) kiedy woła takim cichutkim głosem "mamo" i uśmiecha się kiedy na Niego patrzę....kiedy przytulam...całuję...ach, mój Mały syneczek...

Wczoraj dotarły do mnie (razem z moja kuzynką) moje prezenty urodzinowe, które już dawno zamówiłam.

Nie mogłam się już doczekać. Zwłaszcza tego różowego kremu. To mój pierwszy "poważny";) zakup kremu przeciwzmarszczkowego:) Nie wiem jaki będzie efekt, ale dla samego zapachu warto go mieć!:) Poważnie, urzeczona jestem zapachem nie tylko kremu, ale i maseczki spa z żeń-szenia. Do tej pory stosowałam tylko z serii z błotka z morza martwego, ale ten zapach mnie wczoraj uniósł wysoko, wysoko;) A może to ta ciąża tak na mnie działa?;) No nic, poużywam- zobaczę:)

Mój mąż co roku prezentował mi piękny bukiet kwiatów, ale w tym roku oznajmił, że na urodziny dostanę coś do naszej sypialni o czym marzę....Postanowił zakupić mi toaletkę!!!! Aaaaaa....cudownie!!!!:)
Teraz pozostaje mi już tylko grzecznie czekać, aż wcieli swój plan w życie i ta cudowność zagości w naszej sypialni:)

Poza tym ciągle coś wykańczamy w domu. Takie bzdetki drobne, ale konieczne. Powoli, powoli własnymi siłami (a raczej męża) zaczynamy mieć już prawie wszędzie listwy, kontakty, światełka przy schodach...
Marzą Nam się białe ramki na korytarzu u góry z czarno- białymi fotografiami naszej rodzinki. A ponieważ moja "pączkowa"(jak ją nazwałyście) świnka skarbonka nieco nabrzmiała, myślę, że ramki pojawią się już niebawem:)

A teraz lecę podkręcić nieco żaru w naszym domu, bo powoli robi się chłodno, a nie chcę, aby odbiło się to na zdrowiu Miłoszka. Mam głęboka nadzieję, że skorzysta On jeszcze ze śniegu zanim zima minie...

34 komentarze:

  1. Ja mam ten różowy krem i mnie właśnie zapach odrzuca... Brzydki jest, z efektu też nie bardzo jestem zadowolona. Znaczy efekty, z całokształtu o ;) Teraz mam inny na dzień, o niebo lepszy. I zapach cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach to chyba kwestia gustu i upodobań. Ja jeszcze nie mogę sie wypowiedzieć, bo dopiero raz uzyłam, więc puki co na efekty za wczesnie, ale chętnie się wypowiem jak skończę słoiczek:)

      Usuń
  2. Ja Ci już pisałam coś na temat Twojego wyglądu i nie będę się powtarzać. Efektu nie będziesz mieć, bo nie masz ani jednej zmarszczki! Toaletka cu-dow-na! Powiedz mężowi, że i mi się podoba :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekazałam Ślubnemu i na jego twarzy zagościł uśmiech, jednak zaznaczył, że kupuje tylko jedną hi hi h;) a co do tych zmarszczek, to wspaniała Jesteś:):*

      Usuń
  3. Maleńki ten Twój brzuszek! A toaletka cudowna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. On na zdjęciu chyba tylko na malutki wygląda.

      Usuń
  4. och, zazdroszczę Ci tej toaletki.
    moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie trzymam kciuki, aby się spełniło:)

      Usuń
  5. Jaki cudny ten brzuszek :) ja już o swoim zapomniałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, bo przy tak pięknej córeczce nie pamieta się już brzusia. Ja nie mogę się już doczekać, kiedy Oluś dołaczy do nas już na stałe:)

      Usuń
  6. śliczny brzusio :)
    w ikei duże ramki 31x30cm białe i kolorowe za 3 zł z kartą ikea family (mogę pożyczyć) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Aniu z info. to bardzo dobra wiadomość, bo mam kartę:)

      Usuń
  7. Marzę o toaletce, ale mam za małą sypialnie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja jest za to bardzo duża, więc myślę jeszcze o fotelu i niedużym stoliczku, ale to wszystko kwestia czasu...

      Usuń
  8. Przekazałam Ślubnemu i na jego twarzy zagościł uśmiech, jednak zaznaczył, że kupuje tylko jedną hi hi h;) a co do tych zmarszczek, to wspaniała Jesteś:):*

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurde, cudny masz ten brzuszek! Piękny! toaletka też mi się marzy;-))) zdrowia dla Miłosza;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgrabny brzuszek, taki akurat :)
    Zdrówka dla synka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. ostatnio widziałam i Twój, tównie cudowny i piękny:)

      Usuń
  11. jak tak patrze na Twój brzusio to myślę sobie, że ja to wielka już jestem a gdzie tam do Ciebie mi ... brzusio pięknie się prezentuje :)
    maseczki z Avonu tez lubie, zwłąszcza te z morza martwego... uwielbiam ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też kocham ten zapach. ta z że-szenia ma podobny więc mogłaby Ci sie tez spodobać, A ja widziałam Twoją fotę ostatnio z brzusiem i fryzurką nowa i wcale nie uważam, abyś była wielka!! chyba wszystkie brzuchatki tak czujemy:)

      Usuń
    2. ja myślę, że znów moje dziecię będzie pokaźnych rozmiaró i rośnie bez opamiętania, brzuszysko mam już niczego sobie, na fotce ukrywałam to i owo :-P

      Usuń
  12. Też lubię tę serię z morza martwego...
    A toaletki Ci strasznie zazdroszczę - niestety u mnie, choćbym chciała nie ma gdzie jej wstawić, a do sypialni to już kompletnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas jest miejsca a miejsca w sypialni. śmiało moznaby jeździć rowerem;)

      Usuń
  13. Ale piękny brzuszek!
    I gdzie Ty masz zmarszczki? ;)
    Ja to co innego, też dostałam na urodziny podobny krem od mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, nie widać;) sa są...na czole powoli sie robią. A Ty jesteś tak piękną kobieta, że jak dorosnę to też chcę tak pieknie sie prezentować. myslę, że te kremy to każdej kobietce dobrze robią raz na jakis czas;)

      Usuń
  14. Pięknie wyglądasz,a brzuszka ciut Ci zazdroszczę,nie doceniałam okresu ciąży,pierwszych ruchów czy kopniaczków,ale teraz ........
    Może kiedyś jak moi dwaj mężczyżni dorosną matka pomyśli o córeczce,ale na razie - podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak czekasz aż faceci dorosną, to może byc ciężko;) chyba na świetego nigdy;):) a tak poważnie trzymam kciuki aby Szymonek miał siostrzyczkę, tak jak sobie tego życzysz:)

      Usuń
  15. Moja szwagierka ma drugie dzicko, synka. Czasami bardzo jej zazdroszczę, bo choć ma dużo obowiązków i czasami oboje dają jej w kość, to przeważnie maluch jest tak kochany, że łza się w oku kręci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przygotowana jestem na istny hardcore, ale tak kocham tych moich chlopaków, że nie wahałam się ani chwili zajść w druga ciążę. mąż z reszta mój też:)

      Usuń
  16. Brzusio przecudny. A dla Miłoszka szybkiego powrotu do zdrowia. A i toaletki chyba zazdroszcze troszeczke :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)