Moja lista blogów

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

w pogoni za rozumem

Od kiedy jestem mamą dwójki (cudownych) chłopców moje dotychczasowe życie znacznie uległo zmianie. Moje myśli, a raczej chaos, który zapanował w mojej głowie jest ciężki do opanowania. Czasem, kiedy chłopaki śpią i jest cisza w domu, ledwo mogę się skupić na zrobieniu sobie herbaty, bo w głowie mam tylko tornado;) Moje idealnie poukładane dni przestały w ogóle istnieć:) Ale przyzwyczaiłam się. Teraz nawet nie wiem jaki jest dzień tygodnia, a o dokładną datę byłoby mi ciężko podać;) No dobra, byłoby to niemożliwe;) Dziś idziemy na urodziny do małej Anetki. Magda zaplanowała kawkę i słodkie co nieco dla mam, abyśmy w trakcie przyjęcia mogły się wszystkie delektować ploteczkami, CIEPŁĄ kawką i miłą atmosferką. Ja jestem ciekawa, czy to nam wypali, ale jestem dobrej myśli;) Ponieważ zaginęłam gdzieś w czasoprzestrzeni, na dzisiejsze kiner party wybierałam się w sobotę!:) Załatwiłam opiekę dla Olka, nastawiłam psychicznie na cudowny odpoczynek i pogaduchy z dziewczynami, naopowiadałam Miłoszkowi i urodzinach i....oświeciło mnie, że urodziny są w poniedziałek, a nie w sobotę!!! Tak więc dziś zabieram obu i modlę się, aby dojechać autobusem spokojnie (mimo, że to tylko 3 przystanki) i aby (co najważniejsze) Olek był spokojny (czyt. spał grzecznie jak suseł, kiedy dzieci będą fikały- Boże dopomóż!!!).
Tak więc dziś imprezujemy:)
Swoją drogą, to Olek nieźle się ustawił, bo nie ma jeszcze skończonych trzech miesięcy, a już idzie z bratem do starszej koleżanki na imprezkę;) I pewnie tak będą się wymieniać towarzysko już na stałe;) ach, te braterskie układy:)

W weekend natomiast udało nam się z mężem wyskoczyć na zakupy. W sumie to był ostatni dzwonek na zakup odzienia na wesele szwagra, które mamy już za 2 tygodnie. Udało mi się kupić i sukienkę i szpilki. Mąż oczywiście nadal waha się, który garnitur wybrać, ale On zawsze ma czas (znając życie, kupi go na ostatni dzwonek, ale ten typ tak ma;)). Natomiast kupiłam cuuuudowne szpilki!!!! Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia!!! Zwykłe, klasyczne, czarne szpilki. Kocham takie buty. Kocham w nich swoje nogi:)
I mimo, że na co dzień preferuję tylko płaskie obuwie, od czasu do czasu kocham zakładać wysokie obcasy. To pozwala mi poczuć się niezwykle kobieco i seksownie. I są to jedyne zakupy na które mój mąż chodzi ze mną chętnie;)

8 komentarzy:

  1. fiu fiu a pochwalisz się nam tymi boskimi szpilkami? :)
    ja ostatnio odgrzebałam jakieś swoje sprzed kilku lat, które miałam 2 razy na nogach ;)
    udanej imprezy dla Waszej trójki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham szpilki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. i jeszcze się nie pochwaliłaś szpilkami :)
    nunu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, z dwójką dzieci jest zupełnie inaczej i powiem Ci nie ma znaczenia, czy są w podobnym wieku, czy ich różnica jest duża, jak u mnie. Dzieci to dzieci, zawsze zajmą Twój czas, a i ja będąc na wychowawczym już trzeci rok, nie pamiętam czasem czy dziś piątek czy sobota ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak. Mam dokładnie tak samo jak Ty. Zazwyczaj chodzę na płaskim wiadomo lepiej pcha się wózek i spaceruje.
    Jednak jak ubieram szpilki to staję się inną kobietą :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. niezłe zamieszanie:))) znam to i tak jak Ty uwielbiam :) ja też kocham szpilki choć na co dzień w trampkach pomykam

    OdpowiedzUsuń
  7. Anetka już wczoraj przed spaniem nie odpuściła mi przeczytania książeczki o Smoku Wawelskim :P A Oluś był oczywiście najbardziej uroczym gościem imprezy ;) Umie się chłopak ustawić, a co :D

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zechciałaś/ -eś się wypowiedzieć, dziękuję:)