Moja lista blogów

sobota, 22 marca 2014

o Olku słów kilka

Oluś jest juz z Nami trzy tygodnie! Z każdym dniem odkrywamy w Nim coś nowego, coś niezwykłego. Już zapomniałam, jak małe dzieci szybko się rozwijają.  Tak jak przypuszczaliśmy jest On totalnym przeciwieństwem swojego brata w tym wieku: ruchliwy, dokazujący, zainteresowany, niesamowicie silny i obdarzony ogromną mocą decybeli w gardle;)
Olek leży już na brzuszku i co nas zaskoczyło najbardziej, to to, że już dźwiga główkę i przewraca się z brzucha na plecy! (dla nas to lekki szok, bo Miłoszek miał czas na wszystko i śpieszno Mu nie było).
Potrafi dać znać o sobie i wszystko musi mieć na już (tak, cierpliwość niestety odziedziczył po mamie;))! A jak się nie pospieszymy, to pokazuje jakim pięknym głosem Go Bozia obdarzyła:)
Jest bardzo ciekawy świata. Wszystko Go interesuje. Lubie patrzeć jak skupiony nasłuchuje, kiedy mąż szaleje ze starszym synem, kiedy słyszy dźwięki grzechotki, czy innych grających zabawek. Co najważniejsze- dobrze przesypia noce. Wstaje już sam na karmienie, kiedy potrzebuje (do 2 razy w nocy), więc mogę śmiało powiedzieć, że się wysypiamy:)

Jak przystało na faceta uwielbia być rozpieszczany;) najlepiej Mu na rączkach i czasem tak się zanosi płaczem jak Go nie weźmiemy, że aż popada w dezdech! Taki mały szantażyk dla rodziców;)

Olek jest już w pełni akceptowany przez starszego brata, co bardzo nas cieszy (choć ta ich akceptacja troszkę trwała). Miłosz głaska, przytula Olusia zawsze, kiedy płacze lub jest w zasięgu Jego rączek:) Chętnie pomaga przy przewijaniu i kąpaniu małego. Zawsze sprawdza Jego butelkę, czy przypadkiem mama dobrze przygotowała jedzonko;) Choć czasem są jeszcze takie niepewne relacje. Zwłaszcza, kiedy obaj potrzebują czegoś ode mnie w tym samym momencie..

Patrzenie na ich wzajemne relacje i możliwość doświadczania podwójnego macierzyństwa, to coś przepięknego. Czuję spełnienie, radość...Nareszcie udało mi się dostosować do nowych realiów:)
Kiedy jesteśmy w domu wszyscy razem ( we czwórkę) widzę bardzo dokładnie, że z Olkiem jesteśmy właśnie tą pełną rodziną:)

I co jest równie niesamowite, to to, że Olek jest dokładną kopią Miłosza z tego okresu:)...no cóż w końcu to bracia:)

21 komentarzy:

  1. Kochane maleństwo :) super,że już się tak ogarneliscie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, rodzeństwo chyba zawsze charakterami się będzie różnić, to jest w tym piękne, nigdy nie będziemy wiedzieć, jaki nasze kolejne dzieci będą ;) Cud. Olek jest super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie, że już się dotarliście :) Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że tak się dobrze układa. Kochany chłopczyk

    OdpowiedzUsuń
  5. Bosiu jaki piękny :) nie mogę się na Niego napatrzeć, a imię Olek bardzo mi się podoba.
    Super, że brat go całkowicie akceptuje i nie macie z tym problemu ;)
    Widać, że rośnie silny Chłopczyk ;)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ ten czas bezlitośnie tyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. już się przewraca?! wow! szybki jest!

    OdpowiedzUsuń
  8. bo te "drugie" dzieci to strasznie szybko się rozwijają :)
    A Oluś to śliczny chłopczyk!

    OdpowiedzUsuń
  9. zgadzam się, te nasze drugie dzieci to wszystko jakos tak szybciej robią :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, już się przekręca! Aruś chyba miał 3,5 miesiąca jak się przekręcił :) Mały Zdolniacha Wam rośnie! Suuuuuper!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. nono wreszcie spokojniejsza i wszystko na swoim miejscu :)
    cieszę się,że jesteś w pełni szczęśliwa o to chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam nadzieję, że mój junior też będzie miał rodzeństwo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ekspresowy rozwój :) I z Twojego opisu bardzo przypomina mojego Krzysia - już za maleńkości jak coś chciał, to musiało być na TERAZ i nie znał tzw. półśrodków :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam jak mnie zaskoczyło, jak Staś obrócił się z brzuszka na plecy kilka razy, jak miał ze 2 tygodnie :) Potem długo się to nie powtórzyło, dopiero od jakiegoś czasu znowu to robi :)
    Fajnie jest obserwować te różnice w rodzeństwie. Niby każde z tych samych genów powstało, a różnią się bardzo :) Niesamowite jak już tak małe dzieciątka potrafią pokazać, że są zupełnie odrębną, unikalną jednostką :)
    Buziaki dla Waszej rodzinki! Z tą pełnią szczęścia i pełną rodziną we 4 czuję to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rodzeństwo jest podobne.. Moja siostra, też była podobna do mnie, gdy byłam mała, a potem zaczęła się zmieniać. Do mnie już podobna nie jest. Ani z wyglądu, ani z charakteru :)

    OdpowiedzUsuń
  16. oj boje sie tych pierwszych dni razem we czworo, ale damy rade bo kto jak nie my ;-)
    cudny bobo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  18. Remarkable things here. I am very happy to look your post.
    Thank you a lot and I'm taking a look ahead to
    contact you. Will you please drop me a e-mail?


    My page: cenaless funciona

    OdpowiedzUsuń
  19. Today, I wеnt tto the beachfront with mʏ children. I fund a sea shell and gave іt to my 4 year old
    daughter and said "You can hear the ocean if you put this to your ear." She placed
    the shell to her eɑr annd screamed. There was a hermit crab inside
    and it pinched hеr ear. SҺe never wants to go bacк! Loʟ
    I know this is completely off topic but I had to
    tell someone!

    Feel fгee too viit my page increase metabolism

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)