Moja lista blogów

piątek, 7 lutego 2014

36 tydzień ciąży- start!

Ok, jeszcze tylko 4 tygodnie (planowo). Ile jeszcze w rzeczywistości: nie wiem, ale oby szybciej. Aleksander jest prawdziwie wojowniczym mieszkańcem mojego brzucha. Siedzenie, schylanie, ćwiczenie jest czasem wręcz niemożliwe, bo zawsze gdzieś wciśnie mamie siebie pod żeberko, czy w boczek.
Pamiętam, że przy pierwszej ciąży z Miloszkiem ciągle słyszałam, że trzeba leżeć, odpoczywać, bo potem nie będzie czasu. Wkurzało mnie to, bo ileż można leżeć? Ja nie należę, do tego typu ludzi, którzy zadowolą się kanapą i pilotem. Lubię być aktywna, wtedy się nie męczę...
Wczoraj zamarzyło mi się, aby ktoś powiedział do mnie tym razem: "może się położysz, odpoczniesz" lub "leż i odpoczywaj, teraz musisz zbierać siły". I jak na złość nikt taki się nie zjawił i nic takiego nie powiedział....No, bo jak tu odpoczywać i leżeć, kiedy śliczny i kochany synek chce się bawić, czytać bajki, gotować...Przecież też trzeba samemu coś zjeść, ale i dziecku dać....
Po raz pierwszy będąc w tej ciąży zamarzyło mi się odpoczywanie w łóżku, dużo snu, słodkie lukrowane pączki zjadać tuzinami...ehh...Wniosek: teraz doceniam wszystkie dobre rady o odpoczynku....

Ale mimo "małego" zmęczenia ciążą jest pięknie!!!! Pogoda w krk jest cudowna, wspaniała, iście wiosenna. Od kilku dni słychać ćwierkot ptaszków!!!! Boże, jaka to muzyka dla uszu!!! Drzewa powoli zaczynają puszczać pędy. W powietrzu naprawdę czuć i widać wiosnę:) To jeszcze bardziej mnie napędza do życia:)

Dziś odpuściliśmy sobie z Miłoszkiem spacer i zostaliśmy w domu. Cały czas (aż do drzemki) Miloszek przebawił się w swoim pokoju. Przeważnie czas spędzamy na dole w salonie, ale dziś było inaczej... On bardzo lubi swój pokój, co bardzo nas cieszy. Widać, że czuje się tam dobrze i to jeszcze bardziej cieszy nasze serca, że udało nam się (z mężem) stworzyć Mu pokój, miejsce, w którym Mu dobrze:)
A tym czasem mój syn smacznie śpi w swoim łóżku, ja odpoczywam w naszej sypialni i chyba zaraz pozwolę sobie podzielić żywot syna i też chyba wybiorę się na drzemkę. Relaksuję się dźwiękami muzyki celtyckiej, którą mąż kiedyś zgrał dla mnie, a której nie chciałam....Dobrze Kotku, że czasem jesteś troszkę bardziej uparty niż ja;) Dziękuję:*....

Miłego piątku i całego weekendu:)

22 komentarze:

  1. Miłego odpoczywania:-)
    Pokoik super,więc nie dziwię się Miłoszkowi,że chce się tam bawić:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpoczywaj jeśli tego potrzebujesz :)
    U nas nie czuć jeszcze wiosny..

    OdpowiedzUsuń
  3. czasem trzeba skorzystać z rad :) Odpoczynek docenia się własnie wtedy kiedy nie można go zaznać. Ach zazdroszczę tego brzuszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, czasem tak. szkoda tylko, że tak jak zauwazyłas czasem jest na to za późno. dziękuję:)

      Usuń
  4. Odpoczywaj :) fajne zasłonki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, kupione na wyprzedaży w leroy merlin:)

      Usuń
  5. ile miejsca do zabawy. to ma Miłosz pole do popisu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ma, ma:) choć na razie miejsce zajmuje tylko komoda i łózko, to czuję, że za jakis czas ta przestrzeń okaże sie dla niego za mała;) ale na to jeszcze dużo czasu

      Usuń
  6. Jaki fajny pokój i jaki porządek! Mój Oskar jak się bawi to wszystkie zabawki porozrzuca.
    Odpoczywaj jeśli możesz i dziecko pozwala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to tylko część zabawek. pozostałe sa w salonie na dole. gdyby wszystkie zabawki Miłosza były razem, to podejrzewam, że mielibysmy zabakowy zamiast salonu;)

      Usuń
  7. Pogoda bardzo przyjemna, fajnie by było, jak by się taka utrzymała. Czasami trzeba odpocząć, poleżeć. :) coraz bliżej do końca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj też bym już raczej powrotu zimy nie chciała, ale czas pokaże;)

      Usuń
  8. Oj doskonale Cię rozumiem, niestety w tej drugiej ciąży nie ma już szans na słodkie lenistwo, odsypianie, leżenie do góry brzuchem i napawanie się tym stanem ;) Ale taka aktywniejsza ciąża szybciej mija, tak przynajmniej było u mnie :)
    Nie mogę uwierzyć że tak mało już zostało do pojawienia się Olusia na świecie :) Swoją drogą bosko wyglądasz, widziałam cię 2 dni temu z okna i podziwiałam :D
    Przy okazji pozwolę sobie zaprosić na mój konkurs walentynkowy na najciekawszą foto-kartkę :) http://matkabrowar.blogspot.com/2014/02/walentynkowy-konkurs-na-najciekawszaoto.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i toi wielka szkoda, bo czasem by się przydało, tak choć na chwilkę;) ja też, bo tak niedawno dowiedzialam się, że jest a teraz, zaraz juz się urodzi! Och, dziękuję za tak ciepłe i miłe słowo, bo ostatnio rozmiar mojego brzuszka i ilości jedzenia jakie pochłaniam mnie przeraża. Poza tym w tym pięknym płaszczyku każda kobieta w ciąży prezentowałaby się pięknie:) Ja to podziwiam Ciebie, bo też bym chciala takiej figury juz po porodzie:)

      Usuń
    2. Sama zobaczysz że przy dwójce to figura sama się robi raz dwa ;)

      Usuń
  9. Wczoraj, czy tam dzisiaj spać nie mogłam i sobie przypomniałam o Was. I tak się zastanawiałam, czy już Mały jest, czy jeszcze nie. W takim razie trzymam kciuki, żeby posiedział w brzusiu jeszcze;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie ostatnio o tym myślałam, że w żadnej ciąży nie jest tak dobrze, jak w pierwszej - człowiek ma mnóstwo czasu dla siebie i może odpoczywać kiedy zechce. Potem już obowiązków więcej i nie ma tak dobrze.
    Ja chyba nigdy w życiu nie przeczytałam tyle książek, co w ciąży. Teraz bardzo rzadko mam czas na czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ ten czas minął. Pamiętam, jak ogłaszałaś swą wielką nowinę o drugim maleństwie, a tu jeszcze moment i zjawi się na tym świecie :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)