Moja lista blogów

czwartek, 27 marca 2014

do mamy po imieniu

Podobno dzieci przechodzą taki etap w życiu, że do swoich rodziców przez jakiś czas mówią po imieniu. Podobno...choć u nas ta teoria okazała się prawdziwa. Od kiedy Miłosz rozpoczął powtarzanie wszystkich słów i naukę mówienia na poważnie, mówi do mnie tak jak mój mąż: Monia:)

W Jego ustach brzmi to po prostu cudownie i zabawnie. Jednak zwracamy Mu uwagę, że dla Niego nie Monia, a mama.
Puki co częściej słyszę z ust mego syna swoje imię niż mamo, ale to pewnie taki etap i minie. Choć będzie mi brakowało tych Jego: "Monia Minie (prośba o włączenie Myszki Miki), "Monia auto", czy wołania "Monia, Monia", kiedy chce się bawić tylko ze mną lub coś chce aby Mu podać:)

Czy wasze dzieciaki, też przechodziły lub może przechodzą taki etap w swoim rozwoju?


Przy okazji, chciałam również podziękować Madzi z bloga http://wbiegupisane.blogspot.com/ za przesłanie wczoraj na maila zdjęcia zebranych nakrętek. Madzia również brała udział w konkursie, jednak z powodów osobistych nie mogła przesłać fotki, więc przysłała ja wczoraj wieczorem:) Zobaczcie ile cennych nakrętek zebrała:


Bardzo Madziu dziękuję i Tobie za zbiórkę. Z pewnością komuś bardzo pomogą:)
Ach, zapomniałam również wczoraj napisać, że Ola z bloga http://wszystkodlamamidzieci.blogspot.com/ również miała nazbierane nakrętki, jednak Emilka zaniosła je na akcję zbierania w szkole, dlatego zdjęcia brak, ale bardzo dziękuję za udział i pomoc:)

Pamiętajmy, że taka zwykła mała nakrętka może komuś pomóc, wiec może nie wyrzucajmy jej do śmieci, a oddajmy do punktów zbioru. W ten sposób pomożemy nie tylko bliźniemu, ale i środowisku;)

PS. Dziś zasłuchuję się na okrągło w tej piosence.

                                    Stawia mnie na nogi i zachęca do pracy:) Zmykam prasować;)

20 komentarzy:

  1. Może i brzmi słodko, nie wiem jak wygląda odczucia Mamy w stosunku do dziecka bo nie jestem na ty etapie i daleko mi :P ale jednak jeśli mam być szczera jestem temu przeciwna i pochwalam, że zwracacie Mu uwagę, że dla niego jesteś Mamą :)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. innej opcji nie ma. ja jestem z tych mam, co sa mamami, a nie koleżankami:)

      Usuń
    2. I ja popieram Twoje zdanie i podejście :)

      Usuń
  2. nie podoba mi się to niestety , mama to mama ;-) mam w rodzinie taki przykład, że do mamy po imieniu i tak zostało. oj dziwnie to brzmi ...

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas jest "Mama Aaaania" z dużym akcentem na "A", a ten etap napewno i do nas dojdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie nie słyszałam o takim etapie, chyba nikt ze znajomych tak nie miał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. kochana moja Pola mówi mama natomiast jak ktoś się do mnie zwróci po imieniu to powtarza z uśmiechem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój czasami powie Ewa ale zdarza się to rzadko. Oczywiście też zwracam uwagę. Nie chcę aby Oski mówił do mnie po imieniu a mamo.

    OdpowiedzUsuń
  7. mamy ten okres.
    najczęściej, gdy mąż mówi lub woła do mnie Kasia, Emilia także to podłapuje.
    brzmi to uroczu, ale tłumaczymy jej, że ma mówić mama albo mama Kasia skoro chce używać imienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas takiego etapu nie było ale nie martwiłabym się tym, bo jestem pewna, że niedługo zapomni. A swoją drogą uważam, że to musi być urocze, takie "Monia" Z małych ust :) Ps. Te nakrętki to w sumie zasługa mojego taty, bo to on nas pilnuje i dyscyplinuje :) Zaniosłam już je do szkoły, dzieciaki oszalały i następnego dnia wiekszość już nie zapomniała o przyniesieniu swoich :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oliśka czasem do taty mówi po imieniu,starszy syn też miał taki etap.Do mnie nigdy nie zdarzyło się im powiedzieć po imieniu

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja pamiętam, że mówiłam do rodziców chyba będąc w podstawówce po imieniu :)
    P.S. Jaka ładna różowa i duża Iza na obrazku hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje nigdy nie mówiły tak regularnie chociaż się zdarzało młodszemu czasem. Nawet nie upominałam, sam woli mówić mama. A nakrętki też zbieramy, coś przeoczyłam chyba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak mi miło, że o mnie wspomniałaś. Gapa ze mnie z tym zdjęciem ;(
    Nigdy nie mówiłam do mamy po imieniu, a moja dorastająca córka, też zawsze mówi do mnie mama, ciekawe czy kiedyś zacznie mówić po imieniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. My na razie uczymy się mówić, więc ćwiczymy, żeby junior mówił "mama" bo coraz częściej woła "Ej" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U nas też taki etap, jeszcze jakiś czas temu mówił Kaka, Kaja, Kaju teraz mówi pięknie Kasia, Kasiu czasem wychodzi mu Kasio (ma 20 m-cy) - brzmi to zabawnie i jak dla mnie przesłodko, nie czepiam się kiedy się tak do mnie zwraca, bo i tak przeważa mama :)

    pozdrawiam, Kasia M.

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja sąsiadka mówiła do swojej mamy 'Anka', ale to nie było urocze... To taki rozpieszczony dzieciak. Raz byłam świadkiem, jak korzystała z nocnika (takie 3latka miała wtedy). Nocnik był na stole przed domem przy oknie. Złośnik miał w ręku nożyczki i obcinał kwiatki z doniczki stojącej na parapecie. Inaczej nie chciała korzystać z nocnika. Utkwiło mi to w pamięci mocno. Jako, że tylko tę dziewczynę znam, jako mówiącą do matki po imieniu, to jestem do tego nastawiona negatywnie.
    Przegapiłam konkurs. Znaczy widziałam, że o nim przypominałaś, ale nie mam zazwyczaj szczęścia w konkursach, więc nie sprawdzałam, ale w takim o nakrętkach chętnie wzięłabym udział. Chociaż pewnie nie spełniałabym warunków, bo my na razie zbieramy (dwie siatki są już), ale jeszcze nie mamy upatrzonego przeznaczenia. Jak się dowiemy o jakiejś akcji, to będzie jak znalazł ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja siostra, mówiła do naszej mamy Eba (Ewa) jak coś chciała. Jak jej mówiliśmy mama, to się śmiała i mówiła Eba, tak trochę na złość :D. Przeszło jej to później :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nasze nakrętki też wczoraj trafiły na szkolną zbiórkę. U mnie to już nawyk :)

    Starszy mówił bardzo długo Łukaś. My nie poprawialiśmy. Teściowa nie mogła słuchać i poprawiała. Przeszło samo. Moim zdaniem to nic złego. Dzieci i tak wiedzą że Monia czy Łukaś to najważniejsze osoby w ich życiu :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)